Heather Dale — The Road to Santiago tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "The Road to Santiago", wykonawca: Heather Dale.

Tekst piosenki

A townsman’s life is even, like the dust upon the road;
Not changing with the seasons — just fortune’s fickle load
But sitting on my step and bending hide and thread to task
I saw the first man walking
I saw the first man walking
I saw the first of many walking past
In ones and twos they traveled; the first hints of the wave
With hat and stick and scallop they would go to see the grave
Of the Saint who’d lived among us, a town he’d come to save
As he walked along the road to Santiago
With pennies in their pockets and blisters on their feet
They’d come within their weariness, the humble and the meek
For while a day could bring them wages, these months would bring release
From the road that they were walking
This road that they were walking
This road that led them forth in their belief
Soon the trickle was a torrent; then the torrent was a flood
And like Noah, how they laughed amid the gadflies and the mud
Oh, I wondered what they shared that made such disparate men beloved
As they walked along the road to Santiago?
For one had come from Germany, and one from here in Spain
And one from near the Bosporus where Constantine had reigned
From every land they sallied forth, then ventured home again
And found a road worth walking
They found this road worth walking
For all agreed their roads were much the same
And so I laid my work aside — the day’s long toils would keep
For, what was said «A man must sow if he intends to reap»?
And so with a laugh I set to putting blisters on my feet
As I joined them on the road to Santiago

Tłumaczenie tekstu piosenki

Życie mieszczanina jest równe, jak pył na drodze;
Not changing with the seasons-just fortune ' s fickle load
Ale siedząc na mym kroku i zginając się do zadania
Widziałem pierwszego człowieka chodzącego.
Widziałem pierwszego człowieka chodzącego.
Widziałem pierwszego z wielu przechodzących obok.
W jedynkach i dwójkach podróżowali; pierwsze sygnały fali
Z kapeluszem, kijem i przegrzebkami szli zobaczyć grób
O Świętym, który żył wśród nas, o mieście, które przybył ocalić
Gdy szedł drogą do Santiago
Z drobniakami w kieszeniach i pęcherzy na stopach
/ W ich zmęczeniu, / pokorni i pokorni
Choć dzień może przynieść im pensję, te miesiące przyniosą uwolnienie.
From the road that they were walking
Ta droga, którą szli
Ta droga, która prowadziła ich naprzód w ich wierze
Wkrótce strumyk był potokiem; potem potok był potokiem.
I jak Noe, jak śmiali się wśród gadżetów i błota
Zastanawiałam się, czym się dzielili, co sprawiło, że tak zróżnicowani mężczyźni byli kochani.
Kiedy szli drogą do Santiago?
Jeden przyjechał z Niemiec, a drugi z Hiszpanii.
I jeden z okolic Bosporu, gdzie królował Konstantyn
/ Z każdej ziemi, / którą wypłynęli, / a potem znów wyruszyli do domu.
I znalazłem drogę wartą spaceru
/ Align = "left" / Spacewatch
/ Align = "left" /
Więc odłożyłem swoją pracę na bok - długi dzień pracy będzie
Bo co zostało powiedziane "człowiek musi siać, jeśli zamierza zbierać"?
I tak ze śmiechem założyłem pęcherze na stopy
Jak dołączyłem do nich w drodze do Santiago