Distemper — Город tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Город", wykonawca: Distemper.
Tekst piosenki
Ты в сумерках смотришь на мокрый асфальт
И, забыв о дожде, отключившись на миг,
Замечаешь лишь блеск разноцветных огней,
Превращающий лужи в волшебный родник.
Лучезарный всплеск и безумных витрин,
Как в запретных мечтах, бросит вызов судьбе,
Сквозь себя пропускаю потоки машин,
Разрушая сознание мне и тебе.
Я люблю этот город хоть он так жесток,
Его мир был подарен с рождения мне.
Средь огромной толпы я здесь был одинок,
И пускай он не тот, каким вижу во сне.
Город! Я пропитан тобою насквозь.
Даже если с тобою врозь,
Ты всегда у меня внутри.
Город! В моих венах твои грехи,
В ночь ушедших твоих стихи,
Постаревшие фонари.
Я люблю этот город, таким как он есть,
Его зверский оскал мне до боли знаком,
Повесть улиц его за всю жизнь не прочесть,
Для меня его сущность открылась в другом.
В глубине дивных парков и в клубах ночных,
На огромных проспектах, затертых до дыр,
В дебрях спальных районов, как в джунглях глухих.
В этом городе есть свой особенный мир,
Праздник музыки вечно: и ночью, и днем,
Посторонняя жизнь не доходит сюда.
Мы с тобою давно в этом мире живем,
А кому-то в него не попасть никогда.
Город! Я пропитан тобою насквозь.
Даже если с тобою врозь,
Ты всегда у меня внутри.
Город! В моих венах твои грехи,
В ночь ушедших твоих стихи,
Постаревшие фонари.
Слева и справа город поет,
Эти звуки по праву ловит народ,
Пора тебе услышать тоже,
Головой и кожей
Их переварить и в ритме города полный вперед.
Немного дудок, немного баса,
Я не могу прожить без музыки и часа,
Я спать ложусь и просыпаюсь с этой песней,
Намного интересней быть с тобою вместе.
Город! Я пропитан тобою насквозь.
Даже если с тобою врозь,
Ты всегда у меня внутри.
Город! В моих венах твои грехи,
В ночь ушедших твоих стихи,
Постаревшие фонари.
Tłumaczenie tekstu piosenki
O zmierzchu patrzysz na mokry asfalt.
I zapominając o deszczu, wyłączając się na chwilę,
Zauważasz tylko blask kolorowych świateł,
Zamieniając kałuże w magiczne źródło.
Promienny plusk i szalone gabloty,
Jak w zakazanych snach, rzuci wyzwanie losowi,
Przez siebie przepuszczam strumienie samochodów,
Niszcząc świadomość dla mnie i dla Ciebie.
Kocham to miasto, choć jest takie okrutne.,
Jego świat został mi podarowany od urodzenia.
W tłumie byłem tu sam.,
I niech nie jest tym, co widzę we śnie.
Miasto! Jestem przesiąknięty Tobą.
Nawet jeśli z Tobą osobno,
Zawsze jesteś w moim wnętrzu.
Miasto! W moich żyłach są Twoje grzechy,
W noc Twoich zmarłych wierszy,
Stare latarnie.
Kocham to miasto takim jakim jest.,
Jego brutalny uśmiechnął mi się do bólu znakiem,
Historia ulic nie jest czytana przez całe życie,
Dla mnie jego istota otworzyła się w innym.
W głębi cudownych parków i nocnych klubów,
Na ogromnych Alejach zatartych do dziur,
W dziczy sypialnej, jak w dżungli głuchych.
To miasto ma swój wyjątkowy świat,
Święto Muzyki jest wieczne: nocą i dniem,
Życie z zewnątrz tu nie dociera.
Od dawna żyjemy w tym świecie.,
A ktoś nigdy w niego nie wejdzie.
Miasto! Jestem przesiąknięty Tobą.
Nawet jeśli z Tobą osobno,
Zawsze jesteś w moim wnętrzu.
Miasto! W moich żyłach są Twoje grzechy,
W noc Twoich zmarłych wierszy,
Stare latarnie.
Po lewej i prawej stronie miasta śpiewa,
Te dźwięki są słusznie łapie ludzi,
Czas, żebyś też to usłyszał.,
Głowy i skóry
Są trawione i w rytmie całego miasta.
Trochę dudka, trochę basu,
Nie mogę żyć bez muzyki i godziny.,
Kładę się spać i budzę się z tą piosenką,
O wiele ciekawiej jest być z tobą razem.
Miasto! Jestem przesiąknięty Tobą.
Nawet jeśli z Tobą osobno,
Zawsze jesteś w moim wnętrzu.
Miasto! W moich żyłach są Twoje grzechy,
W noc Twoich zmarłych wierszy,
Stare latarnie.