Иван Кучин — Человек в телогрейке tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Человек в телогрейке", wykonawca: Иван Кучин.
Tekst piosenki
Как далёко-далёко где-то там в Подмосковье
Фотографию сына уронила рука,
А по белому снегу уходил от погони
Человек в телогрейке или просто ЗК Мать прислала письмо захворала сынок
Знать готовить бельё уж подходит мне срок
Только прежде чем в путь мне хотя бы разок
Перед смертью взглянуть на тебя бы сынок
Потеряла покой всё одно как ты там
Неужели с тобой уж не свидеться нам
Я б примчалась к тебе да подняться невмочь
И на дерзкий побег и на дерзкий побег
Он пошёл в ту же ночь
В небо взвилась ракета и упала за реку
Ночь опять проглотила очертанья тайги,
А из леса навстречу беглецу-человеку
Вышел волк-одиночка и оскалил клыки
Человек вынул нож Серый ты не шути
Хочешь крови ну что ж я такой же как ты Только стоит ли бой затевать смертный нам
Слышишь лай то за мной псы идут по пятам
Я ведь тоже как зверь в угол загнан людьми,
А раз так что теперь нам делить чёрт возьми
Видишь сам бог не дал ни тебе и ни мне
Волк ещё постоял волк ещё постоял
И растаял во тьме
Рвали повод собаки в кровь сдирая ладони
След петлял и терялся злобно выла пурга,
А по белому снегу уходил от погони
Человек в телогрейке или просто ЗК
И ефрейтор один тоже мать вспоминал
И средь чёрных осин всё бойчее шагал
Десять суток цена кто назначил её Вот мелькнула спина и поднялось цевьё
Сухо щёлкнул затвор оглянулся ЗК
«Сука» выдохнул он и взглянул в облака,
А вверху пустота лишь вдали по кривой
Покатилась звезда покатилась звезда
Словно в отпуск домой
Снег расплавили гильзы истекал кровью
Человек в телогрейке безымянный ЗК,
А далёко-далёко где-то там в Подмосковье
Фотографию сына уронила рука,
А далёко-далёко где-то там в Подмосковье
Фотографию сына уронила рука
Tłumaczenie tekstu piosenki
Jak daleko-daleko gdzieś tam na przedmieściach
Zdjęcie syna upuściło rękę,
I na białym śniegu odszedł od pościgu
Mężczyzna w ciele lub po prostu ZK matka wysłała list zachorował synu
Wiedzieć, aby przygotować pościel jest już odpowiedni dla mnie termin
Tylko zanim wyruszę w drogę, przynajmniej raz.
Zanim umrzesz, synek by cię zobaczył.
/ Align = "left" /
Czy nie możemy być z Tobą świadkami?
Przybiegłabym do Ciebie i nie mogłabym wstać.
I na brawurową ucieczkę i na brawurową ucieczkę
Poszedł tej samej nocy
Rakieta wzniosła się w niebo i spadła za rzekę
Noc znów połknęła kontury tajgi,
A z lasu w kierunku uciekiniera-człowieka
Wyszedł samotny wilk i skaleczył kły
Człowiek wyjął nóż szary nie żartuj
Chcesz krwi. jestem taki sam jak ty.
Słyszysz szczekanie, to za mną idą psy.
Ja też jestem jak bestia w kącie zapędzonym przez ludzi.,
A skoro tak, to teraz dzielimy się.
Widzisz, sam Bóg nie dał ani tobie, ani mnie
Wilk jeszcze stał Wilk jeszcze stał
I rozpłynął się w ciemności
Wymiotował smycz psa w krew zdzierając dłonie
Szlak zapętlał się i zagubił gniewnie wyła zamieć,
I na białym śniegu odszedł od pościgu
Osoba w ciele lub po prostu ZK
I kapral jeden też matka wspominała
A wśród czarnych osików wszystko jest gorliwe Chagall
Dziesięć dni cena, która ją wyznaczyła, oto błysnęła plecami i podniosła się jelca
Sucho zatrzasnął migawka spojrzał ZK
"Suka" wydychał i spojrzał w chmury,
A na górze pustka jest tylko daleko na krzywej
/ Align = "left" /
Jak na wakacje do domu
Śnieg stopiony łuski krwawił
Człowiek w ciele bezimienny ZK,
I daleko,daleko gdzieś tam na przedmieściach
Zdjęcie syna upuściło rękę,
I daleko,daleko gdzieś tam na przedmieściach
Zdjęcie syna upuściło rękę