Ian Anderson — What-ifs, Maybes and Might-have-beens tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "What-ifs, Maybes and Might-have-beens", wykonawca: Ian Anderson.

Tekst piosenki

We all must wonder, now and then,
if things had turned out — well — just plain different.
Chance path taken, page unturned or brief encounter, blossomed, splintered.
Might I have been the man of courage, brave upon life’s battlefield,
Captain Commerce, high-flown banker, hedonistic, down-at-heel?
A Puritan of moral fibre, voice raised in praise magnificent?
Or rested in assured repose, knowing my lot in quiet content.
What-ifs, Maybes and Might-have-beens fly, soft petals on a breeze.
What-ifs, Maybes and Might-have-beens.
Why-nots, Perhaps and Wait-and-sees.
Suppose bold woman, quite unsuited, brave in adventure, sojourns wicked.
Velvet touch and lips soft-centred, tossing hair, teeth bared in laughing.
Imagine idyll Summers never-ending, Winter nights beside fire roaring.
Touched by madness, filled with fondness, kissed by love, love without name.
What-ifs, Maybes and Might-have-beens fly, soft petals on a breeze.
What-ifs, Maybes and Might-have-beens.
Why-nots, Perhaps and Wait-and-sees.
So, you ride yourselves over the fields.
And you make all your animal deals.
And your wise men don’t know how it feels
to be thick as a brick… two

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wszyscy musimy się zastanawiać, od czasu do czasu,
gdyby sprawy potoczyły się inaczej.
/ Align = "left" /
Czy mógłbym być człowiekiem odwagi, dzielnym na polu bitwy?,
Kapitan Commerce, wysoko postawiony bankier, Hedonista?
Purytanin z moralnej siły, głos wychwalany w chwale wspaniały?
Albo odpoczywał w bezpiecznym odpoczynku, znając mój los w ciszy.
Co-jeśli, może i może-być-latają, miękkie płatki na wietrze.
Co-jeśli, może i może-być.
Dlaczego nie, może i czekać i zobaczyć.
Przypuśćmy, że odważna kobieta, nieprzystosowana, odważna w przygodzie, niegodziwa.
Aksamitny dotyk i usta miękkie, rzucanie włosów, zęby obnażone w śmiechu.
Wyobraź sobie idylliczne Lato, niekończące się zimowe noce obok ryku ognia.
Dotknięty szaleństwem, pełen czułości, pocałowany miłością, miłością bez imienia.
Co-jeśli, może i może-być-latają, miękkie płatki na wietrze.
Co-jeśli, może i może-być.
Dlaczego nie, może i czekać i zobaczyć.
Więc przejeżdżacie sami przez pola.
I robisz wszystkie swoje zwierzęce interesy.
A twoi mędrcy nie wiedzą, jakie to uczucie.
być grubym jak cegła ... dwa