Каста — Viva La Revolucion (уч. Ноггано) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Viva La Revolucion (уч. Ноггано)", wykonawca: Каста.
Tekst piosenki
То гром снарядов, то стук кастаньет
И только слабым, друг, тут места нет
«Viva la revolucion» — поёт гитара
Viva comandante Che Guevara
Змей:
Замерло всё до рассвета, приказ никуда не лезть
Нас тут как будто бы нет, но в то же время мы здесь
В этом гнезде мы можем просидеть тупо весь день
Тупо без дела, тут еще ко всему мрачно везде,
А по ночам мы гоним печаль, согревает лишь чай
Пока мы слушаем как эти джунгли молчат
Нас тут отчаянных, готовых рубить от плеча сто
Стой! Кто идёт? Отвечай!
Эй, вы чё? А, это свой, с посылками
С ложками, вилками, кружками, тарелками, бутылками
Нам отдает весь хлам ближайшая деревня.
Всё пригодится нам, ведь мы даже спим на деревьях!
Нынче все хотят свободы, правды. И я хочу,
Поэтому по самые гланды тут и торчу
От невест нет весточек,
Вместо них Эрнесто Че И он, порой, суровей, чем сам Пиночет
Знаю зачем мы здесь провели столько дней и ночей
Ради момента, чтобы ударить врагу прямо в череп
Время Че скоро, сейчас затишье перед бурей
Радуемся посылкам, сидим как мыши, курим
Хамиль:
В новой посылке были найдены жгуты, мази и бинты.
Живы будут наши рекруты,
А для меня — то, что важней любого пластыря —
Чистая бумага и семь простых фломастеров
Я рисую каждый день свой родной дом
И бойцы грустят, смотрят с открытым ртом
Каждый цвет я экономлю как патрон,
А когда закончится в них спирт, залью в них ром
Нет ничего, кроме скуки в этой дыре, брат
нужно чем-то занять руки, я тут местный Рембрандт
В джунглях висят мои рисунки, куда ни шагни
Радуется наш отряд, злятся враги,
А если кровь моя вдруг станет цветом восьмым
Может я не доживу до следующей зимы
Пускай наши палачи вспомнят потом
Дом там где свобода, свобода там где дом
То гром снарядов, то стук кастаньет
И только слабым, друг, тут места нет
«Viva la revolucion» — поёт гитара
Viva comandante Che Guevara
Ноггано:
Осколки в мясе, раздробленные кости
Компаньерас, вы меня лучше тут бросьте
Брось ты, доставим тебя в госпиталь и после
Будем заезжать с сеньориточками в гости
Эх, война, ядры пушкам, ядерный папиросам
Эрнест, какой тут госпиталь, это ж остров
Успокойся, твое спасение для нас вопрос духовности,
А то, что госпиталя нет, так это построится
Вот это говорил, сука, по нашему
Неважно где и куды ебашить, главное — ебашить
Неважно где сдохнуть, лишь бы не от старости
Говорю: вон деревня, там где колосится тростник
Четыре хижины, в центре у костра старик.
У нас тут раненый, падре. Имеются ли у вас бинты?
Бинтов нет, лучше давайте подымим
Я, мол, какой дым, батяня? Поимейте стыд
Вижу геройский настрой в мучачах остыл
Тебе всё равно ампутация и костыли,
А в худшем случаем мы б тебя и так не донесли
Так что Василий, не рамси. Уяснил?
Тем временем дедуля из оружейного дула
Смастерил нехуйственный бульбик
Я так подумал: если помирать, то не от пули
Ну чё, Эрнест, Фидель, дунем? Дедуля дует
После пятого круга из хижин высыпали люди
За знакомство круг, гитарку в руки
Откуда-то окутанный дымом выпал шаман вуду
Мол, все будет гуд, друга лечить буду
Вот только дуну
шаман дунул и тут же дал дубу
Фидель, Эрнест, взбодрите мутного, пусть колдует,
Но старик, сука, и в ус не дует
Лежит, кайфует, пускает слюни, вот la puta!
Может что напутал я?
Костыль из бамбука, бля. Льется текила, горит самбука
Че Гевара давно в земле, без Фиделя Куба
Я прошу на ходулях милостыню у модного клуба
Никарагуа, Колумбия, Боливия
На столе линия бодрящего инея
Без ног, но зато у детей в авторитете я Латинская Америка, финита ля комедия!
Tłumaczenie tekstu piosenki
To grzmot pocisków, to pukanie kastanietów
I tylko słabi, przyjacielu, tu nie ma miejsca
"Viva la revolucion" - śpiew gitara
Viva comandante Che Guevara
Wąż:
Wszystko Zamarło do świtu, rozkaz nigdzie się nie wspinać
Jakby nas tu nie było, ale w międzyczasie jesteśmy tutaj.
