Julos Beaucarne — La sologne tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La sologne", wykonawca: Julos Beaucarne.
Tekst piosenki
Vivement mes dix ans,
Ah cogne, mon coeur cogne!
Vivement mes dix ans
Pour aller en Pologne
En Pologne la neige
Tombe jusqu’au mois d’aout
On y chasse en cortège
On y chasse le loup
Des loups qui sont tout blancs
mais avec des dents noires
leur pattes de devant
écrivent des histoires
En Pologne, il y a
Princesses et Troïka
C’est un peu La Sologne,
Mais en plus délicat
Loups et princes sans cesse
Font que fatalement
Surgissent des princesses
Au plus petit moment
Des princesses de neige
Avec des yeux de loups
Qui vous passent en rêve
Leur bras autour du cou
L’une vers moi s’avance
Et me dis en dormant
Petit homme de France
Tu seras mon amant
Ah, viennent mes dix ans
Et bien plus d’avantage
Qu’un tel frémissement
Fasse avancer mon age
Dans les foret perdues
Quelque part en Pologne
Mon coeur déja fendu
Bat pour les autochtones
Mon corps sous les étoiles
Grandit à pas de loup
Ma princesse sans voile
Dormez… je suis a vous
Je serais fort et brave
Et vous prenant la main
Légers et pourtant graves
Irons par les chemins
Les longs chemins d’automne
Qui menent au rond point
Ou les loups de Pologne
Viennent lécher nos mains…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Żyj moje dziesięć lat,
Ach, puka, moje serce puka!
Żyj moje dziesięć lat
Aby pojechać do Polski
W Polsce śnieg
Spada do miesiąca sierpnia
Polują na nie krotkami.
Polują na wilki.
Wilki, które są białe
ale z czarnymi zębami
ich przednie łapy
historia
W Polsce jest
Księżniczki i trójka
To trochę solone.,
Ale bardziej delikatny
Wilki i książęta nieustannie
Sprawiają, że śmiertelne
Pojawiają się księżniczki
W najmniejszym czasie
Śnieżne księżniczki
Z wilczymi oczami
Które mijają cię we śnie
Ich ręce wokół szyi
Jedna podchodzi do mnie.
I mówi do mnie we śnie
Mały człowiek z Francji
Będziesz moim kochankiem.
Ach, nadchodzą moje dziesięć lat
I jeszcze więcej korzyści
Co takiego dreszczyk emocji
Mój wiek
W Zagubionych lasach
Gdzieś w Polsce
Moje serce już pękło.
Bat dla Aborygenów
Moje ciało pod gwiazdami
Rośnie Wilczym krokiem
Moja księżniczka bez welonu
Spać... jestem twój.
Byłbym silny i odważny
I biorąc cię za rękę
Lekkie i jednocześnie poważne
Chodźmy ścieżkami
Długie jesienne ścieżki
Które prowadzą do ronda
Lub wilki Polski
Przychodzą Lizać nasze ręce…