Georges Brassens — Chanson pour l'auvergnat tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Chanson pour l'auvergnat", wykonawca: Georges Brassens.

Tekst piosenki

Elle est à toi cette chanson
Toi l’Auvergnat qui, sans façon,
M’as donné quatre bouts de bois
Quand dans ma vie il faisait froid.
Toi qui m’as donné du feu quand
Les croquantes et les croquants
Tous les gens bien intentionnés
M’avaient fermé la porte au nez.
Ce n'était rien qu’un feu de bois
Mais il m’avait chauffé le corps
Et dans mon âme, il brûle encore
À la manière d’un feu de joie…
Toi, l’Auvergnat quand tu mourras
Quand le croc-mort t’emportera
Qu’il te conduise à travers ciel
Au père éternel.
Elle est à toi cette chanson
Toi l’hôtesse qui, sans façon,
M’as donné quatre bouts de pain
Quand dans ma vie il faisait faim.
Toi qui m’ouvris ta huche quand
Les croquantes et les croquants
Tous les gens bien intentionnés
S’amusaient à me voir jeuner.
Ce n'était rien qu’un peu de pain
Mais il m’avait chauffé le corps
Et dans mon âme, il brûle encore
À la manière d’un grand festin…
Toi, l’hôtesse quand tu mourras
Quand le croc-mort t’emportera
Qu’il te conduise à travers ciel
Au père éternel.
Elle est à toi cette chanson
Toi l'étranger qui, sans façon,
D’un air malheureux m’as souri
Lorsque les gendarmes m’ont pris.
Toi qui n’as pas applaudi quand
Les croquantes et les croquants
Tous les gens bien intentionnés
Riaient de me voir emmené.
Ce n'était rien qu’un peu de miel
Mais il m’avait chauffé le corps
Et dans mon âme, il brûle encore
À la manière d’un grand soleil…
Toi, l'Étranger quand tu mourras
Quand le croc-mort t’emportera
Qu’il te conduise à travers ciel
Au père éternel.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Jest twoja, ta piosenka.
Ty, Owernia, który jest bez,
Dał mi cztery kawałki drewna.
Kiedy w moim życiu było zimno.
Ty, który dał mi ogień, kiedy
Chrupiące i chrupiące
Wszyscy dobrzy ludzie
Zamknęli mi drzwi przed nosem.
To był tylko ogień z drewna opałowego
Ale rozgrzewał moje ciało.
I w mojej duszy wciąż płonie
Na sposób ogniska…
Ty, Owernia, kiedy umrzesz
Kiedy kieł-śmierć cię zabierze
Niech poprowadzi cię po niebie
Wiecznego Ojca.
Jest twoja, ta piosenka.
Ty, pani, która jest bez,
Dał mi cztery kromki chleba.
Kiedy w moim życiu był głód.
Ty, który otworzył mi swoją szopkę, kiedy
Chrupiące i chrupiące
Wszyscy dobrzy ludzie
Dobrze się bawiliśmy widząc, jak jestem głodny.
To było tylko trochę chleba
Ale rozgrzewał moje ciało.
I w mojej duszy wciąż płonie
Na sposób wielkiej uczty…
Ty, pani, kiedy umrzesz
Kiedy kieł-śmierć cię zabierze
Niech poprowadzi cię po niebie
Wiecznego Ojca.
Jest twoja, ta piosenka.
Ty, obcy, który jest bez,
- Uśmiechnąłem się niezadowolony.
Kiedy żandarmi mnie zabrali.
Ty, który nie klaskał, kiedy
Chrupiące i chrupiące
Wszyscy dobrzy ludzie
Śmiali się, że mnie zabrali.
To było tylko trochę miodu
Ale rozgrzewał moje ciało.
I w mojej duszy wciąż płonie
Na sposób Wielkiego słońca…
/ Align = "left" /
Kiedy kieł-śmierć cię zabierze
Niech poprowadzi cię po niebie
Wiecznego Ojca.