Eths — Simiesque tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Simiesque", wykonawca: Eths.
Tekst piosenki
L’idée…
Décharnons nos pantins.
Nos poupées et autres jouets.
Le temps d’un souffle court.
Qui nous satisfait.
Plaie!
Ces singes grandioses, féroces.
Forment la ronde.
A grosses gouttes.
J’ai bu le lait des mères.
Vu les cloches amères.
Fondre, macabres s’accaparent.
Notre ère, comme un homme sincère.
Je suis un être parfait, modelé, apprivoisé.
Je ne sais pas marcher, ni me rappeler de qui tu es.
Je ne vous parlerais plus, les mots m'éventrent soudain.
L’odeur m'égorge et le silence m’appartient.
M’egorge, en silence.
Le vide suinte, le jasmin à même nos vagins.
J’ai rêvé si peu, pensé si peu.
Que ma tête tournée vers les cieux.
J’aurais surpris mes yeux perler, se saler.
Les trahis seront bien gardés.
Nous voilà esclaves!
Kyste humain propose à monde utérin.
Nécroses de cendres.
Préparant chaque bouche à cadavre.
Chaque souche en esclaves.
Convives d’instants.
Dévorés d'élégies jalousives.
Ressaisis d’hérésies plaintives.
Être d’un moment, pense à sa vie irréfléchie.
Champs amniotiques accélèrent l’envie frénétique.
De frôler, de palper, l'égoïsme.
Philistins, philistines, nos rires deviennent échos.
Notre pas est lourd, sourd.
Jugez de votre peau: le soleil, parait bien plus cruel.
Nous fermons les yeux.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Pomysł…
Rozerwijmy nasze rzeczy.
Nasze lalki i inne zabawki.
Czas szybko westchnął.
Który nas zadowala.
Rana!
Te wielkie, okrutne małpy.
Tworzą okrąg.
W dużych kroplach.
Piłem mleko matki.
Zobaczyłem gorzkie dzwony.
Roztopiony, odrażający śmiech.
Nasz wiek jest jak szczera osoba.
Jestem idealną istotą, wzorową, oswojoną.
Nie umiem chodzić i nie pamiętam, kim jesteś.
- Nie rozmawiałbym już z Tobą, - słowa Nagle mi się wyrwały.
Zapach powala mnie z nóg, a cisza należy do mnie.
- Cicho zapytał Jegor.
Pustka emanuje jaśminem nawet w naszych pochwach.
Tak mało marzyłem, tak mało myślałem.
Że moja głowa jest skierowana ku niebu.
Zdziwiłbym Oczy koralikami, solą.
Wielbiciele będą dobrze strzeżeni.
Jesteśmy niewolnikami!
Ludzka torbiel oferuje macicy świata.
Martwica popielata.
Przygotowując każdą gębę na zwłoki.
Każdy kikut jest niewolnikiem.
Goście chwil.
Zjadali zazdrosne elegie.
Znowu żałosne herezje.
Być na chwilę, myśleć o swoim bezmyślnym życiu.
Pola owodniowe przyspieszają szaloną zazdrość.
Paszczy, dotyk, egoizm.
Filistyni, Filistyni, nasz śmiech staje się echem.
Nasz krok jest ciężki, głuchy.
Sądząc po skórze: słońce wydaje się być o wiele bardziej okrutne.
Zamykamy oczy.