Легенды Про — Волны tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Волны", wykonawca: Легенды Про.

Tekst piosenki

Волны там. Волны там.
Волны здесь. Волны здесь.
Волны там где нас нет.
Волны там где мы есть.
Волны там. Волны там.
Волны здесь. Волны здесь.
Волны там где нас нет.
Волны там где мы есть.
За порцией солнца, там где жарятся курицы,
Я вырубаю себе тур, чтобы добраться до Турции.
В хвосте самолета, что-то шепчу бортпроводнице,
Я вне кондиций, хотя не успел приземлиться.
Пусть Турция не Ницца, без разницы где купаться,
На жопе плавки, в руке полотенце и сланцы.
Вокруг одни иностранцы — Немцы, Греки, Испанцы,
И их косые взгляды, для меня как повод подраться.
Местный вискарь под солнцем, включил Терминатора,
Во мне заряд энергии чтоб вырубить аниматоров.
И я не буду объяснять ведь я ему не Барто (папа?),
Что на чужих девочек — плохо распускать свои лапы.
Ну ладно это не главное, надо по полной расслабиться,
Загорело тело, но не обгорела задница.
Танцуй пока молодой, и отдыхай по полной,
Желательно на море, ведь на море есть…
Волны там. Волны там.
Волны здесь. Волны здесь.
Волны там где нас нет.
Волны там где мы есть.
Волны там. Волны там.
Волны здесь. Волны здесь.
Волны там где нас нет.
Волны там где мы есть.
А я все также без загранки,
А че мне там за бугром? У нас тут круче пьянки.
Стою и любуюсь на музу в купальнике,
Что специально подмигивает, сексуально так.
Ее глаза, ее зад,
Сводит с ума, это знак.
Ни шагу назад, чтоб не опоздать,
Она моя. Это факт.
Ты так красива, когда танцуешь под голос Трофима,
И я готов расцеловать город Сочи.
И шашлычок под коньячок, вкусно очень,
Как я спустил в этот вечер все деньги на тебя,
Буду думать завтра, а сейчас.
Приливы, отливы, я пьяный и счастливый,
Блин… Какие же тут красивые…
Волны там. Волны там.
Волны здесь. Волны здесь.
Волны там где нас нет.
Волны там где мы есть.
Волны там. Волны там.
Волны здесь. Волны здесь.
Волны там где нас нет.
Волны там где мы есть.
Блин. Ну, а мне денег не хватает даже на Сочи,
Чем свою женщину я огорчаю очень.
Какой там Сочи? На пикничок бы в Подмосковье,
Но альбом выходит осенью и денег ноль.
Не беда, как всегда возьму штуку у друга, в долг,
И повезу ее в Серебряный Бор.
И там на пляже, мы рядом ляжем,
И как любим друг друга, друг другу расскажем.
И не так важно, что рядом пьяные школьники,
Орут песни CENTR’a, а че делать? Поклонники.
И не беда что занырнул, проплыл, встал,
Машешь любимой, а рядом плывет утиный кал.
Ну ладно остынь, не злись родная,
Следующим летом махнем на курорты Дуная.
Смотри плывет корабль выпускников полный,
Ты же хотела волны? Щас будут…
Волны там. Волны там.
Волны здесь. Волны здесь.
Волны там где нас нет.
Волны там где мы есть.
Волны там. Волны там.
Волны здесь. Волны здесь.
Волны там где нас нет.
Волны там где мы есть.
Ну че ты готова там? Собралась? Все взяла? Полотенце там, покрывало, все?
Ну чтоб не ныла мне потом там. Так, давай ключи. Ну че пошли, ладно.
Ууу блин. Опять этот дождь. Как обычно все. Пойдем дома поваляемся.
Телек посмотрим.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Fale są tam. Fale są tam.
Fale są tutaj. Fale są tutaj.
Fale są tam, gdzie nas nie ma.
Fale są tam, gdzie jesteśmy.
Fale są tam. Fale są tam.
Fale są tutaj. Fale są tutaj.
Fale są tam, gdzie nas nie ma.
Fale są tam, gdzie jesteśmy.
Za porcją słońca, gdzie smażone są kurczaki,
Wyłączam sobie wycieczkę, żeby dostać się do Turcji.
