Кирилл Комаров — Ангел метро tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ангел метро", wykonawca: Кирилл Комаров.

Tekst piosenki

Ангел метро
Я был то ли безумен, то ли влюблён
В одну из тех business-woman, у которых нет имён.
Я спустился в метро, чтоб ехать к ней,
Но на табло — два зеро. Плюс пара нолей.
Я понял сразу: поезд ушёл.
Ждать — без мазы, отступать — нехорошо.
Я сказал себе: целься, если видишь цель.
Прыгнул на рельсы и шагнул в тоннель.
…Ангелы в небе…
Девять станций я прошёл неспеша.
Наверх подняться мне никто не мешал.
И всё было в норме, пока горел свет.
А десятой платформы всё нет и нет.
Хренов сталкер, ты весь в грязи.
В твоей зажигалке кончился бензин.
Пот на ладонях. По стенам — вода.
Теперь-то ты понял, что зашёл не туда?!
…Ангелы в небе…
Летучие мыши коснулись рук.
А потом я услышал какой-то звук:
Как будто дети об стену бьют мяч.
Я почувствовал ветер. Он был горяч.
Я подумал так: это ветер, и всё.
Бог подал мне знак, а я не просёк.
Ни о чём не беспокоясь, я шагнул за поворот.
И встречный поезд меня взял в оборот.
…Ангелы в небе…
Когда я очнулся, был апрель.
Потому что в апреле не воет метель.
Метель не выла — значит, апрель.
Чья-то кровь застыла в кровавый кисель.
И тут я понял: я лежу на полу
В последнем вагоне, в тёмном углу.
Вспыхнул факел. Дохнуло теплом —
Надо мной висел ангел с чёрным крылом.
…Ангелы в небе…
И ангел, глядя на меня сверху вниз,
Сказал мне: Дядя, похоже, ты скис.
А я сказал: Тебе тоже не повезло:
У тебя, похоже, одно крыло.
Ты бы, ангел, не летал под землёй,
Коли не ладишь с мёртвой петлёй!
А он засмеялся и факел погасил:
В следующей жизни бери такси.
…Ангелы в небе…
После апреля обычно май.
В конце тоннеля, как правило, рай.
А я покинул поезд в середине пути,
И чем закончилась повесть, не знаю, прости.
Как ты уже понял, я был невредим.
Я сидел на перроне и молча следил,
Как медленно падал за вагонным стеклом
Мой мёртвый ангел с чёрным крылом.
Ангелы в небе. Люди в метро.
Ангелы в небе. Поезд в депо.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Anioł metra
Byłem albo szalony, albo zakochany.
W jednej z tych firm to kobieta, która nie ma nazwisk.
Pojechałem do niej metrem.,
Ale na tablicy wyników są dwa zera. Plus kilka zer.
Zrozumiałem od razu: pociąg odjechał.
Czekanie — bez maści, wycofanie się-nie jest dobre.
Powiedziałem sobie: celuj, jeśli widzisz cel.
Wskoczył na tory i wszedł do tunelu.
... Anioły na niebie…
Dziewięć stacji minęło powoli.
Nikt mi nie przeszkadzał.
I wszystko było w porządku, dopóki światło płonęło.
A dziesiątej platformy nie ma i nie ma.
Pieprzony Stalker, jesteś cały w błocie.
W Twojej zapalniczce zabrakło benzyny.
Pot na dłoniach. Na ścianach jest woda.
Teraz zdajesz sobie sprawę, że wszedłeś w złą stronę?!
... Anioły na niebie…
Nietoperze dotknęły rąk.
A potem usłyszałem jakiś dźwięk.:
Jakby dzieci uderzały w ścianę.
Poczułem wiatr. Był gorący.
Pomyślałem: To wiatr i to wszystko.
Bóg dał mi znak, a ja tego nie rozgryzłem.
Nie martwiąc się o nic, poszedłem za zakrętem.
I nadjeżdżający pociąg mnie wciągnął.
... Anioły na niebie…
Kiedy się obudziłem, był kwiecień.
Ponieważ w kwietniu nie wyje śnieżyca.
Śnieżyca nie wyła-czyli kwiecień.
Czyjaś krew zamarła w krwawej galaretce.
I wtedy zrozumiałem: leżę na podłodze
W ostatnim wagonie, w ciemnym kącie.
Wybuchła Pochodnia. / Align = "left" /  —
Nade mną wisiał anioł z czarnym skrzydłem.
... Anioły na niebie…
I anioł patrząc na mnie z góry na dół,
Powiedział mi: Wujku, wygląda na to, że jesteś skis.
A ja powiedziałem, że Ty też masz pecha.:
Wygląda na to, że masz jedno skrzydło.
Aniołku, nie latałbyś pod ziemią.,
Jeśli nie dogadujesz się z martwą pętlą!
Roześmiał się i zgasił pochodnię.:
W następnym życiu weź taksówkę.
... Anioły na niebie…
Po kwietniu Zwykle maj.
Na końcu tunelu jest zwykle raj.
A ja opuściłem pociąg w połowie drogi.,
I jak skończyła się historia, Nie wiem, przepraszam.
Jak już wiesz, nic mi nie było.
Siedziałem na peronie i po cichu obserwowałem,
Jak powoli spadałem za szybą wagonu
Mój martwy anioł z czarnym skrzydłem.
Anioły na niebie. Ludzie w metrze.
Anioły na niebie. Pociąg do zajezdni.