El Consorcio — Popurri Mocedades (En Directo) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Popurri Mocedades (En Directo)", wykonawca: El Consorcio.
Tekst piosenki
El Vendedor
En la plaza vacía
Nada vendía
El vendedor
Y aunque nadie compraba
No se apagaba
Nunca su voz
No se apagaba nunca su voz
Voy a poner un mercado
Entre tantos mercaderes
Para vender esperanzas
Y comprar amaneceres
Para vender un día
La melodía
Que hace al andar
El agua de ese río
Que es como un grito
De libertad
¿quién quiere vender conmigo
La paz de un niño durmiendo
La tarde sobre mi madre
Y el tiempo en que estoy queriendo?
Tú eres el que ha pasado
El que ha llegado
Y el que vendrá
Vende el árbol que queda
En la arboleda
De la verdad
En la arboleda de la verdad
Voy a ofrecer por el aire
Las alas que no han volado
Y los labios que recuerdan
La boca que no han besado
Alza cada mañana
Esa campana
De tu canción
Pregonero que llevas
Mil cosas nuevas
En tu pregón
Mil cosas nuevas en tu pregón
Vendo en una cesta el agua
Y la nieve en una hoguera
Y la sombra de tu pelo
Cuando inclinas la cabeza
Eres Tú
Como una promesa, eres tu, eres tu
Como una manana de verano
Como una sonrisa, eres tu, eres tu
Asi, asi, eres tu
Toda mi esperanza, eres tu, eres tu
Como lluvia fresca en mis manos
Como fuerte brisa, eres tu, eres tu
Asi, asi, eres tu
Eres tu como el agua de mi fuente
(Algo asi eres tu)
Eres tu el fuego de mi hogar
Eres tu como el fuego de mi hoguera
Eres tu el trigo de mi pan
Como mi poema, eres tu, eres tu
Como una guitarra en la noche
Todo mi horizonte eres tu, eres tu
Asi, asi, eres tu
Eres tu como el agua de mi fuente
(Algo asi eres tu)
Eres tu el fuego de mi hogar
Eres tu como el fuego de mi hoguera
Eres tu el trigo de mi pan
Eres tu…
Tómame o Déjame
Tómame o déjame, pero no me pidas que te crea mas
Cuando llegas tarde a casa, no tienes por que inventar
Pues tu ropa huele a leña de otro hogar
Tómame o déjame, si no estoy despierta, déjame soñar
No me beses en la frente, sabes que te oà llegar
Y tu beso sabe a culpabilidad
Tu me admiras porque callo y miro al cielo
Porque no me ves llorar
Y te sientes cada dÃa mas pequeño
Y esquivas mi mirada, de tu mirar
Tómame o déjame, ni te espío ni te quito libertad
Pero si dejas el nido, si me vas a abandonar
Hazlo antes de que empiece a clarear
Tu me admiras porque callo y miro al cielo
Porque no me ves llorar
Y te sientes cada dÃa mas pequeño
Y esquivas mi mirada, de tu mirar
Tómame o déjame, y si vuelves trae contigo la verdad
Trae erguida la mirada, trae contigo a mi rival
Y es mejor, que yo, podré entonces llorar
Tłumaczenie tekstu piosenki
sprzedawca
Na pustym placu
Nic się nie sprzedało.
Sprzedawca
I chociaż nikt nie kupił
Nie wyłączył się.
Nigdy nie jego głos
Jego głos nigdy się nie wyłączył.
Postawię rynek.
Wśród tak wielu kupców
Aby sprzedać nadzieje
I kupić wschody słońca
Sprzedać jeden dzień,
Melodyjka
Co robi podczas chodzenia
Woda w tej rzece
To jak krzyk.
Wolność
kto chce sprzedać ze mną
Świat śpiącego dziecka
Wieczór o mojej matce
A czas, którego chcę?
Jesteś tym, który przeszedł
Ten, który przybył
I ten, który przyjdzie,
Sprzedaj drzewo, które zostało.
W gaju
Od prawdy
W gaju prawdy
Proponuję drogą powietrzną
Skrzydła, które nie leciały,
I usta, które pamiętają,
Usta, których nie całowali,
Wstawaj każdego ranka
Ten dzwon
Z twojej piosenki
Herold, którego nosisz,
Tysiąc nowych rzeczy
W twoim głosie
Tysiąc nowych rzeczy w twojej sytuacji
Sprzedaję wodę w koszu.
I śnieg w ogniu
I cień twoich włosów,
Kiedy przechylasz głowę,
To Ty.
Jako obietnica, to Ty, to Ty.
Jak letni poranek
Jak uśmiech, to Ty, to Ty.
Proszę, proszę, to Ty.
Cała moja nadzieja, to Ty, to Ty.
Jak świeży deszcz w moich rękach,
Jak silny wiatr, to Ty, to Ty.
Proszę, proszę, to Ty.
Jesteś jak woda z mojego źródła,
(Coś takiego jak ty)
Jesteś ogniem mojego domu.
Jesteś jak ogień mojego ogniska,
Jesteś pszenicą mojego chleba.
Jak mój wiersz, to Ty, to Ty.
Jak gitara w nocy,
Cały mój horyzont to Ty, to Ty.
Proszę, proszę, to Ty.
Jesteś jak woda z mojego źródła,
(Coś takiego jak ty)
Jesteś ogniem mojego domu.
Jesteś jak ogień mojego ogniska,
Jesteś pszenicą mojego chleba.
To Ty.…
Weź mnie albo zostaw.
Weź mnie albo zostaw mnie, ale nie proś, żebym ci więcej ufał.
Kiedy spóźnisz się do domu, nie musisz wymyślać
Twoje ubrania pachną jak coś z innego domu.
Weź mnie lub zostaw mnie, jeśli się nie obudzę, pozwól mi marzyć.
Nie całuj mnie w czoło, wiesz, że słyszę, jak idziesz.
A twój pocałunek smakuje jak wino.
Podziwiasz mnie, bo milczę i patrzę w niebo.
Bo nie widzisz, jak płaczę.
I czujesz się coraz mniej.
I unikasz mojego spojrzenia, twojego spojrzenia.
Weź mnie albo zostaw mnie, nie szpieguję cię i nie odbieram Ci wolności.
Ale jeśli opuścisz Gniazdo, jeśli mnie Opuścisz.,
Zrób to, zanim zacznę się oczyszczać.
Podziwiasz mnie, bo milczę i patrzę w niebo.
Bo nie widzisz, jak płaczę.
I czujesz się coraz mniej.
I unikasz mojego spojrzenia, twojego spojrzenia.
Weź mnie albo zostaw, a jeśli wrócisz, przynieś ze sobą prawdę.
Weź mojego rywala ze sobą.
I to lepiej niż ja, mógłbym wtedy płakać.