Falconer — We Sold Our Homesteads tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "We Sold Our Homesteads", wykonawca: Falconer.

Tekst piosenki

We sold our homesteads and started on our way
just like the birds will fly when autumn is here to stay.
One day they will return, come spring again that’s when.
But we will never see our native country again.
At first we travelled through the English countryside
on tracks and on wagons as quickly as birds would fly.
It was a lovely sight to see the land at last
but all the glorious sights kept flashing by too fast.
And later when we came to Liverpuddlian bay
the tears of regret finally started to have their say.
The hearts then started burning in each and everyone
we only talked of Sweden that used to be our home.
We all were packed together in one unhealthy cave
it was as if we’d stepped into an open grave.
The food that we had brought from blessed Swedish land
was suddenly forbidden and taken from our hand.
And when we had been sailing for just a week or two
a horrid kind of darkness was clouding our view.
We couldn’t see each other and hardly breathe or walk
it was a gruesome anguish for all people aboard.
The air was filled with hunger and drenched in wretched cries,
the howling and the noises would pierce right through the skies
and death became the ruler that forces us to our knees.
The dead were buried in the horrid fathom of the seas.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Sprzedaliśmy nasze domy i ruszyliśmy w drogę.
tak jak ptaki będą latać, kiedy jesień tu zostanie.
Pewnego dnia wrócą, na wiosnę znowu.
Ale już nigdy nie zobaczymy naszego kraju.
Na początku podróżowaliśmy przez angielską wieś
na torach i w wagonach tak szybko, jak ptaki latały.
To był piękny widok, aby zobaczyć Ziemię w końcu
ale wszystkie wspaniałe widoki migały zbyt szybko.
A później, gdy przybyliśmy do Liverpuddlian bay
łzy żalu wreszcie zaczęły mówić.
Serca zaczęły płonąć w każdym i w każdym.
rozmawialiśmy tylko o Szwecji, która była naszym domem.
Wszyscy byliśmy spakowani w jednej niezdrowej jaskini.
to było tak, jakbyśmy weszli do otwartego grobu.
Jedzenie, które przywieźliśmy z błogosławionej szwedzkiej ziemi
nagle zabrano nam to z rąk.
I kiedy żeglowaliśmy przez tydzień lub dwa
okropna ciemność zaciemniała nasz widok.
Nie mogliśmy się widywać, ledwo oddychaliśmy i chodziliśmy.
to była makabryczna udręka dla wszystkich ludzi na pokładzie.
Powietrze było przepełnione głodem i przesiąknięte nieszczęsnym płaczem.,
wycie i odgłosy przebijają się przez niebo
i śmierć stała się władcą, który zmusza nas na kolana.
Zmarłych chowano w okropnym sążniu mórz.