Фёдор Чистяков — Верещагин tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Верещагин", wykonawca: Фёдор Чистяков.
Tekst piosenki
Наполовину матросы, немного индейцы, чуть-чуть ковбои,
Шхуна мчится в открытое море и парус полощут шальные ветра.
И хотя земля не видна, на борту ещё есть запасы вина,
И команда гуляет по этой причине и будет там праздновать ночь до утра.
И на шхуне есть зал-ресторан, в котором так приятно сидеть,
Там выступает так много различных артистов, найдётся на что посмотреть.
И в ожидании вечернего шоу оснований печалиться нет.
И хотя не известно, куда идёт судно, зато сегодня снова будет концерт.
Но один из артистов узнал, что кое-кто с кухни, а также матросы,
Танцовщица балета и два кочегара, и кое-кто из комсостава
Уплывали на шлюпках прочь с корабля, туда, где на горизонте земля,
Такая земля, о которой они не мечтали за всю свою долгую жизнь.
Да в самом разгаре веселья, на самом пике сюжета,
Он узнал, что корабль взорвётся, и что впереди ждут мины и льды.
И что капитан одержимый маньяк, он безумен и пьян, а все тешат друг-друга
Пустою надеждой, что может вот так, на полном ходу, рукою подать до весны.
Вот и всё, вот и всё. Верещагин уходит с баркаса.
Пусть плывёт, пусть плывёт, пусть плывёт себе без тормозов.
Пусть кто хочет на празднике этом распевает весёлые песни.
Верещагин уходит с баркаса, и не стоит об этом жалеть.
Кто-то сказал: «Это поезд в огне.» а кто-то: «Это трэйн, который слоу даун.»
И кто-то просил остановить землю, и говорил, что он хочет сойти.
Кто-то сказал: «Корабль уродов.» и «Нам некуда больше бежать.»
Кто-то крикнул: «Да ведь это Титаник, который так быстро уходит под лёд.»
Но, когда раздавались сигналы тревоги, это был повод придумать стихи.
И ревели артисты, и кровью плевались, и выли как на скотобойне быки.
А в зале раздались крики восторга, и шхуну бросало вверх, вниз,
Вот это да, вот это классное шоу, отличная сцена, пожалуйста «бис».
А теперь, а теперь Верещёгин уходит с баркаса.
Пусть плывёт, пусть плывёт, пусть плывёт себе без тормозов.
Пусть кто хочет на празднике этом распевает весёлые песни,
Верещагин уходит с баркаса, и не стоит об этом жалеть.
Наполовину матросы, немного индейцы, немного ковбои,
И шхуна мчится в открытое море, отчаянно бьются шальные сердца.
И хотя земля не видна, на борту ещё есть запасы вина,
И по этой причине команда гуляет, и будет праздновать ночь…
Ночь до конца. Верещагин уходит с баркаса,
Пусть плывёт, пусть плывёт, пусть плывёт себе без тормозов.
Пусть кто хочет на празднике этом распевает счастливые песни,
Верещагин уходит с баркаса, и не надо об этом жалеть.
Tłumaczenie tekstu piosenki
W połowie marynarze, trochę Indianie, trochę kowboje,
Szkuner pędzi do otwartego morza, a żagiel przepłukuje zabłąkane wiatry.
I chociaż ziemia nie jest widoczna, na pokładzie wciąż są zapasy wina,
A zespół chodzi z tego powodu i będzie tam świętować noc do rana.
A na szkunerze jest sala restauracyjna, w której tak miło jest usiąść,
Jest tak wielu różnych artystów, że jest coś do zobaczenia.
I czekając na wieczorny pokaz, nie ma powodu, by się smucić.
I choć nie wiadomo, dokąd zmierza statek, ale dziś znowu będzie koncert.
Ale jeden z artystów dowiedział się, że ktoś z kuchni, a także marynarze,
Tancerka baletowa i dwóch palaczy i ktoś z komsostawa
Odpłynął na łodzi z dala od statku, gdzie na horyzoncie Ziemia,
Ziemia, o której nie marzyli przez całe życie.
Tak, w środku zabawy, na samym szczycie fabuły,
Dowiedział się, że statek eksploduje, a przed nami miny i lód.
I że kapitan ma obsesję, jest szalony i pijany, a wszyscy się bawią.
Pustą nadzieją, że może w ten sposób, w pełnym biegu, podać rękę do wiosny.
To wszystko. Vereshchagin opuszcza Barkas.
Niech pływa, niech pływa, niech pływa bez hamulców.
Niech kto chce na tym festiwalu śpiewa zabawne piosenki.
Vereshchagin opuszcza Barkas i nie żałuj tego.
Ktoś powiedział: "to pociąg w ogniu."a ktoś:" to jest Trane, który slow down.»
Ktoś kazał zatrzymać ziemię i powiedział, że chce zejść.
Ktoś powiedział: "statek dziwaków."i" nie mamy dokąd uciec.»
Ktoś krzyknął: "ale to Titanic, który tak szybko idzie pod lód.»
Ale kiedy rozległy się alarmy, był to powód, by wymyślić wiersze.
I ryczeli artyści, i pluli krwią, i wył jak byki na rzeźni.
A w sali rozległy się krzyki rozkoszy, a szkuner rzucał w górę, w dół,
To jest świetne przedstawienie, świetna scena, poproszę bis.
A teraz, a teraz Vereshchegin opuszcza Barkas.
Niech pływa, niech pływa, niech pływa bez hamulców.
Niech ktoś chce na tym festiwalu śpiewa wesołe piosenki,
Vereshchagin opuszcza Barkas i nie żałuj tego.
Pół marynarze, trochę Indianie, trochę kowboje,
A szkuner pędzi do otwartego morza, rozpaczliwie bijące bezpańskie serca.
I chociaż ziemia nie jest widoczna, na pokładzie wciąż są zapasy wina,
I z tego powodu zespół idzie i będzie świętować noc…
Noc do końca. Vereshchagin opuszcza Barkas,
Niech pływa, niech pływa, niech pływa bez hamulców.
Niech ktoś chce na tym festiwalu śpiewa szczęśliwe piosenki,
Vereshchagin opuszcza Barkas i nie żałuj tego.