Карандаш — До магазина tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "До магазина", wykonawca: Карандаш.
Tekst piosenki
Сна ни в одном глазу
И я в первом часу
Что-то рожу, что-то в блокнот внесу.
По-идее, надо что-нибудь кинуть на зуб
В кармане зуд, до магаза переть недосуг
Одному. Мобильный в режим «недоступ»,
Я не тусую ночью, вряд ли меня наберут.
А вдруг? На столе полупустой сосуд
Цой жив, Guf R.I.P, а я вроде тут.
А в легких то, что куплено с рук
И подо мной не Bentley Coupe,
А подо мной обычный стул.
И может я не буду среди значимых фигур,
До Бога высоко, хотя до шкафа дотянусь.
И так, быть может, дотяну до сорока.
За строкой строка, за деньгой деньга.
Во мне найдут что-то хорошее, лишь обыскав,
Пошёл до магазина, в кармане пол-куска.
Да-да-да, да-да-да-да-да
Мой путь не вверх, мой путь не мимо
Да-да-да, да-да-да, да-да-да
Я иду до магазина
Да-да-да, да-да-да, да-да-да
Мой путь не вверх, мой путь не мимо
Да-да-да, да-да-да, да-да-да
Я иду до магазина
По TV мультфильмы, реклама пива.
Ты — интеллигент, а я, похоже, быдло.
Тебе, наверное, за бугор осталось только двинуть,
А у меня с гастролей остались только гривны.
Быть нелюбимым легко, труднее быть любимым,
Когда от тебя ждут котят, блин, и дельфинов,
А у меня шары катают в шкафу холодильном,
А у меня в кармане с ароматом банана резина.
И может быть тебе кажется диким,
Что я еще, прикинь, читаю книги.
Пусть не дорос до дома на новой риге,
Зато нос не в кокс, жена не Miss Piggy.
Во рту жвачка Wrigley со вкусом «мята»
И знаешь, вроде я живу и живу ладно.
Не включаю заднюю, питаюсь мясом,
В кармане мелочь, в конце пути касса.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Sen w żadnym oku
I jestem w pierwszej godzinie
Coś mam, coś wrzucę do notatnika.
Myślę, że powinniśmy coś wyrzucić.
W kieszeni swędzenie, do sklepu, aby przejść przez długi czas
Jeden. Telefon komórkowy w tryb " niedostępny»,
Nie spędzam nocy, nie sądzę, żeby ktoś mnie odebrał.
A co jeśli? Na stole pół puste naczynie
Coi żyje, Guf R. I. P, A ja jestem tutaj.
A w płucach to, co zostało kupione z rąk
I pode mną Nie Bentley Coupe,
A pode mną zwykłe krzesło.
I może nie będę wśród znaczących postaci,
Bóg jest wysoko, chociaż sięgnę do szafy.
I tak, być może, sięgnę do czterdziestki.
Za linią ciąg, za pieniędzmi.
Znajdą we mnie coś dobrego, tylko przeszukując,
Poszedłem do sklepu, w kieszeni pół kawałka.
TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK.
Moja droga nie jest w górę, moja droga nie jest przeszłość
TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK.
Idę Do sklepu.
TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK.
Moja droga nie jest w górę, moja droga nie jest przeszłość
TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK, TAK.
Idę Do sklepu.
W TV Kreskówki, reklama piwa.
Ty jesteś intelektualistą, a ja jestem śmieciem.
Musisz tylko ruszyć za pagórek.,
A ja z trasy pozostały tylko hrywny.
Bycie niekochanym jest łatwe, trudniej jest być kochanym,
Kiedy czekają na Ciebie kocięta i delfiny.,
A ja mam kulki w szafie chłodniczej,
Mam gumę w kieszeni z zapachem Banana.
I może wydaje ci się dziki,
Czytam książki.
Niech nie dorósł do domu na nowej Rydze,
Ale nos nie jest w koksie, żona nie jest Miss Piggy.
W ustach guma do żucia Wrigley o smaku mięty»
I wiesz, jak żyję i żyję dobrze.
Nie obejmują Z Tyłu, jeść mięso,
W kieszeni jest drobnostka, na końcu drogi jest kasa.