Josh Martinez — Hobos Lullaby tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Hobos Lullaby", wykonawca: Josh Martinez.
Tekst piosenki
Let me tell you about a man I know
Who lives down on the rails
Let me tell you about a way of life
When the city ends and the road begins
When it wasn’t so hard to just make your way
Before taxman comes and take all your pay
Then one day you just get sick of it all
And walk down the tracks and drift away
It’s a nice sunday morning, see an old man yawning
It’s the hobo woke up underneath the grocery store’s awning
Grumpy and (?) he shares his Gin with his neighbour
This city’s gone all shitty it’s lost its gritty flavor
Now it’s full of idiots who don’t know nothing about nothing
Kids these days and their week ways
He’s sitting on stoops and spitting out truths
His old ways worked going old school always
Plus it didn’t hurt the lord lurked in his hallways
Used to hear him shouting to god he’d call all day
Claiming he was aimless but knowing he was lying
Searching for salvation but not exactly trying
His face is old and his teeth are gone
His pace is slow but he shuffles on
He mumbles in tongues and speaks with a slur
And I swear if you see him you address him «yes sir!»
The real deal hobo he ain’t settling or stopping
Been going strong for so long and yet still ain’t dropping
People talk and stare as they walk by and glare
But they knew they couldn’t do what he did could do they wouldn’t dare
And he got no car and he doesn’t get emails
He smells like an ogre and repels most females
Cursing out customers outside the store
Scaring the children while working the door
And noone calls on his birthday to wish him well
Sometimes the lonely gets him he misses someone who listens well
He hasn’t had a friend in who knows how long
And it seems like he’s always singing the same damn song
Day old donuts and cans of beans
Dumpster chicken and river greens
Hopping on trains with lysol for wine
It’s just another drink to the end of the line
Raindrops drips across his roof and seeps in
Through the cardboard and concrete block he sleeps in
It wreaks havoc with each storm the attic creaks more
(??) collect some bottles on the floor
His home was his castle his domain his home
And his pain grew so great it wouldn’t leave him alone
On his own all his life he’s been cast away
So he walks down the tracks and drifts away
As he lay in the shade by the tracks where he stayed
In the shacks that were made by these quacks who obeyed
No code the open road would give him guidance, they’d focus
Through blindness flash potion flask under overcoat liners
Emotions run high getting chased from the stations
When all you really need is patience
Night watch not on they must’ve caught the dose or quota
The coast was clear he steers the tracks like a hobo’s suppose ta
And a man like this is more than just a name on freights
He’s lived his life in crates and spent late nights in fields
And forced great laughs despite always having to run
Real hobos don’t slow down or pass on a hoedown
Some hobos go crazy get a little liquor in 'em
Get to thinking they’ve been victim too long to shake the feeling
Get down. How down? Hit the road then the soda
Had a bud in Minnesota hop a freight to Dakota
He loved the motion of locomote
Running coast to coast into the ocean
Cresting over rolling hills
And bustling towns and empty mills
It’s the Dribble and Crumb, the North American Bum
What you use to stir coffee with? spoon or a thumb
It’s the Dribbles and Crumbs, the North American Bum
What you use to stir coffee with? spoon or a thumb
Hey where you going why the hurry what’s wrong?
You gotta go so soon is the pull that strong?
Well then i guess it’s best that i say my goodbyes
And may you one day find peace under these open skies
Maybe one day he’ll forget the pain
Pack it all in and catch the westbound train
But for now he’s just hanging for who knows how long
Just riding the rails singing the same damn song
Day old donuts and cans of beans
Dumpster chicken and river greens
Hopping trains with lysol for wine
Just another drink to the end of the line
Day old donuts and cans of beans
Dumpster chicken and river greens
Hopping trains with lysol for wine
Just another drink to the end of the line
Tłumaczenie tekstu piosenki
Opowiem ci o człowieku, którego znam.
Who lives down on the rails
Pozwól, że opowiem ci o sposobie życia.
Kiedy Miasto się kończy i zaczyna się droga
/ Kiedy nie było tak trudno / po prostu znaleźć drogę
Zanim taxman przyjdzie i zabierze całą twoją wypłatę
Aż pewnego dnia masz już tego dość.
# And walk down the tracks and drift away #
Jest ładny niedzielny poranek, zobacz jak staruszek ziewa
To włóczęga obudził się pod markizą sklepu spożywczego.
