Hayden — Skates tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Skates", wykonawca: Hayden.
Tekst piosenki
When I was younger, a part-time job worker
Department store center, I saw a man enter
He was middle-aged, deep lines on his face
Tight mouth and eyes glazed, eyelids just half-raised
And I looked at him, he looked at me He looked so sad, I had to see
What did he want, what could it be What had he been through before me Seeing him in the store I worked for that year, that year
Ice skates he asked for in the middle of summer
He wanted a good pair, the price he did not care
I looked for his size, our best pair he tried
Custom back and sides, excitement in his eyes
And I looked at him, he looked at me He looked so sad, I had to see
What did he want, what could it be What had he been through before me Seeing him in the store I worked for that year, that year
I asked are you a pro, he looked sad and said no These skates are my last hope, without them I cannot cope
And he said my wife, she drowned this summer
Behind our house, the river took her, I cannot swim
I need to find her, I will wait till it freezes over
And then I will skate, as far as it take
I will skate as far as it takes, to bring her back home
To bring her back home, to bring her back home, back home
Tłumaczenie tekstu piosenki
Kiedy byłem młodszy, pracowałem na pół etatu.
Centrum handlowe, widziałem mężczyznę wchodzącego
Był w średnim wieku, miał głębokie zmarszczki na twarzy.
Ciasne usta i oczy przeszklone, powieki tylko w połowie podniesione
Spojrzałam na niego, on na mnie wyglądał tak smutno, że musiałam zobaczyć
Co on chciał, co to może być, przez co przeszedł przede mną, widząc go w sklepie, dla którego pracowałem w tym roku, w tym roku.
Łyżwy, o które prosił w środku lata
Chciał dobrą parę, ale nie dbał o cenę.
Szukałem jego rozmiaru, naszej najlepszej pary próbował
Custom back and side, excitation in his eyes
Spojrzałam na niego, on na mnie wyglądał tak smutno, że musiałam zobaczyć
Co on chciał, co to może być, przez co przeszedł przede mną, widząc go w sklepie, dla którego pracowałem w tym roku, w tym roku.
Zapytałem czy jesteś zawodowcem, wyglądał smutno i powiedział nie te łyżwy są moją ostatnią nadzieją, bez nich nie mogę sobie poradzić
Powiedział, że moja żona utonęła tego lata.
Za naszym domem, rzeka ją zabrała, nie mogę pływać
Muszę ją znaleźć, poczekam aż zamarznie.
A potem będę jeździł, tak daleko jak trzeba.
Będę jeździł tak daleko, jak będzie trzeba, by sprowadzić ją z powrotem do domu.
/ Align = "left" /