Леонид Утёсов — Раскинулось море tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Раскинулось море", wykonawca: Леонид Утёсов.
Tekst piosenki
И волны бушуют вдали,
Товарищ, мы едем далёко,
Подальше от нашей земли.
Не слышно на палубе песен,
И Красное море шумит.
А берег — суров он и тесен,
Как вспомнишь, так сердце болит.
«Товарищ, я вахты не в силах стоять, —
Сказал кочегар кочегару, —
Огни в моих топках совсем догорят,
В котлах не сдержать мне уж пару!»
Товарищ ушёл, он лопату схватил,
Собравши последние силы.
Дверь топки привычным толчком отворил,
И пламя его озарило.
Окончив кидать, он напился воды,
Воды опреснённой, нечистой.
С лица его падал пот, сажи следы.
Услышал он речь машиниста:
«Ты, вахты не кончив, не смеешь бросать,
Механик тобой недоволен.
Ты к доктору должен пойти и сказать,
Лекарства он даст, если болен».
На палубу вышел — сознанья уж нет,
В глазах у него помутилось.
Увидел на миг ослепительный свет…
Упал, сердце больше не билось.
Всю ночь в лазарете покойник лежал,
В костюме матроса одетый,
В руках восковую свечу он держал,
Воск таял, жарою согретый.
К ногам привязали ему колосник
И койкою труп обернули.
Пришёл корабельный священник-старик,
И слёзы у многих сверкнули.
Напрасно старушка ждёт сына домой,
Её скажут — она зарыдает.
А волны бегут от винта за кормой,
И след их вдали пропадает.
Tłumaczenie tekstu piosenki
A fale szaleją z daleka,
Towarzyszu, jedziemy daleko.,
Z dala od naszej ziemi.
Nie słychać na pokładzie piosenek,
A Morze Czerwone hałasuje.
A brzeg-jest surowy i mały,
Jak sobie przypomnisz, serce boli.
"Towarzyszu, nie mogę stać na straży., —
Powiedział palacz do palacza, —
Światła w moich paleniskach całkowicie się spalą,
W kotłach nie powstrzymasz mnie przed parą!»
Towarzysz odszedł, złapał łopatę,
/ Align = "left" /
Drzwi paleniska zwykłym pchnięciem otworzyły się,
I płomienie go rozświetliły.
Po zakończeniu rzucania, upił się wodą,
Woda jest odsalona, nieczysta.
Z jego twarzy spadał pot, ślady sadzy.
Usłyszał przemówienie maszynisty:
"Ty, zegarek nie jest skończony, nie odważysz się rzucić,
Mechanik nie jest z ciebie zadowolony.
Powinieneś iść do lekarza i powiedzieć.,
Lekarstwa da, jeśli jest chory.
Na pokładzie wyszedł-nie ma świadomości,
Ma mętlik w oczach.
Zobaczył na chwilę oślepiające światło…
Upadł, serce przestało bić.
Całą noc w ambulatorium leżał martwy człowiek.,
W stroju marynarza ubrany,
W rękach świecę woskową trzymał,
Wosk topi się, ogrzewa ciepło.
Do nóg przywiązali mu kłosnik
Zwłoki owinięto w łóżko.
Przyszedł kapłan okrętowy-starzec,
I łzy wielu błyszczały.
Na próżno staruszka czeka na syna do domu,
Powiedzą — że płacze.
A fale biegną od śruby za rufą,
A ich ślad znika z daleka.