Крестовый туз — Попутчик (Длинная песня) tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Попутчик (Длинная песня)", wykonawca: Крестовый туз.

Tekst piosenki

Я сел к нему у трёх вокзалов,
Сказал: «Давай, братишка, жми!
Дам сколько надо, без базара —
В аэропорт спешу, гони!»
Мы закурили… молча, вместе…
Сказал он: «А я вас узнал…
Хотите, дам сюжет для песни?..»
И мне он вот что рассказал:
Почти что год, как я водилой
Бомбил на старых «жигулях»…
Сначала сильно не фартило —
Ну, всю дорогу на нулях…
Но вот однажды, летом звонким,
Платок на шее теребя,
Подсела раз ко мне девчонка —
Вся просто кукла из себя!
И, не краснея, заявляет:
«Не хочешь денег, мол, срубить?..
Я здесь, клиентов, мол, снимаю,
А ты, мол, будешь нас возить…»
За это будем в пополаме —
Всё будем поровну делить…
Я отпашу по всей программе,
Ну, а тебе — лишь бак залить…"
А я как раз без бабок — тоска и полный мрак…
Послал бы её сразу, тогда ещё, дурак…
Не знал я, что приставит судьба мне к горлу нож…
Ну, вобщем, я подумал… да и сказал: «Ну, что-ж…»
Подъехали к гостишке, сказала: «Жди вот тут!»
Минут через пятнадцать, гляжу — уже гребут
Она его под ручку — хи-хи, да ха-ха-ха…
Короче, — сняла, жучка залётного лоха!
Ещё через полчасика въезжаем в лесопарк…
Она была бесстрашная, вообще, как Жанна Д*Арк!
Ух, как она работала! — клиент аж обалдел,
А я из-за кустарника глазами её ел…
Потом всё покатилося вообще само собой,
Она принарядилася, клиент попёр гурьбой,
И стала ближе к осени, как стало холодать,
Прям в тачке, чтоб не холодно, клиентов принимать…
Ух, как она старалася, и денег я скопил,
Машина вся сломалася, я новую купил,
Здоровую, «фольцваген» -закроешь просто дверь,
И на сиденье заднем — готовая постель!..
Но вот была одна проблема —
Ведь я всё видел, наблюдал…
Но, никогда на «эту» тему…
Намёка даже не подал!..
И гордый был, и хохорился,
Но раз поймал себя на том,
Что я давно в неё влюбился,
А вёл себя вообще скотом …
И я решил, что с этим делом
Нам надо срочно завязать!..
Но, только как-то всё не смел я В глаза об этом ей сказать…
И вот разок, под вечер, я -только выходить,
Она грит: «да ладно, там холодно, сиди!..»
Она с клиентом сзади, и ну там вытворять,
Ну, а сама по шее давай меня ласкать…
И я чуть-чуть не умер, поверишь, чуть не сдох!..
Отвёз я их до центра, там вышел этот лох,
И говорю: «ну к чёрту нам это ремесло!
Люблю тебя безумно…» ну, вобщем, понесло…
Она грит: «Я тоже! и как же я ждала,
Когда ты это скажешь! ночами не спала…»
Короче: мы, как дети домой за ручки шли…
И ночь была безумной и сказочной любви…
Я целовал ей руки, она же мне клялась:
Закончились, мол, муки, и что я жизнь ей спас,
И что порвала с прошлым, и больше — ни за что!..
И я сказал: «Не вспомню! люблю тебя и всё!»
На следущее утро пошли мы с нею в загс,
И расписали тут же, без очереди нас…
Полгода — душа в душу — счастливей просто нет!
Я думал, что навечно, на много-много лет.
Друг взял меня в турфирму- я за бугор летал…
Как вы, на рейс спешил я вчера, но опоздал…
И вот я возвратился, открыл я дверь ключом…
Она в постели, с другом… и я — двоих … ножом…
Он вжался в руль, мы мчались лихо…
Спросил я: «где ж они теперь?..»
«Там и лежат», — ответил тихо…
«Я даже не захлопнул дверь…
Не знаю, толь идти сдаваться —
Пятнашку врежут, и ку-ку…
Толь выжрать водки, разогнаться,
И сигануть в Москву-реку…"
Он закурил опять, весь бледный…
«Простите, если что не так…
Да не жалейте, я не бедный —
Сам виноват во всём, дурак…»
Ну, вот, успели, слава богу!..
Аэропорт — вам выходить…
Ну как, история в дорогу?..
Могли бы песню сочинить?..
Я вышел, встал, во сне как будто…
Забыв вообще, что я спешу…
«Эй, слышь, а как тебя зовут-то?..
О ком я песню напишу?..»
Он на прощанье дальним светом
Мигнул лишь… я, застыв, стоял…
Он тихо тронул, и поехал…
И денег он с меня не взял…
Он на прощанье дальним светом
Мигнул, а я, застыв, стоял…
Он тихо тронул, и поехал…
И денег он с меня не взял…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Usiadłem przy trzech dworcach.,
Powiedział: "dalej, braciszku, pchaj!
Dam ci tyle, ile potrzebujesz. —
Spieszę się na lotnisko, jedź!»
