Enzo Enzo — Papa n'a pas Voulu tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Papa n'a pas Voulu", wykonawca: Enzo Enzo.
Tekst piosenki
A l'école quand j'étais petit
J'étais constamment puni
Un beau jour je me suis dit
Ça ne va plus ainsi
Il faut que ça finisse
J'épouse l’institutrice
Et quand on sera marié
Je serai toujours le premier
Papa n’a pas voulu
Et Maman non plus
Mon idée leur a déplu
Tant pis n’en parlons plus
Les enfants obéissants
Font tout ce que disent les parents
Papa n’a pas voulu
Et maman non plus
J’adorais les animaux
Les chats les chiens les chameaux,
Les poissons rouges les taureaux
Les poules et les veaux
Un jour, dans une loterie
Je gagne une otarie
je l’emmène à la maison
Et je l’installe dans le salon
Je mangeais quand j'étais gamin
Tout ce qui me tombait sous la main
Je suçais les rideaux de satin
Et les traversins
Un jour ma tante Estelle
Me donne une boite d’aquarelles
Elles étaient sans danger
Alors j’ai voulu les manger
J’aimais beaucoup le violon
Le trombone et le piston,
La trompette et le basson
Et l’accordéon
Un jour le marchand passe
J’achète un cor de chasse
Dès la première leçon
Toute la famille a dit: Non
Je voulais être chirurgien
Et voilà que mon frère Bastien
Un jour ne se sent pas bien
On cherche un médecin
Il fallait qu’on l’opère
J’ai dit: Laissez-moi faire
Pour m’exercer un brin
Je vais lui ouvrir les intestins
Ma sœur m’avait fait cadeau
Un jour d’une paire de ciseaux.
Je coupais les franges des rideaux
En tout petits morceaux
Je taillais les tentures
Les draps, les couvertures
Et je voulais même couper
L’eau, le gaz, l'électricité
Quand je dus choisir un métier
On m’a dit Sois charcutier
Chaudronnier ou charpentier
Pompier ou portier
J’ai dit Laissez-moi faire
Le métier que je préfère
Je vais me présenter
Tout simplement comme député
(Merci à Samuel Gremy pour cettes paroles)
Tłumaczenie tekstu piosenki
W szkole, kiedy byłem mały.
Ciągle mnie karano.
Pewnego dnia powiedziałem sobie
Już tak nie jest.
To musi się skończyć.
Ożenię się z nauczycielką.
I kiedy się pobierzemy.
Zawsze będę pierwszy.
Tata nie chciał
Mama też.
Nie spodobał im się mój pomysł.
Szkoda, że nie rozmawiamy.
Posłuszne dzieci
Robią wszystko, co mówią rodzice
Tata nie chciał
Mama też.
Uwielbiałem zwierzęta.
Koty psy wielbłądy,
Złote rybki byki
Kurczaki i cielęta
Raz na loterii
Zarabiam lwy morskie
zabiorę ją do domu.
I instaluję go w salonie
Jadłem jako dziecko.
Wszystko, co wpadło mi w ręce.
Ssałam satynowe zasłony
I podszewka
Pewnego dnia moja ciotka Estelle
Daje mi pudełko akwarel
Byli bezpieczni.
Więc chciałem je zjeść
Bardzo lubiłem skrzypce
Spinacz i tłok,
Rura i fagot
I akordeon
Pewnego dnia kupiec przechodzi
Kupuję róg myśliwski
Od pierwszej lekcji
Cała rodzina powiedziała: Nie
Chciałem być chirurgiem.
A oto mój brat Bastien.
Jeden dzień nie czuje się dobrze
Szukam lekarza
Trzeba było go operować.
Powiedziałem: Pozwól mi zrobić
Żeby mnie poćwiczyć.
Otworzę mu flaki.
Moja siostra dała mi prezent.
Jeden dzień nożyczki.
Przeciąłem frędzle zasłon.
Na małe kawałki
Przyciąłem draperie
Pościel, koce
I nawet chciał odciąć
Woda, gaz, prąd
Kiedy miałem wybrać zawód
Powiedziano mi, że jesteś rzeźnikiem.
Kocioł lub Cieśla
Strażak lub portier
Powiedziałem, Pozwól mi zrobić
Zawód, który preferuję
Przedstawię się.
Po prostu jako poseł
(Dzięki Samuelowi gramy za te słowa)