KREC — Не одинокий (feat Check) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Не одинокий (feat Check)", wykonawca: KREC.
Tekst piosenki
С виду спокоен, но внутри я, как загнанный волк,
Азартный игрок готов на внезапный рывок,
Мысли замкнутый ток, на юго западе дождь
Зная тридцатый идет,
Днём в сердцах многих лед
Хрупкий как мотылек, мир все играет с огнем
Я подбираюсь к сути тихо, как минный сапер
Крикет затертый сжимаю в руке
Я не решаю проблем своих, других унижая людей
Мэн, да я не жалую тех, кто нам мешает лететь вверх,
Дышать и читать рэп
Мэн, каждый из нас как живая мишень,
Но продолжать — вот единственный правильный жест
праведный крест, а не палевный блеск манит
Каменный лес зданий порой как пресс давит
Жаль, но респект сейчас для многих лишь модное слово
И что не взгляд, то наполненный злобой
Порваны стропы, брошены в пропасть
Только вперед, не думай о прошлом
Порой приходит вечером поздним
Тоска в мой дом непрошенным гостем
Одинокий волк, куда бежишь ты?.. о чем тоскуешь?
Где твой приют?.. за что гоним ты, за что ты бастуешь?
Так отчетлив в моих снах твой вой на луну
Скажи не она ли украла молодость твою?
Сестра милосердия твои не вылечит раны
Мы шли ночами по лестнице, в пыльные храмы входили,
И обессилено падали навзничь,
А сутра росою слез падали в вазы
И дыханием цветов оживали,
Напоминали себе, как мы менялись с тобой именами
Судьбе, не придавая земного значения,
В зеркале мира лишь отыскав осколки знамения,
Кто-то ставил диагноз и в припадке кричал, что я болен
Нам бросали кости и объедки со злого застолья,
Но мы уходили к ним, слетались вороны сворой
И что не взгляд, то наполненный злобой
Порваны стропы, брошены в пропасть
Только вперед, не думай о прошлом
Порой приходит вечером поздним
Тоска в мой дом непрошенным гостем
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wygląda na spokojnego, ale w środku jestem jak wilk.,
Hazardzista gotowy do nagłego szarpnięcia,
Myśli zamknięty prąd, na południowym zachodzie deszcz
Znając trzydziesty idzie,
Dzień w sercach wielu lodu
Kruchy jak ćma, świat bawi się ogniem
Podchodzę do sedna cicho jak saper minowy
Krykiet przetarł ściskam w dłoni
Nie rozwiązuję problemów moich, innych upokarzając ludzi
Meng, nie żałuję tych, którzy nas powstrzymują od latania w górę.,
Oddychać i rapować
Meng, każdy z nas jest jak żywy cel.,
Ale kontynuowanie jest jedynym właściwym gestem
sprawiedliwy krzyż, a nie płowy blask
Kamienny Las budynków czasami jak prasa miażdży
Szkoda, ale szacunek jest teraz dla wielu tylko modne słowo
A co nie jest spojrzeniem, jest wypełnione złością
Zerwane zawiesia, rzucone w przepaść
Tylko do przodu, nie myśl o przeszłości
Czasami przychodzi późno wieczorem
Tęsknota do mojego domu nieproszonym gościem
Samotny Wilku, gdzie ty biegniesz?.. o co ci chodzi?
Gdzie jest twoje schronisko?.. za co gonisz, za co strajkujesz?
Tak wyraźny w moich snach Twój wycie na Księżyc
Powiedz mi, czy nie ukradła twojej młodości?
Twoja siostra miłosierdzia nie wyleczy ran.
Szliśmy nocami po schodach, zakurzone świątynie wchodziły,
I wyczerpany upadł do góry nogami,
A Sutra rosą łez spadły do wazonów
I oddech kwiatów ożywił,
Przypominali sobie, jak zmienialiśmy się z Tobą imionami.
Los bez przywiązywania ziemskiego znaczenia,
W zwierciadle świata tylko po odnalezieniu fragmentów znaku,
Ktoś postawił diagnozę i w napadzie krzyczał, że jestem chory
Rzucaliśmy kości i resztki ze złej uczty,
Ale poszliśmy do nich, kruki przyleciały z grupą
A co nie jest spojrzeniem, jest wypełnione złością
Zerwane zawiesia, rzucone w przepaść
Tylko do przodu, nie myśl o przeszłości
Czasami przychodzi późno wieczorem
Tęsknota do mojego domu nieproszonym gościem