Karamelo Santo — El Garrón tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "El Garrón", wykonawca: Karamelo Santo.
Tekst piosenki
Estaba en el barrio
Pensando en nada
En la vereda fumando chala
Cuando de pronto mamita cayó
La cana…
Y entraron en la casa como si nada
Rompieron la puerta
A las patadas
Entraron a los golpes
Oye sin decir nada…
Guarda que es el comando!
Como de costumbre
Como sucede en los barrios
Entran siempre castigando
De parte del comisario…
Buscando un fierro
Que claro no encontraron
Lo triste es que una madre
Se ha quedado llorando…
Salió una señora muy asustada
Llorando por su hijo que lo llevaban
El ojo 'e la justicia lo acusaba…
De un gran asalto a la madrugada…
Y los niños preguntan…
Los que reventaron eran «la brigada»
Pedían el fierro a las trompadas
Cuando su padre dijo:
-mierda, acá no hay nada…
-no hay nada!..
Ellos se reían lo rebajaban
A esa hora por la noche
Se oyó una bala
Había sido el padre que se ha matado!
Con el mismo fierro que la noche anterior…
El había acobachado
Y es que el barrio esta salado…
Y es costumbre andar calzado
Y quien lo hubiera imaginado…
Que la brigada te rompa la puerta
Que a tu casa la den vuelta
Y que del echo que te acusen
No sea tuya la boleta…
Y ahora estoy en la misma esquina
Y siento el dolor de esa familia
Un padre muerto y un hijo preso
Por un delito que yo he cometido
Para donde hay que ir?
Y los niños preguntan…
Y nadie responde…
Yo que creía ser el más pulenta
El más peligroso
Con un fierro en la mano
Ahora sé que todo puede terminar
En un calabozo…
Nada gracioso
Dejando a la mujer que me dio la vida
Sufriendo y llorando
Hay que vergonzoso!.. yo no soy policía
Me dicen criminal…
Pero yo a nadie nunca le he querido hacer mal…
(En el barrio de mi casa
Los niños preguntan
Y como siempre… nadie responde.)
Busca la verdad, busca la libertad…
Apriétala fuerte, no la dejes escapar
Te lo dicen desde aquí, desde la oscuridad…
No se paga con nada
La libertad…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Byłem w okolicy.
Myśląc o niczym
Na chodniku pali czala
Kiedy nagle mama upadła
Trzcina…
I weszli do domu, jakby nic się nie stało.
Wyważyli drzwi.
Do kopnięć
Weszli w pukanie
Słyszy, nic nie mówi.…
Zapisz, że to zespół!
Według starej pamięci
Jak to się dzieje w okolicy
Zawsze przychodzą, karząc
Od komisarza…
W poszukiwaniu bestii
Czego oczywiście nie znaleźli
Smutne jest to, że matka
Pozostał płacząc.…
Wyszła bardzo przestraszona dama
Płacząc o swoim synu, który go nosił
Oko ' e Sprawiedliwość obwiniała go…
Od wielkiego szturmu o świcie…
A dzieci pytają…
Ci, którzy pękli, byli " brygadą»
- Zapytał, zwracając się do rur.
Kiedy ojciec powiedział::
- nic tu nie ma.…
- nic nie ma!..
Śmiali się z niego.
O tej porze w nocy
Usłyszałem kulę.
To był ojciec, który się zabił!
Z tą samą wściekłością, co wczoraj.…
Zmrużył oczy.
I to jest to, że obszar jest słony…
I zwyczajowo chodzić w butach
I kto by pomyślał…
Niech brygada wyważy Ci drzwi.
Niech twój dom się przewróci
I co z echa, że obwiniają Cię,
Nie bądź biuletynem.…
A teraz jestem w tym samym rogu.
I czuję ból tej rodziny.,
Martwy ojciec i uwięziony syn
Za zbrodnię, którą popełniłem.
Gdzie iść?
A dzieci pytają…
I nikt nie odbiera.…
Myślałem, że jestem najbardziej dopracowany
Najbardziej niebezpieczny
Z wściekłością w ręku.
Teraz wiem, że to może się skończyć.
W lochu…
Nic śmiesznego.
Zostawiając kobietę, która dała mi życie.,
Cierpienie i płacz,
Trzeba się wstydzić!.. nie jestem gliną.
Nazywają mnie przestępcą.…
Ale nigdy nie chciałem nikogo skrzywdzić.…
(W okolicy mojego domu
Dzieci pytają
I jak zawsze ... nikt nie odbiera.)
Szukaj prawdy, Szukaj wolności.…
Ściśnij ją mocno, nie pozwól jej odejść.
Mówią ci to z ciemności.…
Nie płacisz za nic
Wolność…