Félix Leclerc — La veuve tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La veuve", wykonawca: Félix Leclerc.

Tekst piosenki

Une veuve
Une veuve inconsolable
Chez le curé se traîne
Révérend, écoutez
Je nage dans le noir
Désespoir
Que l’océan, les fleuves
L’univers, le chaos
Me tombent sur le dos
Mon pauvre dos de veuve
Jacquot n’est plus
Moi non plus
Qu’on emporte
La morte
Que je suis devenue
D’abord, fermons la porte
Petite madame en noir
Et venez vous asseoir
Pleurez, vos jolis yeux
Vous souffrez, c’est tant mieux
Nous ne sommes pas ici
Pour être heureux, ma fille
Chanceuse
Le Seigneur
Vous envoie des douleurs
Bravo! Hourra!
Jacquot, il est en paradis
N’allez pas jusqu'à fouler
De vos petits pieds son corps
Mais quasi
Allez-y
Et moi, je vous bénis
Le grand vicaire aussi
Amen
Souriez, chantez
Allez
Alleluia
La veuve rentre chez elle
Et se lisse les ailes
Et se dit qu’une sotte
Dans le chagrin ballotte
Je vais me mettre en gris
Oui, il faut que je sorte
Puis elle se met en rose
Elle est jeune et jolie
Venez tous mes amis
Qu’on danse sur les roses
Changez vos compagnies
Elle rit, elle vit
Tout l’monde balance et puis tout l’monde danse
Quarante jours après
Le curé perd sa mère
La veuve
La première
En chemise de dentelle
Accourt au presbytère
J’ai appris la nouvelle
Mon révérend joyeux
Vous, chouchou du bon Dieu
Enlevons les tapis
Giguons jusqu'à minuit
Comme des petites souris
Après, buvons du vin
Jusqu'à demain matin
Et swing la baquaise
Dans l’coin d’la boîte à bois
Elle n’a jamais compris
Pourquoi, à coups de pied
Comme une malapprise
Le curé l’a chassée
Elle est rentrée perplexe
Avec son accordéon
Et son premier réflexe
Fut pour cette chanson
Qui pourrait s’appeler
Mettons le titre long
Nos chagrins ne font mal qu'à nous
Aux autres ils font du bien
Et swing la baquaise
Dans l’coin d’la boîte à bois

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wdowa
Niepocieszona Wdowa
Proboszczowie parafii
Wielebny, posłuchaj.
Pływam po ciemku.
Rozpacz
Co ocean, rzeki
Wszechświat, Chaos
Spadam na plecy.
Moje biedne Plecy wdowy
Jaco już nie
Ja też.
Co zabierzemy
Morze Martwe
Że stałam się
Najpierw zamkniemy drzwi.
Mała pani w czerni
Proszę usiąść.
Płacz, Twoje słodkie oczy
Cierpisz, to dobrze
Nie ma nas tutaj.
Aby być szczęśliwym, moja córka
Mający szczęście
Pan Bóg
Wysyła Ci ból
Brawo! Hura!
Jaco, on jest w niebie.
Nie idź tak daleko, aby stomp
Jej małe nogi jej ciało
Ale quasi
Pójść
I błogosławię was
Wikariusz wielkizobacz też
Amen
Uśmiechnij się, śpiewaj
Pójść
Alleluja
Wdowa wraca do domu
I głaszcze skrzydła
I pomyślałem, że głupia.
W górach bagiennych
Będę w kolorze szarym
Tak, muszę wyjść.
Następnie staje się różowy
Jest młoda i piękna
Przyjdź wszyscy moi przyjaciele
Że tańczymy na różach
Zmień swoje firmy
Ona się śmieje, ona żyje
Wszyscy się kołyszą, a potem wszyscy tańczą.
Czterdzieści dni później
Ksiądz traci matkę
Wdowa
Pierwsza klasa
W koronkowej koszuli
Podbiega do prezbiterium
Dowiedziałem się.
Mój Wesoły wielebny
Ty, ulubieńcu dobrego Boga
Posprzątajmy dywany.
Zhigunov do północy
Jak małe myszy
Potem napijemy się wina.
Do jutra rano
I huśtawka Baki
W rogu drewniane pudełko
Nigdy nie rozumiała
Dlaczego, kopanie
Jako małoduszność
Ksiądz ją wyrzucił.
Wróciła zdziwiona.
Ze swoją harmonijką
I jego pierwszy odruch
Był dla tej piosenki
Kogo można nazwać
Postawmy długi tytuł
Nasze smutki ranią tylko nas
Inni czynią dobro
I huśtawka Baki
W rogu drewniane pudełko