ГРОТ — Наследство tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Наследство", wykonawca: ГРОТ.
Tekst piosenki
Сто перезимованных зим. Сто по сто разбитых сапог в грязи.
Каждый день с едой на столе. Каждый раз забывая болеть.
Каждая пройденная напасть, в любую погоду, в любую власть.
Все это глубоко во мне лежит, я получил в наследство свою жизнь.
Раскулаченные плетутся в Сибирь,
На подводах и волоком вверх по Оби.
Каждым их шагом плетется судьба,
На чужбине — это еще не в гробах.
Они зачем-то решили, что не умрут;
Закапываясь под землю долбили промерзший грунт.
Белыми ладонями землянку накроет метель,
В ней упорно дышат, — говорят, рожают детей.
Люди в землянках, как семена в борозде,
Взойдет поселок, точкой на карте завладев.
Свежие срубы осядут, но мужчины уйдут
На нереально далекую, но личную войну.
Чтобы выжил тот, кто им не знаком;
Чтобы выжить самим, и вернуться пешком.
Европа останется преосвященной благодаря:
Неотесанным крестьянам, охотникам, егерям.
Победители уже спят вечным сном в траве,
Выжившим возвращаться довоевывать век.
Разминировать, лечить, вязать снопы,
Поднимать империю из бесфамильной толпы.
Устраивать быт во время и после переворотов,
Как реликвию хранить номер в очереди за льготой.
Сколько людей, и в каких краях
В друг друге продолжались чтобы родился я?
Ширится жизни река, вьется ручей напева.
Тянется к солнцу через века племени нашего древо.
Мчатся эпохи стремглав, и осыпаются кругом
Флаги с мундирами, точно листва с тысячелетнего дуба.
Листья всего на сезон, форма, валюта, гражданство.
Сбросив бессчетное множество крон, мы продолжаем рождаться.
Плачет дитя на руках, вьется ручей напева.
Ширится жизни нашей река, тянется к солнцу древо.
Сто перезимованных зим. Сто по сто разбитых сапог в грязи.
Каждый день с едой на столе. Каждый раз забывая болеть.
Каждая пройденная напасть, в любую погоду, в любую власть.
Все это глубоко во мне лежит, я получил в наследство свою жизнь.
Ширится жизни река, вьется ручей напева.
Тянется к солнцу через века племени нашего древо.
Мчатся эпохи стремглав, и осыпаются кругом
Флаги с мундирами, точно листва с тысячелетнего дуба.
Листья всего на сезон, форма, валюта, гражданство.
Сбросив бессчетное множество крон, мы продолжаем рождаться.
Плачет дитя на руках, вьется ручей напева.
Ширится жизни нашей река, тянется к солнцу древо.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Sto zimowych zim. Sto po sto rozbitych butów w błocie.
Codziennie z jedzeniem na stole. Za każdym razem zapominając o chorobie.
Każdy przeszedł do ataku, w każdych warunkach pogodowych, w każdej władzy.
Wszystko to leży we mnie głęboko, odziedziczyłem moje życie.
/ Align = "left" / ,
/ Align= "left" /
Każdy ich ruch tkwi w losie,
Na obczyźnie-to nie jest jeszcze w trumnach.
Z jakiegoś powodu zdecydowali, że nie umrą;
Zakopując pod ziemią dłuto zamarzniętą ziemię.
Białe dłonie ziemianka pokryje śnieżycę,
Uporczywie w niej oddychają-mówią, rodzą dzieci.
Ludzie w ziemiankach są jak nasiona w bruzdach,
Wzniesie osadę, punkt na mapie zawadew.
Świeże domy z bali osiądą, ale mężczyźni odejdą
Na nierealistycznie daleką, ale osobistą wojnę.
Aby przetrwać kogoś, kto ich nie zna;
Żeby przeżyć i wrócić pieszo.
Europa pozostanie błogosławiona dzięki:
Nieokrzesanych chłopów, myśliwych, myśliwych.
Zwycięzcy już śpią wiecznym snem w trawie,
Ocaleni wracają przedwojenne wieki.
/ Align = "left" / ,
Podniesienie imperium z bezsilnego tłumu.
Organizowanie życia podczas i po zamachach stanu,
Jako relikwiarz przechowywać pokój w kolejce do świadczeń.
Ilu ludzi i w jakich krajach
W sobie ciągle się rodzili?
Życie jest szersze niż rzeka, potok wije się śpiew.
Sięga do słońca przez wieki plemienia naszego drzewa.
Epoki pędzą w mgnieniu oka, i kruszą się w kółko
Flagi z mundurami, dokładnie liście z tysiącletniego dębu.
Liście tylko na sezon, forma, waluta, obywatelstwo.
Zrzucając niezliczoną ilość Koron, wciąż się rodzimy.
Dziecko płacze w ramionach, strumyk śpiewa.
Nasze życie jest szersze niż rzeka, sięga do słońca drzewa.
Sto zimowych zim. Sto po sto rozbitych butów w błocie.
Codziennie z jedzeniem na stole. Za każdym razem zapominając o chorobie.
Każdy przeszedł do ataku, w każdych warunkach pogodowych, w każdej władzy.
Wszystko to leży we mnie głęboko, odziedziczyłem moje życie.
Życie jest szersze niż rzeka, potok wije się śpiew.
Sięga do słońca przez wieki plemienia naszego drzewa.
Epoki pędzą w mgnieniu oka, i kruszą się w kółko
Flagi z mundurami, dokładnie liście z tysiącletniego dębu.
Liście tylko na sezon, forma, waluta, obywatelstwo.
Zrzucając niezliczoną ilość Koron, wciąż się rodzimy.
Dziecko płacze w ramionach, strumyk śpiewa.
Nasze życie jest szersze niż rzeka, sięga do słońca drzewa.