Градусы — Привычка сбегать из дома (Невесомо) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Привычка сбегать из дома (Невесомо)", wykonawca: Градусы.
Tekst piosenki
Ночи три часа, а ты в пути,
И не важно совсем куда идти.
До вокзала - в короткий путь:
"Вам куда билет?" - "Да куда нибудь..."
Вещи собрала, пока он спит,
Может и не спит, но молчит.
Он уже устал тебя возвращать -
Пятый раз, наверное, слишком, что сказать.
И всё в порядке, и нравятся друзьям,
И мама без ума, да и нормальный сам.
Завидуют подруги - повезло!
А тебя тянет куда-то как на зло...
И туда где не ждут и не зовут,
Пустые перроны, а ноги несут.
Но всё же как-то легко и невесомо,
Может, просто привычка сбегать из дома...
Может, скажут близкие: не права,
Но приятно кружится голова.
И не важно- тепло и уют,
И кто-то новый спросит: "Как зовут?"
Может на кого-то сильно ты обиделась?
Или слишком мало в этой жизни видела?
Иногда остановиться хочешь, но
Тебя тянет куда-то всё равно...
И туда где не ждут и не зовут,
Пустые перроны, а ноги несут.
Но всё же как-то легко и невесомо,
Может просто привычка сбегать из дома...
Йоу-Йоу Смотри, смотри! Да не туда, вот туда!
По залитой светом улице идёт весна!
Да не одна, сразу три, три месяца весны,
Одна блондинка, брюнетка, другая рыжая, смотри!
По паркам, бродвеям, аллеям, бульварам
Тусуется молодежь, все больше по парам
Деловой город включает фонари
А ты беги, беги! Назад не смотри!
И туда где не ждут и не зовут,
Пустые перроны, а ноги несут.
Но всё же как-то легко и невесомо,
Может просто привычка сбегать из дома...
Tłumaczenie tekstu piosenki
Jest trzecia noc, a Ty jesteś w drodze.,
I nie ma znaczenia, gdzie iść.
Do stacji - w skrócie:
"Gdzie masz bilet?"- "Gdzieś..."
Spakowałam rzeczy, gdy śpi.,
Może nie śpi, ale milczy.
Ma już dosyć sprowadzania cię z powrotem. -
Piąty raz to chyba za dużo do powiedzenia.
I to jest w porządku i jak przyjaciele,
A mama szaleje i jest normalny.
Zazdrość przyjaciół-szczęście!
A Ty ciągniesz się gdzieś jak zło...
I tam, gdzie nie czekają i nie wzywają,
Puste perony, a nogi niosą.
Ale wciąż jakoś łatwo i nieważko,
Może to zwyczaj uciekania z domu...
Może powiedzą bliscy:,
Ale kręci mi się w głowie.
I to nie ma znaczenia - ciepło i komfort,
I ktoś nowy zapyta: "jak się nazywa?"
Może jesteś na kogoś bardzo urażona?
A może za mało w tym życiu?
Czasami chcesz przestać, ale
I tak cię pociąga...
I tam, gdzie nie czekają i nie wzywają,
Puste perony, a nogi niosą.
Ale wciąż jakoś łatwo i nieważko,
Może zwyczaj uciekania z domu...
# Patrz Nie tam, tam!
Na zalanej światłem ulicy jest wiosna!
Tak, nie jeden, trzy, trzy miesiące wiosny,
Jedna blondynka, brunetka, druga Ruda, patrz!
W parkach, broadwayach, Alejach, bulwarach
Młodzież spędza czas, coraz więcej w parach
Miasto biznesu obejmuje latarnie
Uciekaj! Nie Patrz do tyłu!
I tam, gdzie nie czekają i nie wzywają,
Puste perony, a nogi niosą.
Ale wciąż jakoś łatwo i nieważko,
Może zwyczaj uciekania z domu...