Zapaliliśmy razem w ciszy.…
On powiedział: "a ja was poznałem…
Chcesz usłyszeć piosenkę?..»
Powiedział mi to.:
Prawie rok, jak byłem kierowcą
Zbombardowany na starych " żigulach»…
Na początku mocno nie fartuch —
Cóż, przez całą drogę na zero…
Ale pewnego dnia, lato jest dźwięczne,
Chusteczka na szyi szarpania,
Podsiadła raz do mnie dziewczyna —
To tylko lalka!
I nie rumieniąc się, stwierdza:
"Nie chcesz pieniędzy, mówią, wyciąć?..
Jestem tutaj, klienci mówią, strzelać,
A ty, jak mówią, będziesz nas wozić…»
Za to będziemy w połowie —
/ Align = "left" / …
Odpuszczę cały program.,
Cóż, ty-tylko napełnić zbiornik…"
A ja po prostu bez pieniędzy-Tęsknota i ciemność…
Wysłałbym ją od razu, głupku.…
Nie wiedziałem, że los przyłoży mi nóż do gardła.…
Pomyślałem ... i powiedziałem:…»
Podjechaliśmy do gościa, powiedziała: "poczekaj tutaj!»
Za piętnaście minut, patrzę - już wiosłują
Ona go pod rączką-hee-hee, da ha ha ha…
W skrócie, - zdjęła, pluskwa latającego frajera!
Za pół godziny wjeżdżamy do parku leśnego…
Była nieustraszona, jak Jeanne d * Arc!
Wow, jak to działa! - klient oszalał.,
A ja jadłem ją zza krzaka oczami.…
Potem wszystko przetoczyło się samo w sobie,
Wystroiła się, klient popadł w tarapaty.,
I zbliżyła się do jesieni, jak stało się zimno,
Prosto w taczce, żeby nie było zimno, klienci biorą…
Jak się starała i zaoszczędziłem pieniądze.,
Samochód się zepsuł, kupiłem nowy.,
Zdrowa, "Volkswagen" - po prostu zamknij drzwi,
A na tylnym siedzeniu — gotowe łóżko!..
Ale był jeden problem —
Widziałem, obserwowałem.…
Ale nigdy na" ten " temat…
Nawet nie podał podpowiedzi!..
I był dumny, i śmiał się,
/ Align = "left" / ,
Że już dawno się w niej zakochałem.,
Zachowywał się jak bydło. …
I zdecydowałem, że z tą sprawą
Musimy natychmiast przestać!..
Ale jakoś nie odważyłem się powiedzieć jej tego w oczy…
A teraz raz, wieczorem, ja-tylko wychodzić,
Ona grit: "daj spokój, jest zimno, usiądź!..»
Jest z Klientem na tyłach, i tam się robi.,
Cóż, sama w szyję daj mi pieścić…
I prawie umarłem, uwierz mi, prawie umarłem!..
Zabrałem ich do centrum, tam wyszedł ten frajer,
I mówię: "pieprzyć to rzemiosło!
Kocham cię szalenie ... …
Ona grit: "ja też! i jak czekałam,
Kiedy to powiesz! nie spałam całą noc.…»
W skrócie: my, jako Dzieci, wracaliśmy do domu za rączki…
A noc była szaloną i bajeczną miłością…
Całowałem jej ręce, przysięgała mi.:
Koniec, mówią, męki, i że uratowałem jej życie,
I że zerwałam z przeszłością i nigdy więcej!..
I powiedziałem: "nie pamiętam! kocham cię i to wszystko!»
Następnego ranka poszliśmy z nią do Urzędu Stanu Cywilnego,
I malowane natychmiast, bez kolejki nas…
Sześć miesięcy-dusza w duszy-po prostu nie ma szczęśliwszych!
Myślałem, że na zawsze, przez wiele,wiele lat.
Przyjaciel zabrał mnie do biura podróży - poleciałem za pagórkiem…
Jak wy, wczoraj spieszyłem się na lot, ale się spóźniłem…
Więc wróciłem, otworzyłem drzwi kluczem.…
Jest w łóżku, z przyjacielem ... i ja-dwóch ... nożem…
Wjechał w kierownicę, ścigaliśmy się znakomicie…
Zapytałem: "gdzie oni teraz są?..»
"Tam leżą" — odpowiedział cicho…
"Nawet nie zatrzasnąłem drzwi…
/ Align = "left" /  —
/ Align = "left" / …
/ Align = "left" / ,
/ Align = "left" / …"
Znowu zapalił, cały blady.…
"Przepraszam, jeśli coś jest nie tak…
Nie żałuj, nie jestem biedny. —
To wszystko moja wina, głupcze.…»
Cóż, udało się, dzięki Bogu!..
Lotnisko-wychodzisz…
Jak idzie, historia na drogę?..
Moglibyście napisać piosenkę?..
Wyszedłem, wstałem, we śnie jak…
Zapominając w ogóle, że się spieszę…
"Hej, jak masz na imię?..
O kim napiszę piosenkę?..»
On
Mrugnąłem tylko ... …
Po cichu ruszył i ruszył…
Nie wziął ode mnie pieniędzy.…
On
Mrugnąłem, a ja, zamrożony, stałem…
Po cichu ruszył i ruszył…
Nie wziął ode mnie pieniędzy.…