ДДТ — Дом tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Дом", wykonawca: ДДТ.
Tekst piosenki
В новом районе, бывшем загоне,
Вырос огромный цементный кокон.
Серая пыль, затвердев в бетоне,
Схватила и держит тысячи окон,
Тысячи стенок, балконов, дверей,
Тысячи вечнозеленых людей,
Тысячи разнокалиберных глаз,
Тридцать тысяч зубов, и пять тысяч фраз.
Стилизованный внук Карбюзье с Вандерое:
Небо — два с половиной метра,
Очередной рывок домостроя —
Девять квадратов на человека!
Пищеводы подъездов, давясь, пропускают
Тысячи тонн живой биомассы.
«Нам лучше не надо» — это считают
Передовые рабочие классы.
Тысячи кухонь каждое утро
Жарят на нервах куриные яйца.
В тысячах спален каждое утро,
Нежно сопя, расплетаются пальцы.
Здесь ежедневно кого-то хоронят,
Через неделю — горланят свадьбы.
Не стой под балконом — горшочек уронят.
Легче родной, не провалилась кровать бы!
Одиночество здесь — царица досуга,
Среди соседей — ни врага, ни друга,
Тем не менее все про всех все знают,
Вечерами стены почти исчезают.
Вон, бабка сидит и грустит у окна,
Нет ни овец, ни козы, ни коровы,
Ей на балконе завести бы быка,
А то на кой хрен такие хоромы?
Я тоже живу здесь в квартире сто три,
И у меня двенадцать замков на дверях.
Я закаляюсь летом без горячей воды,
И размножаюсь зимой при электро-свечах.
Я замурован в этом каменном веке,
Я опечатан в этом чертовом блоке,
Я наблюдаю, как в сжатые сроки
Сосед убивает в себе человека.
Миллионы мечтают об этой крыше,
Нет им покоя под залатанным небом,
Тысячи глоток. граждане, тише!
Ведь я помню, когда мы делились хлебом,
Делились солью, посудой, дровами,
Ходили к соседкам за утюгами,
Слушали хором футбол и хоккей,
Короче были, были…
Заколдованный мир в эту темную ночь.
Твои окна — звезды галактик, но я лечу прочь.
Каменеющий мир, окольцованный быть,
Быть может только любовь сможет всем нам помочь
Остаться людьми, остаться людьми, остаться людьми,
Остаться людьми, остаться людьми…
Tłumaczenie tekstu piosenki
W nowej dzielnicy, dawnej zagrodzie,
Wyrósł ogromny kokon cementowy.
Szary pył zestalony w betonie,
Chwycił i trzyma tysiące okien,
Tysiące ścian, balkonów, drzwi,
Tysiące wiecznie zielonych ludzi,
Tysiące różnokalibrowych oczu,
Trzydzieści tysięcy zębów i pięć tysięcy zwrotów.
Stylizowany wnuk Carbusiera z Vanderoe:
Niebo-dwa i pół metra,
Kolejny zryw budowy domu —
Dziewięć kwadratów na osobę!
Przełyk ganek, dławiąc się, pomijając
Tysiące ton żywej biomasy.
"Lepiej nie" — to uważają
Zaawansowane klasy pracy.
Tysiące kuchni każdego ranka
Smażone na nerwach jaja kurze.
W tysiącach sypialni każdego ranka,
Delikatnie sapanie, palce rozplatają się.
Codziennie ktoś tu grzebie.,
Za tydzień-gardła wesela.
Nie stój pod balkonem-pot spadnie.
Łatwiej rodzimy, łóżko by nie upadło!
Samotność tutaj jest królową wypoczynku,
Wśród sąsiadów - ani wroga, ani przyjaciela,
Niemniej jednak wszyscy wiedzą o wszystkim,
Wieczorami ściany prawie znikają.
Babcia siedzi przy oknie i jest smutna.,
Nie ma owiec, kóz, krów.,
Ona na balkonie byka,
Po co te chujki?
Ja też mieszkam tutaj w mieszkaniu sto trzy,
I mam dwanaście zamków na drzwiach.
Hartuję się latem bez ciepłej wody,
I rozmnażam się zimą z elektrycznymi świecami.
Jestem uwięziony w tej epoce kamienia.,
Jestem zapieczętowany w tym cholernym bloku.,
Obserwuję, jak w krótkim czasie
Sąsiad zabija w sobie człowieka.
Miliony marzą o tym dachu,
Nie ma dla nich spokoju pod połatanym niebem,
Tysiące łyków. cisza!
Pamiętam, jak dzieliliśmy się chlebem.,
Dzielili się solą, naczyniami, drewnem,
Poszliśmy do sąsiadów po żelazka,
Słuchali chóru piłki nożnej i hokeja,
Krótko było, było…
Zaczarowany świat w tę ciemną noc.
Twoje okna są gwiazdami galaktyk, ale ja lecę.
Skamieniały świat, otoczony byciem,
Być może tylko miłość może nam wszystkim pomóc
Pozostać ludźmi, pozostać ludźmi, pozostać ludźmi,
Pozostać ludźmi, pozostać ludźmi…