W tym gnieździe możemy siedzieć głupio przez cały dzień
Głupio bez sprawy, tu jeszcze do wszystkiego ponuro wszędzie,
A w nocy gonimy smutek, rozgrzewa się tylko herbata
Podczas gdy my słuchamy, jak ta dżungla milczy
Jesteśmy tutaj zdesperowani, gotowi posiekać od ramienia sto
Stój! Kto idzie? Odpowiedz!
Hej, co wy robicie? A, to jest twój, z paczkami
Z łyżkami, widelcami, kubkami, talerzami, butelkami
/ Align = "left" / Spacewatch
Wszystko się przyda, bo nawet śpimy na drzewach!
Teraz wszyscy chcą wolności, prawdy. I chcę,
Dlatego tu siedzę.
Nie ma wieści od narzeczonych.,
Zamiast nich Ernesto Che i on, czasami, jest ostrzejszy niż sam Pinochet
Wiem, dlaczego spędziliśmy tu tyle dni i nocy.
Dla chwili, aby uderzyć wroga prosto w czaszkę
Czas nadchodzi, teraz jest cisza przed burzą
Cieszymy się z paczek, siedzimy jak myszy, palimy
Hamil:
W nowej paczce znaleziono uprzęże, maści i bandaże.
Nasi rekruci będą żywi,
A dla mnie-to, co jest ważniejsze niż jakikolwiek plaster —
Czysty papier i siedem prostych pisaków
Codziennie maluję mój dom.
A bojownicy są smutni, patrzą z otwartymi ustami
Każdy kolor oszczędzam jako uchwyt,
A kiedy skończy się w nich alkohol, zaleję w nich Rum
Nie ma nic poza nudą w tej dziurze, bracie.
muszę się czymś zająć. jestem miejscowym Rembrandtem.
W dżungli wiszą moje rysunki, gdziekolwiek jesteś
Nasz oddział się cieszy, wrogowie są źli,
A jeśli moja krew nagle zmieni kolor na ósmy
Może nie dożyję następnej zimy.
Niech nasi katowie będą pamiętać później
Dom jest tam, gdzie jest wolność, wolność jest tam, gdzie jest dom
To grzmot pocisków, to pukanie kastanietów
I tylko słabi, przyjacielu, tu nie ma miejsca
"Viva la revolucion" - śpiew gitara
Viva comandante Che Guevara
Noggano:
Odłamki w mięsie, połamane kości
Kompanieras, lepiej mnie tu zostawcie.
Daj spokój, zabierzemy cię do szpitala.
Przyjedziemy z senioritochkami w odwiedziny
Ech, wojna, jądro armat, jądro papierosa
Ernest, co za szpital, to wyspa.
Uspokój się, Twoje zbawienie jest dla nas kwestią duchowości,
A fakt, że nie ma szpitala, to się zbuduje
To jest to, kurwa, w naszym stylu.
Nie ważne gdzie i gdzie, kurwa, najważniejsze-kurwa
Nie ma znaczenia, gdzie umrzeć, jeśli tylko nie ze starości
Mówię: tam jest wioska, gdzie Kłos trzciny
Cztery chaty, Stary człowiek przy ognisku.
Mamy rannego, Ojcze. Czy masz bandaże?
Nie ma bandaży, lepiej podnieśmy to.
Ja, jak, Jaki dym, Ojcze? Mieć wstyd
Widzę bohaterski nastrój w muchaczach ochłodził się
Nie obchodzi cię amputacja i kule.,
A w najgorszym wypadku nie moglibyśmy Cię donieść.
Więc Basil, nie Ramse. Rozumiesz?
Tymczasem dziadek z pistoletu lufowego
Zrobił niechlujny bulbik
Pomyślałem, że jeśli umrzesz, to nie od kuli.
Ernest, Fidel, Dunham? Dziadek wieje
Po piątym okrążeniu z chałup wylano ludzi
Za poznanie kręgu, gitarę w ręku
Skądś spowity dymem wypadł szaman Voodoo
Mówią, że wszystko będzie Hood, przyjaciel będzie traktowany
To tylko DUNU
szaman dmuchnął i natychmiast dał Dąb
Fidel, Ernest, rozweselcie Mrocznego, niech zaczaruje,
Ale stary, suko, i w wąs nie wieje
Leży, unosi się, ślini, oto la puta!
Może to ja się pomyliłem?
Bambusowa kulka. Leje się Tequila, pali się sambuka
Che Guevara dawno temu w ziemi, bez Fidela Kuby
Proszę o jałmużnę w klubie mody na szczudłach.
Nikaragua, Kolumbia, Boliwia
Na stole znajduje się linia ożywczego mrozu
Bez nóg, ale u dzieci w autorytecie jestem Ameryka Łacińska, finita la comedia!