W ogonie samolotu szepcze coś do stewardesy,
Jestem poza kondycją, chociaż nie zdążyłem wylądować.
Niech Turcja nie jest ładne, bez względu na to gdzie pływać,
Na tyłku Kąpielówki, w ręku ręcznik i łupki.
Wokół jedni cudzoziemcy-Niemcy, Grecy, Hiszpanie,
I ich skośne spojrzenia, dla mnie jako pretekst do walki.
Lokalna Whisker pod słońcem, zawiera Terminator,
Mam mnóstwo energii, żeby wyłączyć animatorów.
I nie wytłumaczę mu, bo nie jestem Barto (tato?),
Co jest nie tak z dziewczynkami innych ludzi?
Cóż, to nie jest najważniejsze, musisz się całkowicie zrelaksować,
Ciało się opaliło, ale Tyłek się nie poparzył.
Tańcz aż młody, i odpocząć w pełni,
Najlepiej na morzu, ponieważ na morzu jest…
Fale są tam. Fale są tam.
Fale są tutaj. Fale są tutaj.
Fale są tam, gdzie nas nie ma.
Fale są tam, gdzie jesteśmy.
Fale są tam. Fale są tam.
Fale są tutaj. Fale są tutaj.
Fale są tam, gdzie nas nie ma.
Fale są tam, gdzie jesteśmy.
A ja wciąż jestem bez pracy.,
Co ja tam mam? Tu jest lepiej niż upijanie się.
Stoję i podziwiam muzę w kostiumie kąpielowym,
To, co specjalnie mruga, jest seksowne.
Jej oczy, jej tyłek,
Doprowadza mnie do szału, to znak.
Ani kroku wstecz, żeby się nie spóźnić,
Jest moja. To fakt.
Jesteś taka piękna, kiedy tańczysz do głosu Trofima.,
I jestem gotów ucałować miasto Soczi.
I szaszłyk pod brandy, bardzo smaczne,
Jak wydałem na Ciebie całą forsę.,
Pomyślę jutro, a teraz.
Pływy, odpływy, jestem pijany i szczęśliwy,
Ale tu pięknie.…
Fale są tam. Fale są tam.
Fale są tutaj. Fale są tutaj.
Fale są tam, gdzie nas nie ma.
Fale są tam, gdzie jesteśmy.
Fale są tam. Fale są tam.
Fale są tutaj. Fale są tutaj.
Fale są tam, gdzie nas nie ma.
Fale są tam, gdzie jesteśmy.
Naleśnik. Cóż, nie mam wystarczająco dużo pieniędzy nawet w Soczi,
Bardziej niż moja kobieta bardzo się denerwuję.
Jaki jest Soczi? Na piknik byłby na przedmieściach,
Ale album wychodzi jesienią i zero pieniędzy.
Nie ma znaczenia, jak zawsze wezmę coś od przyjaciela, w długu,
Zabiorę ją do Srebrnego boru.
I tam na plaży, będziemy leżeć obok siebie,
I jak się kochamy, powiemy sobie nawzajem.
I nie ma znaczenia, że pijani uczniowie są w pobliżu,
/ Align = "left" / Fan.
I nie ma znaczenia, że zanurkował, popłynął, wstał,
Machasz ukochaną, a obok płynie kał kaczki.
Dobra, wyluzuj, nie złość się, kochanie.,
Następnego lata machniemy do kurortów Dunaju.
# Patrz statek absolwentów,
Chciałaś fali, prawda? Teraz będą…
Fale są tam. Fale są tam.
Fale są tutaj. Fale są tutaj.
Fale są tam, gdzie nas nie ma.
Fale są tam, gdzie jesteśmy.
Fale są tam. Fale są tam.
Fale są tutaj. Fale są tutaj.
Fale są tam, gdzie nas nie ma.
Fale są tam, gdzie jesteśmy.
Jesteś gotowa? Pakujesz się? Masz wszystko? Ręcznik, narzuta, wszystko?
Żeby nie narzekała. Dawaj kluczyki. Chodźmy.
Cholera. Znowu ten deszcz. Jak zwykle. Chodźmy się położyć.
Obejrzymy telewizję.