KREC — В никуда tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "В никуда", wykonawca: KREC.

Tekst piosenki

Взять чемодан и умчать в никуда,
Может вернусь через год или два.
Если вся жизнь череда неудач,
Нужно что-то менять, брачо, начать всё с ноля.
Бежать автостопом, плацкартом,
От прозябания дома и пьянства,
От страха остаться ненужным
На запах свободы,
Просто в собаку запрыгнуть с вокзала.
Закрыть глаза и молиться часами,
О тех, кто жизни не сдали экзамен.
Сказалась усталость, уснул и лишь завтра,
Очнувшись, поймёшь, что уже сделаны ставки.
Рюкзак, зубная паста и паспорт,
Теперь ты — игла в стоге сена гигантском.
Это придаст тебе силы на старте,
В лесах или в самом сердце цивилизации,
Проехать зайцем несколько станций, и сдаться,
Есть шанс, но это лучше, чем так слечь.
Это лекарство многих спасало не раз, и я знаю одно,
Что лишь в поиске счастье.
Взять чемодан и умчать в никуда,
Может вернусь через год или два.
Если вся жизнь череда неудач,
Нужно что-то менять, брачо, начать всё с ноля.
Это непросто, как выйти из комы,
Выйти из доли, выдернуть с корнем.
Рисково, не спорю, но стоя на склоне,
Ты вспомнишь о сложном подъёме с восторгом.
Порою быт, как бездонная пропасть,
Платим налоги, толкаемся в пробках,
Работы по горло, погоня за модой
Заботы по дому до боли знакомы.
Город загонит как стадо бизонов,
В поисках скидок сезон за сезоном,
Как зомби озлоблен настолько аж слов нет
Мозолят глаза заводы и сотни высоток
Взгляды из окон и своды законов
Стая бездомных персон на газоне,
Прозвоны, бессонные ночи в ознобе.
Прогнозы погоды, где солнце вне зоны.
Невыездной — что за стрёмное слово?
Взывала совесть к уму в эпизодах
Час пробил, сейчас или никогда через поле,
Бежать, прижав рюкзак, будто пленник на волю…
Взять чемодан и умчать в никуда,
Может вернусь через год или два.
Если вся жизнь череда неудач,
Нужно что-то менять, брачо, начать всё с ноля.
Всё с ноля.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Weź walizkę i spiesz się donikąd,
Może wrócę za rok lub dwa.
Jeśli całe życie to seria niepowodzeń,
Trzeba coś zmienić, Bracho, zacząć od zera.
Uciekaj autostopem, przyczółkiem,
Od bycia w domu i pijaństwa,
Ze strachu przed pozostaniem niepotrzebnym
Na zapach wolności,
Po prostu wskoczyć do psa ze stacji.
Zamknij oczy i módl się godzinami,
O tych, którzy nie zdali egzaminu.
Wpływ zmęczenia, zasnął i dopiero jutro,
Kiedy się obudzisz, zdasz sobie sprawę, że już się obstawiasz.
Plecak, Pasta do zębów i paszport,
Teraz jesteś wielką igłą w stogu siana.
To da ci siłę na początku,
W lasach lub w sercu cywilizacji,
Przejazd zając kilka stacji i poddać się,
Jest szansa, ale to lepsze niż to.
Ten lek uratował wiele osób więcej niż raz i Wiem jedno,
Że tylko w poszukiwaniu szczęścia.
Weź walizkę i spiesz się donikąd,
Może wrócę za rok lub dwa.
Jeśli całe życie to seria niepowodzeń,
Trzeba coś zmienić, Bracho, zacząć od zera.
To nie jest łatwe, jak wyjść ze śpiączki,
WYJDŹ z płata, wyciągnij z korzenia.
Riskovo, nie kłócę się, ale stojąc na zboczu,
Przypomnisz sobie trudną wspinaczkę z zachwytem.
Czasami życie jest jak bezdenna otchłań,
Płacić podatki, pchać w korkach,
Praca w gardle, dążenie do mody
Opieka domowa jest bardzo znajoma.
Miasto zagoni jak stado żubrów,
W poszukiwaniu zniżek sezon po sezonie,
Jak zombie jest rozgoryczony tak bardzo nie ma słów
Modzele Oczy Rośliny i setki wieżowców
Widoki z okien i sklepienia praw
Stado bezdomnych ludzi na trawniku,
Przezwiska, nieprzespane noce w dreszcze.
Prognozy pogody, gdzie słońce jest poza strefą.
Wyjazd-co to za dziwne słowo?
Sumienie do umysłu w odcinkach
Godzina przeszła, teraz albo nigdy przez pole,
Uciekać, ściskając plecak, jak jeniec na wolności…
Weź walizkę i spiesz się donikąd,
Może wrócę za rok lub dwa.
Jeśli całe życie to seria niepowodzeń,
Trzeba coś zmienić, Bracho, zacząć od zera.
Wszystko od zera.