Helena Vondrackova — Můžeš zůstat, můžeš jít (Moulins de mon coeur) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Můžeš zůstat, můžeš jít (Moulins de mon coeur)", wykonawca: Helena Vondrackova.
Tekst piosenki
Stůj, ještě rozhlídni se kolem
Tenhle pokoj bude sám
Ještě pobuď s tímhle stolem
Sedni na okení rám
Ještě jednou otoč světlem
Abys' prohlídl svůj kout
Ještě pohlaď tátům betlém
S kterým nikdo nesměl hnout
Ještě pohleď jak se tenčí
V kalendáři počet stran
Škoda jen, že nejsi menší
Že jsou okna dokořán
Motýl s větrem dovnitř vlít
Můžeš zůstat, můžeš jít
Ještě jeden tichej povzdech
Tahle pelest byla tvá
Ještě napiš prstem po zdech
Malý jméno, malý já
Ještě listuj v knize hostů
Vezmi herbář do dlaní
Ještě za trest v rohu postůj
Za svý vzpurný chování
Ještě jednou zazvoň zvoncem
Jako když byl Štědrej den
A za příběh s štastným koncem
Připiš «nevěř» s velkým en
Motýl s větrem dovnitř vlít
Můžeš zůstat, můžeš jít
A pak vzpomeň, co tě nutí
Navždy pláchnout z těchto míst
Na tu křivdu s trpkou chutí
Kterou nelze, nelze snýst
Kdo ty místa změnil v klec
A zbořil bránu ke štěstí?
Kdo tě nazval lehkou holkou
A tvou lásku neřestí?
Tolik špíny tolik bláta
Ani jeden vlídnej tón
To snad nebyl vlastní táta
To snad vůbec nebyl on
Jak ta rána, jak se zhojí
Jak to zpátky všechno vzít?
Máš jak motýl možnost dvojí:
Můžeš zůstat, můžeš jít
Je však pozdě, všechno pomiň
Darmo smlouvat, není s kým
Žádný odpusť, žádný promiň
Běž a chvátej za tím svým
Teď jde o tvý právo žít
Hej, hle — motýl k nebi vzlít
Nesmíš zůstat, musíš jít
Tłumaczenie tekstu piosenki
Przestań, rozejrzyj się.
Ten pokój będzie sam.
Zostań przy tym stole.
Usiądź na ramie okna
Włącz ponownie światło
Aby zobaczyć swój kąt
Daj swoim ojcom kolejny cios Betlejem
Z którym nikt nie mógł się poruszać
Zobacz, jak staje się cienki
Liczba stron w kalendarzu
Szkoda, że nie jesteś mniej.
Że okna są szeroko otwarte
Motyl z wiatrem wlewa się do środka
Możesz zostać, możesz odejść.
Jeszcze jeden cichy oddech
Ten pelest był twój.
Po prostu przyłóż palec do ścian
Małe imię, mała ja
Sprawdź księgę gości
Weź zielnik w dłoni
Jeszcze za rzut karny w kącie stanąć
Za jego buntownicze zachowanie
Zadzwoń jeszcze raz.
Jak W Wigilię.
I za szczęśliwe zakończenie.
Kredyt" nie wierzę " z dużym PL
Motyl z wiatrem wlewa się do środka
Możesz zostać, możesz odejść.
A potem przypomnij sobie, co Cię napędza
Zawsze uciekając z tych miejsc
Do urazy o gorzkim posmaku
Czego nie można, nie można tolerować
Kto zamienił te miejsca w klatkę
I zniszczyliście bramę szczęścia?
Kto nazwał cię jasną dziewczynką?
A twoja miłość do występku?
Tyle błota, tyle błota
Brak Delikatnego tonu
Nie był jego własnym ojcem.
To nie był on.
Jak leczy się rana
Jak mam to odzyskać?
Masz podwójną opcję jako Motyl:
Możesz zostać, możesz odejść.
Ale jest już za późno.
Darmo handluje, a nie z kimkolwiek
Bez przebaczenia, bez żalu
Idź za swoimi.
Teraz masz prawo żyć.
Hej, patrz-Motyl wzbije się w niebo
Nie musisz zostawać, musisz odejść.