Ленинград — Жёлуди tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Жёлуди", wykonawca: Ленинград.
Tekst piosenki
Каждый уважаемый поэт
Должен написать стихи про осень.
Выкурил я пачку сигарет,
Сам себе сказал «попросим!»
А на дубах повисли жёлуди,
А на губах «прости, не уходи!»
А на дубах повисли жёлуди,
А на губах «прости, не уходи!»
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди, да!
Жёлуди-жёлуди…
Сочинять про осень не легко,
Это Вам не про хуи и пёзды.
Очень, очень-очень высоко
Моя мысль летит, сшибая звёзды!
А на дубах повисли жёлуди,
А на губах «прости, не уходи!»
А на дубах повисли жёлуди,
А на губах «прости, не уходи!»
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди, ее!
Жёлуди-жёлуди…
Мой пегас летит быстрее всех,
Слышно только, как стучат копыта.
Зарывать таланты — это грех,
Тема осени открыта и закрыта!
А на дубах повисли жёлуди,
А на губах «прости, не уходи!»
А на дубах повисли жёлуди,
А на губах «прости, не уходи!»
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди-жёлуди-жёлуди!
Жёлуди-жёлуди, да, ее!
Жёлуди-жёлуди, ее!!!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Każdy szanowany poeta
Muszę napisać wiersz o jesieni.
Wypaliłem paczkę papierosów.,
Sam sobie powiedział: "poprosimy!»
A na dębach wisiały żołędzie,
A na ustach "przepraszam, nie odchodź!»
A na dębach wisiały żołędzie,
A na ustach "przepraszam, nie odchodź!»
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie, tak!
Żołędzie-żołędzie…
Komponować Pro jesień nie jest łatwe,
Tu nie chodzi o kutasy i cipki.
Bardzo, bardzo, bardzo wysoko.
Moja myśl leci, uderzając w gwiazdy!
A na dębach wisiały żołędzie,
A na ustach "przepraszam, nie odchodź!»
A na dębach wisiały żołędzie,
A na ustach "przepraszam, nie odchodź!»
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie, jej!
Żołędzie-żołędzie…
Mój Pegaz leci szybciej niż ktokolwiek inny.,
Słychać tylko kopyta.
Zakopywanie talentów jest grzechem,
Temat jesieni jest otwarty i zamknięty!
A na dębach wisiały żołędzie,
A na ustach "przepraszam, nie odchodź!»
A na dębach wisiały żołędzie,
A na ustach "przepraszam, nie odchodź!»
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie-żołędzie-żołędzie!
Żołędzie-żołędzie, tak, jej!
Żołędzie-żołędzie, jej!!!