ГРОТ — Гость tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Гость", wykonawca: ГРОТ.
Tekst piosenki
Еженочно в комнате над младенцем
Молочным тени носятся, рвут края в клочья,
Проверяя сон детский на прочность;
Тянет щупальцы страх, но внезапно
Сгустки тины волной смоет за борт.
Звук шагов, безопасности и запах,
Как в еловых раскидистых лапах —
В маминых спится руках.
Вместе с ним, все домашние уснули,
А страхи, теперь на тебя бросятся, как взъерошенный улей.
Посреди ночи, качая малыша, слушаешь,
Как твои тревоги возятся, кишат.
Тревоги пляшут у костра и хором твердят об одном,
Грядущего развертывая полотно —
Чем старше будет становится сын,
Тем реже в твою сторону склоняться будут весы.
Под маминым крылом умеренно тепло,
Но греться они лезут в общагу, там разбито стекло.
Местами поменяется минус и плюс,
Он обязан быть в опасности, иначе — трус!
Иначе, мужчиной не стать, не построить семьи!
Но опасность полезна только в меру, как яд змеи.
Ты не узнаешь, где его впервые угостят,
Жертва плохой компании, нет — её костяк.
Магии у тебя с каждым днем будет меньше,
Другая ласка, руками других женщин.
Однажды он навсегда шагнет через порог,
Входит в апогей твой шабаш раздумий и тревог.
Десяток везений, сотня подвохов,
Шелест оваций, выстрелов грохот.
Крайностями бурлящая эпоха
Смотрит на спящего твоего кроху.
Задолго до того, как родиться, его странствие началось.
Ребенок — перелетная птица, в доме твоем гость.
Еще до того, как родиться, его странствие началось.
Ребенок — перелетная птица, в доме твоем гость.
Задолго до того, как родиться, его странствие началось.
Ребенок — перелетная птица, в доме твоем гость.
Еще до того, как родиться, его странствие началось.
Ребенок — перелетная птица, в доме твоем гость.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Co tydzień w pokoju nad dzieckiem
Mleczne cienie są noszone, rozdarte krawędzie na strzępy,
Sprawdzanie snu dziecka dla wytrzymałości;
Ciągnie macki strach, ale nagle
Kępy tiny z falą zmyją za burtę.
Dźwięk kroki, bezpieczeństwa i zapach,
Jak w świerkowych rozłożystych łapach —
Ręce mamy śpią.
Wraz z nim, wszystkie domowe zasnął,
A lęki, teraz rzucą się na Ciebie jak potargany UL.
W środku nocy, potrząsając dzieckiem, słuchasz,
Twój niepokój się kręci.
Lęki tańczą przy ognisku i chór mówią o jednym,
/ Align = "left" / —
Im starszy będzie staje się syn,
Tym rzadziej w twoim kierunku będą skłaniać się wagi.
Pod skrzydłem mamy umiarkowanie ciepło,
Ale wygrzać się wspinają się do akademika, tam jest potłuczone szkło.
Miejscami zamienić minus i Plus,
Musi być w niebezpieczeństwie albo tchórzem!
W przeciwnym razie, nie stać się mężczyzną, nie budować rodziny!
Ale niebezpieczeństwo jest użyteczne tylko z umiarem, jak jad węża.
Nie będziesz wiedział, gdzie jest pierwszy raz.,
Ofiara złego towarzystwa, nie-jej kręgosłup.
Z każdym dniem będziesz miał mniej magii.,
Inne pieszczoty, ręce innych kobiet.
Pewnego dnia na zawsze przekroczy próg,
W apogeum twojego sabatu rozmyślań i niepokojów.
Kilkanaście szczęścia, sto sztuczek,
Szelest owacji, strzały huk.
Skrajności epoki burzliwej
Patrzy na śpiące dziecko.
Na długo przed narodzinami jego wędrówka zaczęła się.
Dziecko jest ptakiem wędrownym, twój gość jest w domu.
Jeszcze przed narodzinami jego wędrówka zaczęła się.
Dziecko jest ptakiem wędrownym, twój gość jest w domu.
Na długo przed narodzinami jego wędrówka zaczęła się.
Dziecko jest ptakiem wędrownym, twój gość jest w domu.
Jeszcze przed narodzinami jego wędrówka zaczęła się.
Dziecko jest ptakiem wędrownym, twój gość jest w domu.