Zrzęda i (?) dzieli się swoim Ginem z sąsiadem
To miasto stało się gówniane.
Teraz jest pełna idiotów, którzy nic o niczym nie wiedzą.
Kids these days and their week ways
Siedzi na ławce i wypluwa prawdę.
Jego stare metody zawsze działały.
Poza tym nie zraniło to pana czającego się w jego korytarzach.
Słyszałem, jak krzyczał do Boga, że dzwoni cały dzień.
Twierdził, że nie ma celu, ale wiedział, że kłamie.
Szukając zbawienia, ale nie próbując.
Jego twarz jest stara, a jego zęby zniknęły.
/ Jego tempo jest wolne, / ale ciągle się zmienia.
Mamrocze językami i mówi obelgami.
I przysięgam, że jeśli go zobaczysz, zwróć się do niego " tak jest!»
Prawdziwy włóczęga nie ustatkuje się ani nie zatrzyma.
/ Align = "left" /
Ludzie gadają i gapią się, gdy przechodzą obok i gapią się.
Ale wiedzieli, że nie mogą zrobić tego, co on mógł. nie odważą się.
Nie ma samochodu i nie dostaje maili.
Pachnie jak ogr i odpycha większość samic.
Przeklinanie klientów poza sklepem
Straszenie dzieci podczas pracy przy drzwiach
I nikt nie dzwoni w jego urodziny, by życzyć mu wszystkiego dobrego.
Czasem samotność go dopada. tęskni za kimś, kto dobrze słucha.
Nie miał przyjaciela od dawna.
I wygląda na to, że zawsze śpiewa tę samą cholerną piosenkę.
Jednodniowe pączki i puszki fasoli
/ Align = "left" / Linear
/ Align = "left" /
To tylko kolejny drink na koniec kolejki.
Krople deszczu spływają po jego dachu i sączą się
Przez tekturowy i betonowy blok, w którym śpi
To sieje spustoszenie z każdą burzą poddasze skrzypi bardziej
(??) zebrać kilka butelek na podłodze
Jego domem był zamek jego domena jego dom
A jego ból był tak wielki, że nie mógł zostawić go samego.
Przez całe życie był odrzucony.
Więc idzie po torach i odpływa
Gdy leżał w cieniu przy torach, gdzie przebywał
W szałasach zbudowanych przez tych szarlatanów, którzy byli posłuszni
Bez kodu otwarta droga dałaby mu wskazówki, skupiliby się na tym.
Through blindness flash eliksir kolba pod okładziną
Emocje są wysokie.
Kiedy wszystko czego potrzebujesz to cierpliwość
Nocna straż nie włączona musieli złapać dawkę lub KWOTĘ
Wybrzeże było jasne, on steruje torami jak jakiś włóczęga.
A człowiek taki jak on to coś więcej niż tylko nazwisko na frachtach.
Całe życie spędził w skrzyniach, a noce spędzał na polach.
I zmuszał do śmiechu, mimo że zawsze musiał uciekać.
Prawdziwi włóczędzy nie zwalniają ani nie rezygnują z zabawy.
Jacyś włóczędzy szaleją.
Pomyśleć, że byli ofiarami zbyt długo, by wstrząsnąć uczuciem.
Na ziemię. Jak bardzo? Hit the road then the soda
Had a bud in Minnesota hop a freight to Dakota
Uwielbiał ruch Lokomotywy.
Running coast to coast into the ocean
Cresting over rolling hills
I tętniące życiem miasta i puste młyny
To drybling i Crumb, północnoamerykański Włóczęga
Czym mieszasz kawę? łyżka lub kciuk
To Dryblasy i okruchy, północnoamerykański Włóczęga
Czym mieszasz kawę? łyżka lub kciuk
Dokąd idziesz?
Musisz iść tak szybko.
Więc chyba najlepiej będzie, jak się pożegnam.
I Obyś pewnego dnia odnalazł spokój pod tym otwartym niebem
Może pewnego dnia zapomni o bólu.
Spakuj się i złap pociąg na zachód.
Ale na razie wisi nie wiadomo jak długo.
Po prostu jeżdżę po szynach śpiewając tę samą cholerną piosenkę
Jednodniowe pączki i puszki fasoli
/ Align = "left" / Linear
/ Align = "left" / Linear
Kolejny drink na koniec kolejki
Jednodniowe pączki i puszki fasoli
/ Align = "left" / Linear
/ Align = "left" / Linear
Kolejny drink na koniec kolejki