Крестовый туз — Волки tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Волки", wykonawca: Крестовый туз.
Tekst piosenki
Не снимая оков тяжкий крест свой несу…
Я совсем не вожак, я совсем не щенок, —
Мне всего четвертак и двенадцать — мой срок…
Я по волчьему выть привыкаю теперь, —
Невозможно тут жить, если сам ты не зверь!
Они смотрят в упор, и глаза их, как щёлки…
Здесь колючий забор и вокруг воют волки!
Их кнутами секут тоже волки, но те За забором живут, а к запретной черте
Приближаются лишь, чтобы службу нести,
И других, что внутри, гладить против шерсти…
А захочешь уйти — сразу щёлкнет затвор,
И сержант молодой приведёт приговор!
На холодном снегу, по дороге к посёлку,
Зарычат и замрут эти серые волки,
Зарычат и замрут, ощетинивши пасть,
Только пуля — не кнут, и заставит упасть!
Этих серых волков на холодном снегу,
Их незрячих зрачков я забыть не могу!..
Всё лютей и лютей стая день ото дня…
И легко, без затей озверила меня…
И так хочется выть на луну от тоски, —
Если зверем не быть — раздерут на куски!
Вот мой волчий билет, вот мой пропуск в тайгу…
Я без стаи волков больше жить не могу!..
Они смотрят в упор и горят их глаза,
И нельзя за забор, отдышаться нельзя!..
Я зачем этот стих написал — не пойму…
Я ведь тоже из них, кстати всё, мне пора,
Надо выть на луну…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nie zdejmując kajdan ciężki krzyż niosę…
Nie jestem przywódcą, nie jestem szczeniakiem., —
Mam tylko ćwierćdolarówkę i dwanaście lat.…
Przyzwyczajam się teraz do wilczego wycia, —
Nie możesz tu mieszkać, jeśli nie jesteś bestią!
Patrzą z bliska, a ich oczy są jak szczeliny…
Tutaj jest kolczasty płot i wilki wyją!
Ich bicze są również sekute przez wilki, ale żyją za płotem, a do zakazanej linii
/ Align = "left" / ,
I innych, co jest w środku, żelaza przeciwko wełny…
A jeśli chcesz odejść, natychmiast zatrzaśnie migawkę,
I sierżant Młody poprowadzi wyrok!
Na zimnym śniegu, w drodze do wioski,
Warkną i zamarną te szare wilki,
Warkną i zamrną, najeżone paszczą,
Tylko kula-nie bicz, i sprawi, że spadnie!
Te szare wilki w zimnym śniegu,
Nie mogę zapomnieć ich niewidomych źrenic!..
Wszyscy lutowie i lutowie stado z dnia na dzień…
I łatwo, bez żadnego pomysłu, oszołomiła mnie…
I tak chcę wyć na Księżyc z tęsknoty, —
Jeśli nie być bestią-rozerwać na strzępy!
Oto mój wilczy bilet, oto moja przepustka do tajgi…
Nie mogę żyć bez watahy wilków!..
Patrzą z bliska i palą Oczy,
I nie możesz złapać oddechu za płot! ..
Dlaczego napisałem ten werset — nie rozumiem…
Ja też jestem jednym z nich.,
Musisz wyć na Księżyc…