Estopa — La Locura tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La Locura", wykonawca: Estopa.
Tekst piosenki
Con la cabeza colgada
entre la silla y la mesa,
con el vientre vacío
y esperando alguna
que otra sorpresa, sorpresa,
sorpresa, sorpresa…
Escupiendo en escaparates caros,
tirando piedras a tu tejado,
frunciendo a todo el mundo el entrecejo
y olvidando todo lo soñado, lo soñado,
soñado, soñado…
La vida pasa volando
como una linda mariposa
sobre un prado de lirios y rosas.
¡Oh, Dios mío, que bello es vivir!,
que bonitos los atardeceres rosas,
¡Ay!!! contigo…
Y he ocupado el cubo de la basura.
Y he gritado tu nombre en las alturas.
Y he escupido sangre desde un puente
y he besado en la boca a la locura,
a la locura, a la locura, a la locura…
Tengo los guantes puestos
cuando me cojo del cuello
y cuando voy volando
se apagan los motores y me estrello,
y me estrello, y me estrello, me estrello…
Escupiendo en escaparates caros,
tirando piedras a tu tejado,
frunciendo a todo el mundo el entrecejo
y olvidando todo lo soñado, lo soñado,
soñado, soñado…
La vida pasa volando
como una linda mariposa
sobre un prado de lirios y rosas.
¡Oh, Dios mío, que bello es vivir!,
que bonitos los atardeceres rosas,
¡Ay!!! contigo…
(Gracias a Borja por esta letra)
Tłumaczenie tekstu piosenki
Z głową zwisającą.
między krzesłem a stołem,
z pustym brzuchem
i mając nadzieję na coś
co jeszcze jedna niespodzianka, niespodzianka.,
Niespodzianka.…
Plucie w drogie gabloty,
rzucanie kamieniami na twój dach,,
marszcząc brwi, wszyscy zmrużyli oczy.
i zapominając o wszystkim, o czym marzyłem, o czym marzyłem.,
marzyłem, marzyłem.…
Życie mija.
jak słodki Motyl.
nad łąką lilii i róż.
O mój Boże, jak pięknie jest żyć!,
jakie piękne różowe zachody słońca,
Niestety!!! siebie…
I wzięłam kosz na śmieci.
I wykrzyknąłem Twoje imię na wysokościach.
I splułem krew z mostu.
i całowałem w usta szaleństwo,,
do szaleństwa, do szaleństwa, do szaleństwa.…
Mam Rękawiczki.
kiedy chwytam za szyję,
i kiedy LATAM,
silniki się wyłączają i spadam.,
i rozpadam się, i rozpadam, rozpadam się.…
Plucie w drogie gabloty,
rzucanie kamieniami na twój dach,,
marszcząc brwi, wszyscy zmrużyli oczy.
i zapominając o wszystkim, o czym marzyłem, o czym marzyłem.,
marzyłem, marzyłem.…
Życie mija.
jak słodki Motyl.
nad łąką lilii i róż.
O mój Boże, jak pięknie jest żyć!,
jakie piękne różowe zachody słońca,
Niestety!!! siebie…
(Dzięki Borze za ten list)