Граффити — Angelo tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Angelo", wykonawca: Граффити.

Tekst piosenki

Я соберусь, не спеша, и сделаю шаг.
Я, закрою глаза, отступая назад.
Я положу свои руки на плечи погоде,
На пустые минуты, что куда-то уходят.
Как пустые слова от печали остатки,
Сколько прожито лет, ради нескольких сладких.
Мгновений, закрытых воды пеленою,
Мои раны устали лечиться слюною.
С привкусом соли от бесчисленных битв,
Смятых костей, полуночных молитв.
Сломанных судеб, безответственных действий,
Собственной правды и собственной лести.
И пусть кто-то не помнит, как режет бумага,
Вместо крови на пальцах холодная влага.
Вместо нескольких слов — тишина и дыханье.
От похода в никуда устали города.
И забвением покрылась ласка и забота.
От похода в никуда стёрли шины поезда.
Наша жизнь — весна, наша любовь — погода.
Мы топтали землю шагом, спотыкаясь каблуками.
Между адом или раем, гнили жизни под ногами.
Поливали землю кровью, оставляя для свободы,
Кусок своей души, живой, но вечно мёрзлой.
Мы кричали, мы пытались говорить о чём-то главном.
Завтра будет слишком поздно, а сегодня слишком рано.
Слишком глупо и наивно разгонять руками тучи,
Слишком сложно, непонятно, обоснованно научно.
И ты станешь над часами с головой склонённой плакать.
Над ушедшими годами, и себя кому-то сватать.
Предлагать свои заслуги, забирать чужие раны.
Омываясь от себя в чужаком разбитой ванной.
ПРИПЕВ:
Ti volio posere sopere i’ll vita sua
(Желаю тебе суметь узнать свою жизнь)
Sol' bianco presto cielo… Dio
(Белый ангел поможет тебе в этом на небесах… и Бог)
От похода в никуда испаряется вода,
Покрывая каплей пота на земле лежащий камень.
От похода в никуда, высекая изо льда,
Лишь тяжёлые слова и костров, потухших пламя.
Где-то рядом кто-то ходит, кто-то плачет, кто-то стонет.
Расставания и встречи. Вяло, резко, веско речи.
Возбуждают перепалки между маленьким и жалким,
Между чёрным, серым, белым, между вежливым и алчным.
Между прочим, между делом тают тучи над глазами.
За окном туман часами превращается в упорство.
Всё становится притворством нестандартно, уже, шире.
Улыбается клыками теней втоптанных годами.
Ветром вырытых колодцев и заполненных слезами,
Промежуточные боли от шагов, бегущих в дали.
В городах уже уснули, затерялись и устали.
Очертания судьбы преисполнены печали.
ПРИПЕВ.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wezmę się w garść i zrobię krok.
Zamknę oczy, cofnę się.
Położę ręce na ramionach pogody,
Na puste minuty, które gdzieś idą.
Jak puste słowa z resztek smutku,
Ile lat, dla kilku słodkich.
Momentów zamkniętych przez wodę,
Moje rany są zmęczone leczeniem śliną.
Z posmakiem soli z niezliczonych bitew,
Zmięte kości, modlitwy o północy.
Zepsute losy, nieodpowiedzialne działania,
Własnej prawdy i pochlebstwa.
I niech ktoś nie pamięta cięcia papieru,
Zamiast krwi na palcach zimna wilgoć.
Zamiast kilku słów-cisza i oddech.
Wycieczka do nikąd zmęczyła miasta.
I zapomnienie pokryte pieszczota i troska.
Z wyprawy donikąd wymazano opony pociągu.
Nasze życie to wiosna, nasza miłość to pogoda.
Deptaliśmy ziemię krokiem, potykając się obcasami.
Między piekłem lub rajem, zgnilizna życia pod stopami.
Podlewali ziemię krwią, pozostawiając dla wolności,
Kawałek swojej duszy, żywy, ale wiecznie zamarznięty.
Krzyczeliśmy, próbowaliśmy mówić o czymś ważnym.
Jutro będzie za późno, a dziś za wcześnie.
Zbyt głupie i naiwne, aby rozproszyć chmury rękami,
Zbyt skomplikowane, niezrozumiałe, uzasadnione naukowo.
I staniesz nad zegarem z głową skłonną do płaczu.
/ Align = "left" /
Ofiarować swoje zasługi, zabierać rany innych ludzi.
Obmywając się w rozbitej łazience nieznajomego.
REFREN:
Ti volio posere sopere i’ll vita sua
(Życzę Ci poznać swoje życie)
Sol' bianco presto cielo… Dio
(Biały anioł pomoże Ci w tym w niebie... i Bóg)
Z wędrówki donikąd wyparowuje woda,
Pokrywając kroplą potu na ziemi leżącego kamienia.
Od wędrówki donikąd, rzeźbienie z lodu,
Tylko ciężkie słowa i ogniska, które zgasły płomienie.
Gdzieś w pobliżu ktoś chodzi, ktoś płacze, ktoś jęczy.
Rozstania i spotkania. Leniwe, ostre, ciężkie przemówienia.
Wzbudzają kłótnie między małym i żałosnym,
Między czarnym, szarym, białym, między grzecznym a chciwym.
Przy okazji, w międzyczasie topią się chmury nad oczami.
Za oknem mgła godzinami zamienia się w wytrwałość.
Wszystko staje się pozorem nieszablonowym, węższym, szerszym.
Uśmiecha się kłami cieni, które zostały zdeptane przez lata.
Przez wiatr wykopanych studni i wypełnionych łzami,
Pośrednie bóle od kroków biegnących w oddali.
W miastach już zasnęli, zagubieni i zmęczeni.
Zarys losu jest pełen smutku.
REFREN.