Gerardo Ortiz — El Viejito tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "El Viejito", wykonawca: Gerardo Ortiz.
Tekst piosenki
Es viejito ya lo traigo atravesado
Pero la pleve me trae bien enamorado
Es de la mafia y piensa que estoy asustado
Mas con mi gente se va a topar con balazos
Si el tiene gente yo también tengo la mía
Pero al final la muchachita va ser mía
Por que me gusta y lo que quiero lo consigo
Y no me importa lo que piense ese viejillo
Cuando le llevo serenata me ha tronado
No me respeta y eso que ando empecherado
Con una escuadra y me sobran los de abajo
Y si hay problemas aquítraigo mis muchachos
Es que la leve es tan bonita tan hermosa
Y los carteles aquísalieron sobrando
Cuando ay problemas con la plev me preparo
P que mi suegro casi siempre anda ensillado
Le pongo banda o le mando algún regalo
Una cheyene o cualquier carro del año
No me preocupa que sea del cartel contrario
Por que no tardan en que le llegue novenario
Yo me la robo me la llevo por mi lado
Y sin problemas en un tiempo nos casamos
Ahora le llego con la banda día y noche
Y me recibe no me hace ningún reproche
Soy de la mafia tengo que ser respetado
Y es que la leve quiere seguir a mi lado
Pues que no entienden diferencia y niveles
Ahora el viejillo me saluda de la mano
Tłumaczenie tekstu piosenki
Jest stary, już go przebiłem.
Ale Plewa przynosi mi dobrą miłość.
Jest z mafii i myśli, że się boję.
Ale z moimi ludźmi spotka się z kulą.
Jeśli on ma ludzi, ja też mam swoich.
Ale w końcu dziewczyna będzie moja.
Ponieważ lubię to i to, czego chcę, dostaję,
I nie obchodzi mnie, co myśli ten staruszek.
Kiedy niosę mu serenadę, dotknął mnie.
On mnie nie szanuje i to jest to, co trzymam w rękach.
Z oddziałem, a ja mam te na dole.
Jeśli będą kłopoty, wezmę moich ludzi.
To, że Leva jest taka piękna, taka piękna.
Zostawiono plakaty.
Kiedy AI problemy z plujem przygotowuję się
P, że mój teść jest prawie zawsze osiodłany
Założę mu opaskę lub wyślę mu prezent.
Cheyene lub dowolny samochód roku
Nie martwię się, że jest z przeciwnego kartelu.
Ponieważ nie potrzebują dużo czasu, aby dostać się do dziewięciu urodzin
Kradnę ją, biorę ją na siebie.
I bez problemu po pewnym czasie pobraliśmy się.
Teraz mam go z grupą dzień i noc,
I akceptuje mnie, nie robi mi żadnych wyrzutów.
Jestem z mafii i muszę być szanowany.
I to jest coś, co Leva chce pozostać przy mnie.
Cóż, nie rozumieją różnicy i poziomów
Teraz staruszek wita mnie za rękę.