Jennifer Rostock — Hollywood tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Hollywood", wykonawca: Jennifer Rostock.

Tekst piosenki

Ein kurzes Beben und Gewittern,
Bringt deinen Grundstein zum erzittern,
Fassaden werden rissig und Fensterscheiben splittern.
Manchmal braucht´s nicht viel um zu erschüttern.
Du wirst ganz blass im Licht der Tramm,
Kein Filter, kein Schwarz-Weiß, kein Instagramm.
Das Sedativum wirkt nicht und die Wirklichkeit verwirrt dich,
Kurz geblinzelt, schon stehen Haus und Hof in Flammen.
Doch glaub mir:
In den Trümmern aus Asche und Schutt,
Wächst neues Gras, mach dich nicht kaputt.
Es ist, kein Tag wie in Hollywood,
Es ist, kein Tag wie in Hollywood.
Noch immer brennt jeder Atemzug,
Dir geht´s nicht gut, doch schon gut genug
Es ist, kein Tag wie in Hollywood,
Es ist, kein Tag wie in Hollywood.
Ein Neuanfang, verstaubt und ungestylet,
Der Sand in deiner Sanduhr neu verteilt.
Der Donner brüllt sich heiser, wird leise und wird leiser,
Und im Grunde ist die Wunde fast verheilt.
Vertrau mir:
In den Trümmern aus Asche und Schutt,
Wächst neues Gras, mach dich nicht kaputt.
Es ist, kein Tag wie in Hollywood,
Es ist, kein Tag wie in Hollywood.
Noch immer brennt jeder Atemzug,
Dir geht´s nicht gut, doch schon gut genug
Es ist, kein Tag wie in Hollywood,
Es ist, kein Tag wie in Hollywood.
Augen zu bis alles Schwarz ist,
Kein Standbild, kein Applaus,
Kein Happy End, dass auf dich wartet,
Und wo die Stadt die tiefsten Falten wirft,
dort fühlst du dich Zuhaus.
Home ist wo des Heart ist.
Doch glaub mir:
In den Trümmern aus Asche und Schutt,
Wächst neues Gras, mach dich nicht kaputt.
Es ist, kein Tag, kein Tag wie in Hollywood,
Noch immer brennt jeder Atemzug,
Dir geht´s nicht gut, doch schon gut genug
Es ist, kein Tag wie in Hollywood,
Es ist, kein Tag wie in Hollywood.
Kein Tag wie in Hollywood,
Es ist, kein Tag wie in Hollywood.
Kein Tag wie in Hollywood,
Es ist, kein Tag wie in Hollywood.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Krótkie trzęsienie ziemi i burza,
Spraw, by twój kamień węgielny drżał,
Elewacje pękają, a szyby pękają.
Czasami nie trzeba wiele wstrząsnąć.
Stajesz się blady w świetle tramwaju.,
Bez filtra, bez czerni i bieli, bez Instagrama.
Środek uspokajający nie działa, a rzeczywistość wprawia cię w zakłopotanie,
Krótko mrugnął, już Dom i Podwórko zapaliły się.
Ale zaufaj mi.:
W ruinach z popiołów i gruzu,
Rośnie nowa trawa, nie pękaj.
To, a nie dzień, jak w Hollywood,
To, a nie dzień, jak w Hollywood.
Wciąż płonie każdy oddech,
Nie jesteś w porządku, ale już wystarczająco dobrze.
To, a nie dzień, jak w Hollywood,
To, a nie dzień, jak w Hollywood.
Nowy początek, zakurzony i niezakłócony,
Redystrybuuje piasek w klepsydrze.
Grzmot hucznie ryczy, staje się ciszej i staje się ciszej,
I w gruncie rzeczy rana prawie się zagoiła.
Zaufaj mi.:
W ruinach z popiołów i gruzu,
Rośnie nowa trawa, nie pękaj.
To, a nie dzień, jak w Hollywood,
To, a nie dzień, jak w Hollywood.
Wciąż płonie każdy oddech,
Nie jesteś w porządku, ale już wystarczająco dobrze.
To, a nie dzień, jak w Hollywood,
To, a nie dzień, jak w Hollywood.
Oczy, aż wszystko będzie czarne,
Bez nieruchomego obrazu, bez oklasków,
Nie ma szczęśliwego zakończenia, które czeka na Ciebie,
I gdzie miasto rzuca najgłębsze zmarszczki,
tam czujesz się jak w domu.
Dom jest tam, gdzie serce.
Ale zaufaj mi.:
W ruinach z popiołów i gruzu,
Rośnie nowa trawa, nie pękaj.
To, ani dnia, ani dnia, jak w Hollywood,
Wciąż płonie każdy oddech,
Nie jesteś w porządku, ale już wystarczająco dobrze.
To, a nie dzień, jak w Hollywood,
To, a nie dzień, jak w Hollywood.
Nie ma dnia jak w Hollywood,
To, a nie dzień, jak w Hollywood.
Nie ma dnia jak w Hollywood,
To, a nie dzień, jak w Hollywood.