Katina Ranieri — Aveva un bavero tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Aveva un bavero", wykonawca: Katina Ranieri.
Tekst piosenki
Nella sera fredda e scura
Presso il fuoco del camino
Quante storie quante fiabe
Raccontava il mio nonnino;
La più bella che ricordo
È la storia di un amore
Di un amore appassionato
Che felice non finì
Ed il cuore di un poeta
A tal punto intenerì
Che la storia di quei tempi
Mise in musica così:
Aveva un bavero color zafferano
E la marsina color ciclamino
Veniva a piedi da Lodi a Milano
Per incontrare la bella Gigogin
Passeggiando per la via
Le cantava mio dolce amor
Gigogin speranza mia
Coi tuoi baci mi rubi il cuor
Ma con altri del paese
In Piemonte fu mandato
E per essere vicino
Col suo cuore innamorato
Sopra l’acqua di una roggia
Che passava per Milano
Perché lei lo raccogliesse
Ogni dì posava un fior
Lei con ansia lo aspettava
Sospirando attorno amor
E bagnandolo di pianto
Lo stringeva forte al cuor
Lui saputo che il suo ritorno
Finalmente era vicino
Sopra l’acqua un fior d’arancio
Deponeva un bel mattino;
Lei, vedendo e indovinando
La ragione di quel fiore
Per raccoglierlo si spinse
Tanto tanto che cascò;
Sopra l’acqua, con quel fiore
Verso il mare se ne andò …
E anche lui, per il dolore
Dal Piemonte non tornò…
Lei lo attese fra le stelle
Su nel cielo stringendo un fior
E in un sogno di poesia
Si trovarono uniti ancor
Tłumaczenie tekstu piosenki
W zimny i ciemny wieczór
Przy kominku ogień
Ile opowieści ile bajek
Opowiadał mi o moim dziadku.;
Najpiękniejsza rzecz, jaką pamiętam.
To historia miłosna.
Namiętnej miłości
Że szczęśliwy nie skończył
I serce poety
Do tego stopnia
Jaka jest historia tamtych czasów
Umieścił muzykę w ten sposób:
Miał szafranową klapę.
I Marcin kolor Cyclamen
Szedł pieszo Z Lodi do Mediolanu
Spotkać się z pięknym Hygogin
Spacerując ulicą
Śpiewał jej mój słodki Amor
Gigogin nadzieja moja
Przez twoje pocałunki kradniesz mi serce.
Ale z innymi w kraju
Został wysłany do Piemontu.
I być blisko
Z jej zakochanym sercem
Nad wodą z rogóża
Który przechodził przez Mediolan
Żeby go spakowała.
Każdego dnia stawiał kwiat
Czekała na niego z niepokojem
Wzdychając wokół Amor
I zwilżając go płaczem
Mocno przycisnęła go do serca.
Wiedział, że jego powrót
W końcu był blisko
Nad wodą pomarańczowy kolor
Leżał w chłodnym poranku;
Ona, widząc i zgadując
Przyczyna tego kwiatu
Aby go odebrać, pchnął
Tak bardzo, że upadł;
Nad wodą, z tym kwiatem
/ Align = "left" / …
I on też, z bólu
Z Piemontu nie wrócił…
Czekała na niego wśród gwiazd
Wysoko na niebie, ściskając kwiat
I we śnie wiersze
Znaleźli się razem jeszcze