El Barrio — Amada Mía tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Amada Mía", wykonawca: El Barrio.
Tekst piosenki
Enero, febrero y marzo, vaya tres meses de melancolía
Abril tarde de mayo, veo la vida tan florecía
En junio vienen mis años, siempre invitando a la bienvenida
Julio, agosto los paso soñando a ser septiembre y sus manías
Y ya en octubre, noviembre y diciembre
Se quean las calles tristes y vacías.
A ver qué se me ocurre decirte en este tema
Que nunca te haya dicho amor en una vida
Tú sabes que me expreso a mi forma y mi manera
Pero lo que me importa es sentirlo todavía
El momento de verte por primera vez se hacía eterno,
El tiempo iba en mi contra,
Quería que pasara deprisa mas cuando te vi quise detenerlo,
Pero ya sabes amor, eso es imposible.
Recuerdo el día que me besaste, mi cuerpo se hizo girones,
No envidiaba a la felicidad
Puesto que volaba tan alto
Como la luna que nos brindó aquella noche.
Pájaro de la mañana, que temprano os levantan,
Llevarle mis caricias a los pies de su ventana.
Porque pájaro de la mañana que tan alto alzáis el vuelo,
Traedme su sonrisa con sus besos y sus te quieros.
A veces presentía vida mía que se me acababa el aire,
Que mi cuerpo aborrecía el sinónimo distante
Que en mis miedos recorría si tuviera que olviarte.
Pensaba cada vez que estaba solo,
Aún mirándome al espejo pobre niño pipiolo,
Que nunca aprendió de palo,
Ni siquiera el protocolo de lo bueno y de lo malo.
Pájaro de la mañana, que temprano os levantan,
Llevarle mis caricias a los pies de su ventana.
Porque pájaro de la mañana que tan alto alzáis el vuelo,
Traedme su sonrisa con sus besos y sus te quieros.
Pájaro de la mañana, si queréis saber qué siento,
Vivo los meses del año siempre ataito a estos versos.
Enero, febrero y marzo, vaya tres meses de melancolía
Abril tardes de mayo, veo la vida tan florecía
En junio vienen mis años, siempre invitando a la bienvenida
Julio, agosto los paso soñando a ser septiembre y sus manías
Y ya en octubre, noviembre
Y diciembre se quean las calles tristes y vacías.
Así se pasan los meses del año, así camina mi poesía
Entre verdades y desengaños, entre tus brazos amada mía (bis)
Cuando quisistes jugar con muñecas,
Tus muñecas cobraron vida
Creciste entre cuentos de princesas
Y tu cuento vió a su niña preferida
Vestida con ropas de madre en tierras de luz y de salinas
En manos de un destino que te aclare si eres niña,
Vida, amada, madre amiga.
Pájaro de la mañana, que temprano os levantan,
Llevarle mis caricias a los pies de su ventana.
Porque pájaro de la mañana que tan alto alzáis el vuelo,
Traedme su sonrisa con sus besos y sus te quieros.
Así se pasa los meses del año, así camina mi poesia.
Entre verdades y desengaños, entre tus brazos amada mía.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Styczeń, Luty i Marzec, idź trzy miesiące melancholii
Kwiecień jest wieczór maja, widzę, że życie tak kwitnie.
W czerwcu nadchodzą moje lata, zawsze zapraszając na przyjęcie
Lipiec, Sierpień spędzam je marząc o tym, by stać się wrześniem i ich manią.
A już w październiku, listopadzie i grudniu
Puste, smutne ulice.
Zobaczmy, co mogę powiedzieć na ten temat
Że nigdy nie powiedziałem ci o miłości w życiu.
Wiesz, że wyrażam swoją drogę i swoją drogę.
Ale martwi mnie to, że wciąż to czuję.
Moment, w którym cię zobaczyłem, stał się wieczny.,
Czas szedł przeciwko mnie.,
Chciałem, żeby stało się to szybciej, gdy cię zobaczyłem, chciałem to powstrzymać.,
Ale wiesz, miłość, to niemożliwe.
Pamiętam dzień, kiedy mnie pocałowałeś, moje ciało się kręciło.,
Nie zazdrościłem szczęścia.
Ponieważ leciałem tak wysoko,
Jak księżyc, który dał nam tę noc.
Poranny ptak, który wcześnie Cię podnosi,
Przyniosłem mu moje pieszczoty do stóp jego okna.
Ponieważ poranny ptak, jak wysoko podnosisz lot,,
Przynieś mi swój uśmiech z pocałunkami i pocałunkami.
Czasami wydawało mi się, że moje życie się kończy.,
Że moje ciało nienawidziło odległego synonimu,
Co jest w moich obawach, gdybym musiał cię skrzywdzić?
Myślałem o tym za każdym razem, gdy byłem sam.,
Wciąż wpatrując się we mnie w lustro, biedny pipiolo.,
Który nigdy nie nauczył się trzymać,
Nawet protokół na dobre i na złe.
Poranny ptak, który wcześnie Cię podnosi,
Przyniosłem mu moje pieszczoty do stóp jego okna.
Ponieważ poranny ptak, jak wysoko podnosisz lot,,
Przynieś mi swój uśmiech z pocałunkami i pocałunkami.
Poranny ptak, jeśli chcesz wiedzieć, co czuję.,
Żyję miesiącami roku, zawsze przywiązuję się do tych wierszy.
Styczeń, Luty i Marzec, idź trzy miesiące melancholii
Kwiecień majowe wieczory, widzę, że życie tak kwitnie.
W czerwcu nadchodzą moje lata, zawsze zapraszając na przyjęcie
Lipiec, Sierpień spędzam je marząc o tym, by stać się wrześniem i ich manią.
A już w październiku, listopadzie
A Grudzień to smutne, puste ulice.
Tak mijają miesiące roku, tak idzie moja poezja.
Między prawdami i rozczarowaniami, między twoimi rękami moja ukochana (bis)
Kiedy chciałeś bawić się lalkami.,,
Twoje lalki ożyły.
Dorastałeś wśród bajek o księżniczkach.,
A Twoja bajka ujrzała swoją ukochaną dziewczynę.
Ubrany w strój matki w Krainie światła i solnisk
W rękach losu, który wyjaśni ci, czy jesteś dziewczyną.,
Życie, kochanie, matka-przyjaciel.
Poranny ptak, który wcześnie Cię podnosi,
Przyniosłem mu moje pieszczoty do stóp jego okna.
Ponieważ poranny ptak, jak wysoko podnosisz lot,,
Przynieś mi swój uśmiech z pocałunkami i pocałunkami.
Tak mijają miesiące roku, tak idzie moja poezja.
Między prawdą a rozczarowaniem, w twoich ramionach, moja ukochana.