Григорий Лепс — Песня Вани у Марии tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Песня Вани у Марии", wykonawca: Григорий Лепс.
Tekst piosenki
Я полмира почти, а через злые бои,
Прошагал и прополз с батальоном,
А обратно меня за заслуги мои
С санитарным везли эшелоном.
Подвезли на родимый порог, —
На полуторке к самому дому.
Я стоял — и немел, а над крышей дымок
Поднимался не так — по-другому.
Окна словно боялись в глаза мне взглянуть.
И хозяйка не рада солдату —
Не припала в слезах на могучую грудь,
А руками всплеснула — и в хату.
И залаяли псы на цепях.
Я шагнул в полутемные сени,
За чужое за что-то споткнулся в сенях,
Дверь рванул — подкосились колени.
Там сидел за столом, да на месте моем,
Неприветливый новый хозяин.
И фуфайка на нем, и хозяйка при нем, —
Потому я и псами облаян.
Это значит, пока под огнем
Я спешил, ни минуты не весел,
Он все вещи в дому переставил моем
И по-своему все перевесил.
Мы ходили под Богом, под Богом войны,
Артиллерия нас накрывала,
Но смертельная рана нашла со спины
И изменою в сердце застряла.
Я себя в пояснице согнул,
Силу воли позвал на подмогу:
Извините, товарищи, что завернул
По ошибке к чужому порогу.
Дескать, мир да любовь вам, да хлеба на стол,
Чтоб согласье по дому ходило…
Ну, а он даже ухом в ответ не повел,
Вроде так и положено было.
Зашатался некрашенный пол,
Я не хлопнул дверьми, как когда-то, —
Только окна вздочнули, когда я ушел,
И взглянули мне вслед виновато.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Jestem prawie pół świata, ale przez złe walki,
Szedł i czołgał się z batalionem,
A z powrotem mnie za moje zasługi
Z sanitariuszem wiozono eszelon.
/ Align = "left" / , —
Na półtorej do domu.
Stałem-i niemiły, a nad dachem dym
Wspinał się w inny sposób.
Okna jakby bały się spojrzeć mi w oczy.
A gospodyni nie jest zadowolona z żołnierza —
Nie spadła we łzach na potężne piersi,
A ręce trysnęły — I Do chaty.
I szczekały psy na łańcuchach.
Wszedłem w półcieniste zadaszenie,
Za cudze za coś potknął się w sieni,
Drzwi wyrwał — kolana podskoczyły.
Tam siedział przy stole, ale na moim miejscu,
Niegościnny nowy właściciel.
I bluza na nim, i gospodyni przy nim, —
Dlatego mam psy.
To znaczy, gdy jest pod ostrzałem
Spieszyłem się, ani chwili nie byłem Wesoły,
Przestawił moje rzeczy w domu.
I na swój sposób wszystko przeważyło.
Chodziliśmy pod Bogiem, pod bogiem wojny,
Artyleria nas osłaniała.,
Ale śmiertelna rana znalazła się z tyłu.
I zdrada utknęła w sercu.
Zgiąłem się w dolnej części pleców,
/ Align = "left" / :
Przepraszam, towarzysze, że zapakowane
Przez pomyłkę do czyjegoś progu.
Mówią, świat tak miłość do ciebie, tak chleb na stole,
/ Align = "left" / …
Cóż, on nawet nie odpowiedział uchem,
Chyba tak było.
/ Align = "left" / ,
Nie trzasnąłem drzwiami, jak kiedyś., —
Tylko okna westchnęły, kiedy wyszedłem,
I spojrzeli za mną Winnie.