Крестовый туз — Солдат tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Солдат", wykonawca: Крестовый туз.
Tekst piosenki
Умел везде он воевать — в долинах и в горах.
Его все знали — весельчак со шрамом на щеке,
До дырок стёртый автомат прирос к его руке!
Он умел никогда не скучать
Он хотел даже смерть приручать,
А когда отправлялся он в бой
Ангел пел над его головой:
«солдат, солдат, возвращайся домой
Солдат, солдат, возвращайся живой
Не надо денег, не надо наград,
Ты просто домой возвращайся солдат!
Солдат… Солдат…»
Здоров как танк — я не шучу, сто двадцать выжимал!
Он если хлопал по плечу — чуть кости не ломал…
Да только пуле всё равно: здоровый иль хиляк,
За ним она летит давно, да не найдёт никак…
Я помню тот палящий зной, команду: «борт — на взлёт!»
Как помахал он всем рукой и двинул в самолёт,
Как оглянулся, поглядел секунду лишь одну,
Сказал: «пока!» и улетел в какую-то войну…
Сегодня проводы опять и горькую все пьют…
Сегодня тосты говорят, что, может, не убьют…
А где-то дым, а где-то кровь, а где-то снова бой…
Давайте выпьем, пацаны, чтоб он пришёл живой…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Potrafił walczyć wszędzie — w dolinach i górach.
Wszyscy go znali. Wesołek z blizną na policzku.,
Do dziur wymazany automat przyrósł do jego ręki!
Nigdy się nie nudził.
Chciał nawet oswoić śmierć.,
A kiedy poszedł do walki
Anioł śpiewał nad głową:
"żołnierzu, żołnierzu, wracaj do domu
Żołnierzu, żołnierzu, wróć żywy.
Bez pieniędzy, bez nagród,
Wracaj do domu, żołnierzu!
Żołnierz ... Żołnierz…»
Zdrowy jak czołg — nie żartuję, sto dwadzieścia wycisnął!
Jeśli klaskał po ramieniu, prawie złamał kości…
Tak, tylko Poole nie obchodzi: zdrowy il hilyak,
Za nim leci przez długi czas, ale nie znajdzie w żaden sposób…
Pamiętam ten palący upał, polecenie: "pokład — do startu!»
Jak pomachał całą ręką i ruszył w samolot,
Jak się obejrzałem, spojrzałem tylko na jedną sekundę,
Powiedział: "pa!"i poleciał do jakiejś wojny…
Dziś znowu pożegnanie i gorzki wszyscy piją…
Dziś tosty mówią, że może nie zabiją…
A gdzieś dym, a gdzieś krew, a gdzieś znowu walka…
Napijmy się, chłopcy, żeby przyszedł żywy.…