Giorgio Gaber — Il Ragazzo Della Via Gluck tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Il Ragazzo Della Via Gluck", wykonawca: Giorgio Gaber.
Tekst piosenki
Questa è la storia
Di uno di noi
Anche lui nato per caso in via Gluck
In una casa, fuori città
Gente tranquilla, che lavorava
Là dove c’era l’erba ora c'è
Una città
E quella casa
In mezzo al verde ormai
Dove sarà?
Questo ragazzo della via Gluck
Si divertiva a giocare con me
Ma un giorno disse
Vado in città
E lo diceva mentre piangeva
Io gli domando amico
Non sei contento?
Vai finalmente a stare in città
Là troverai le cose che non hai avuto qui
Potrai lavarti in casa senza andar
Giù nel cortile!
Mio caro amico, disse
Qui sono nato
In questa strada
Ora lascio il mio cuore
Ma come fai a non capire
È una fortuna, per voi che restate
A piedi nudi a giocare nei prati
Mentre là in centro respiro il cemento
Ma verrà un giorno che ritornerò
Ancora qui
E sentirò l’amico treno
Che fischia così
Passano gli anni
Ma otto son lunghi
Però quel ragazzo ne ha fatta di strada
Ma non si scorda la sua prima casa
Ora coi soldi lui può comperarla
Torna e non trova gli amici che aveva
Solo case su case
Catrame e cemento
Là dove c’era l’erba ora c'è
Una città
E quella casa in mezzo al verde ormai
Dove sarà
Là dove c’era l’erba ora c'è
Una città
E quella casa in mezzo al verde ormai
Dove sarà
Tłumaczenie tekstu piosenki
Historia
Jednego z nas.
On też urodził się przypadkowo na ulicy Glucka
W domu, poza miastem
Ciche osoby pracujące
Tam, gdzie była trawa, jest teraz
Miasto
I ten dom.
Na Zielono teraz
Gdzie on będzie?
Ten facet z ulicy jest Glitch
Lubił się ze mną bawić.
Ale pewnego dnia powiedział::
Jadę do miasta.
I mówił to, kiedy płakała.
Pytam jego przyjaciel
Jesteś niezadowolony?
Idź wreszcie do miasta
Tam znajdziesz coś, czego nie miałeś tutaj
Można myć w domu bez wychodzenia
Na podwórko!
Mój drogi przyjacielu, powiedział
Tu się urodziłem.
Na tej ulicy
Teraz opuszczam moje serce
Ale jak nie rozumiesz
To szczęście, że zostajesz
Boso, grając na łąkach
W środku oddycham cementem.
Ale pewnego dnia wrócę.
Wciąż tu jest.
I usłyszę pociąg przyjaciela
Który tak gwiżdże
Mijają lata
Ale osiem jest długie
Ale ten facet zrobił to z drogi
Ale nie zapomina swojego pierwszego domu
Teraz z pieniędzmi może cię kupić
Wraca i nie znajduje u niego przyjaciół
Tylko Domy na domach
Żywica i cement
Tam, gdzie była trawa, jest teraz
Miasto
A ten dom jest w środku zieleni
Gdzie będzie
Tam, gdzie była trawa, jest teraz
Miasto
A ten dom jest w środku zieleni
Gdzie będzie