Елена Камбурова — Елка (вальс с чертовщиной) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Елка (вальс с чертовщиной)", wykonawca: Елена Камбурова.
Tekst piosenki
Только заслышу польку вдали,
Кажется, вижу в замочною скважину:
Лампы задули, сдвинули стулья,
Пчелками кверху порх фитили,
Масок и ряженых движется улей.
Это за щелкой елку зажгли.
Великолепие выше сил
Туши и сепии и белил,
Синих, пунцовых и золотых
Львов и танцоров, львиц и франтих.
Реянье блузок, пенье дверей,
Рев карапузов, смех матерей.
Финики, книги, игры, нуга,
Иглы, ковриги, скачки, бега.
В этой зловещей сладкой тайге
Люди и вещи на равной ноге.
Этого бора вкусный цукат
К шапок разбору рвут нарасхват.
Душно от лакомств. Елка в поту
Клеем и лаком пьет темноту.
Все разметала, всем истекла,
Вся из металла и из стекла.
Искрится сало, брызжет смола
Звездами в залу и зеркала
И догорает дотла. Мгла.
Мало-помалу толпою усталой
Гости выходят из-за стола.
Шали, и боты, и башлыки.
Вечно куда-нибудь их занапастишь.
Ставни, ворота и дверь на крюки,
В верхнюю комнату форточку настежь.
Улицы зимней синий испуг.
Время пред третьими петухами.
И возникающий в форточной раме
Дух сквозняка, задувающий пламя,
Свечка за свечкой явственно вслух:
Фух. Фух. Фух. Фух.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Tylko słychać Polkę z daleka,
Chyba widzę studnię z zamkiem.:
Lampy zdmuchnięte, przesunięte krzesła,
Pszczoły do góry porwały knoty,
Maski i ryazheny porusza się ula.
To świeciło za jednym kliknięciem.
Splendor ponad siły
Tusz do rzęs i sepii i wybielić,
Niebieskich, puncowych i złotych
Lwy i tancerze, lwice i Franciszek.
Reyanier-śpiew,
Ryk dzieciaków, śmiech matek.
Daty, książki, gry, Nugat,
Igły, maty, wyścigi, biegi.
W tej złowieszczej słodkiej tajdze
Ludzie i rzeczy na równych stopach.
Tego boru pyszne kandyzowane owoce
Do czapek rozbierają się Rozdarcia.
Duszno od smakołyków. Choinka w pocie
Klej i lakier pije ciemność.
/ Align = "left" / ,
Wszystko z metalu i szkła.
Błyszczy smalec, rozpryskuje żywicę
Gwiazdy w sali i lustra
I spala się na popiół. Mgła.
Stopniowo tłum zmęczony
Goście wychodzą zza stołu.
Szale, boty i baszłyki.
Zawsze możesz je gdzieś schować.
Okiennice, bramy i drzwi na hakach,
W górnym pokoju szeroko otwarte okno.
Ulice zimowe niebieski strach.
Czas przed trzecimi kogutami.
I powstające w ramie okiennej
Duch przeciągów zdmuchujący płomień,
Świeczka za świecą wyraźnie głośno:
Fuch. Fuch. Fuch. Fuch.