Karabass — Бездельник tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Бездельник", wykonawca: Karabass.
Tekst piosenki
Я к тебе прилечу в понедельник,
Когда Солнце начнет садится.
Сюда рифма идет, бездельник —
Весь в делах, но не могу напиться.
Первобытное, с*ка, чувство —
Я хочу от него умыться.
Но опять по-по-понедельник —
Упали шторы, не могу напиться.
Среди буйно растущей природы —
Есть один лишь цветок прекрасный;
И если мир унесет под воду —
У нас есть островок в ненастье.
Послезавтра, я стану ракетой;
Кто-то уже пел про это.
Но если нам суждено быть вместе —
Мы с тобой перевернем это лето.
Дела все выкину. Тебя из дома,
Сонную, вытяну; а остальное — хлам.
Просто выкину, с тобою по волнам.
Карту пополам, а остальное — хлам.
Кирпичи «золотых» фасадов —
Нам это с тобой не надо.
Убежать из городского ада
Нам поможет обычная «Лада».
Даже если заглохнем ночью,
И не будет у нас запаски —
Я сниму и отдам тебе сразу —
Свитер мой, самой крупной вязки.
Дела все выкину. Тебя из дома,
Сонную, вытяну; а остальное — хлам.
Просто выкину, с тобою по волнам.
Карту пополам, а остальное — хлам.
Видимо тот день. Видимо твой звонок.
Упали шторы, ты застала врасплох.
Видимо тот день. Видимо твой звонок.
Полная обойма в расход.
Видимо тот день. Видимо твой звонок.
Упали шторы, ты застала врасплох.
Видимо тот день. Видимо твой звонок.
Полная обойма в расход.
Karabass — Бездельник.
Сентябрь, 2015.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Przyjadę do Ciebie w poniedziałek.,
Kiedy słońce zacznie zachodzić.
Rym tu idzie, próżniaku. —
Jestem zajęty, ale nie mogę się upić.
Prymitywne, S * ka, uczucie —
Chcę go umyć.
Ale znowu w poniedziałek —
Zasłony spadły, nie mogę się upić.
Wśród bujnie rosnącej przyrody —
Jest tylko jeden kwiat piękny;
A jeśli świat weźmie pod wodę —
Mamy wyspę w złej pogody.
Pojutrze będę rakietą.;
Ktoś już o tym śpiewał.
Ale jeśli mamy być razem. —
Ty i ja zmienimy to lato.
Wszystko wyrzucę. Ciebie z domu.,
Senny, wyciągnę; a reszta to śmieci.
Wyrzucę cię na fale.
Mapa jest na pół, a reszta to śmieci.
Cegły "złotych" fasad —
Nie musimy tego robić.
Uciec z miejskiego piekła
Pomoże nam zwykła "Łada".
Nawet jeśli w nocy się zatrzymamy.,
I nie będziemy mieć zapasu. —
Zdejmę to i oddam ci od razu. —
Mój sweter, największa dzianina.
Wszystko wyrzucę. Ciebie z domu.,
Senny, wyciągnę; a reszta to śmieci.
Wyrzucę cię na fale.
Mapa jest na pół, a reszta to śmieci.
To chyba ten dzień. To chyba Twój telefon.
Spadły zasłony, zaskoczyłaś mnie.
To chyba ten dzień. To chyba Twój telefon.
Pełny magazynek na zużycie.
To chyba ten dzień. To chyba Twój telefon.
Spadły zasłony, zaskoczyłaś mnie.
To chyba ten dzień. To chyba Twój telefon.
Pełny magazynek na zużycie.
Karabass-Próżniak.
Wrzesień, 2015.