Los Auténticos Decadentes — La Guitarra tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La Guitarra", wykonawca: Los Auténticos Decadentes.

Tekst piosenki

Tuve un problema de difícil solución
En una Ã(c)poca difícil de mi vida
Estaba entre la espada y la pared
Y aguantando la opinión de mi familia
Yo no quería una vida normal
No me gustaban los horarios de oficina
Mi espíritu rebelde se reía
Del dinero, del lujo y el comfort
Y tuve una revelación
Ya se que quiero en esta vida
Voy a seguir mi vocación
Será la música mi techo y mi comida
Porque yo No quiero trabajar
No quiero ir a estudiar
No me quiero casar
Quiero tocar la guitarra todo el día
Y que la gente se enamore de mi voz
Porque yo No quiero trabajar
No quiero ir a estudiar
No me quiero casar
Y en la cabeza tenia
La voz de mi viejo
Que me sonaba como
Un rulo de tambor
Vos
Mejor que te afeites
Mejor que madures, mejor que labores
Ya me cansé de que me tomes la cerveza
Te voy a dar con la guitarra en la cabeza
Vos
Mejor que te afeites
Mejor que madures, mejor que labores
Ya me cansé de ser tu fuente de dinero
Voy a ponerte esa guitarra de sombrero
Y tuve una revelación
Ya se que quiero en esta vida
Voy a seguir mi vocación
Será la música mi techo y mi comida
Porque yo No quiero trabajar
No quiero ir a estudiar
No me quiero casar
Quiero tocar la guitarra todo el día
Y que la gente se enamore de mi voz
Porque yo No quiero trabajar
No quiero ir a estudiar
No me quiero casar
Y en la cabeza tenia
La voz de mi viejo
Que me sonaba como
Un rulo de tambor
Vos
Mejor que te afeites
Mejor que madures, mejor que labores
Ya me cansé de que me tomes la cerveza
Te voy a dar con la guitarra en la cabeza
Vos
Mejor que te afeites
Mejor que madures, mejor que labores
Ya me cansé de ser tu fuente de dinero
Voy a ponerte esa guitarra de sombrero

Tłumaczenie tekstu piosenki

Miałem problem z trudną decyzją.
W małej przestrzeni mojego życia
Był między mieczem a murem.
I trzymanie się opinii mojej rodziny.
Nie chciałem normalnego życia.
Nie podobały mi się godziny pracy.
Moje buntownicze spojrzenie roześmiało się.
Pieniądze, luksus i komfort
I miałem objawienie.
Wiem, czego chcę w tym życiu.
Będę podążał za moim powołaniem.
To będzie mój dach i Moje jedzenie
Bo nie chcę pracować.
Nie chcę się uczyć.
Nie chcę się żenić.
Chcę grać na gitarze cały dzień.
I niech ludzie zakochają się w moim głosie,
Bo nie chcę pracować.
Nie chcę się uczyć.
Nie chcę się żenić.
I w głowie miał
Głos mojego staruszka
Co brzmiało dla mnie jak
Lokówki bębnowe
Ci
Lepiej się ogol.
Lepiej dorośnij, lepiej pracuj.
Mam już dość picia piwa.
Dam ci gitarę w łeb.
Ci
Lepiej się ogol.
Lepiej dorośnij, lepiej pracuj.
Mam dość bycia Twoim źródłem pieniędzy.
Założę tę kapeluszową gitarę.
I miałem objawienie.
Wiem, czego chcę w tym życiu.
Będę podążał za moim powołaniem.
To będzie mój dach i Moje jedzenie
Bo nie chcę pracować.
Nie chcę się uczyć.
Nie chcę się żenić.
Chcę grać na gitarze cały dzień.
I niech ludzie zakochają się w moim głosie,
Bo nie chcę pracować.
Nie chcę się uczyć.
Nie chcę się żenić.
I w głowie miał
Głos mojego staruszka
Co brzmiało dla mnie jak
Lokówki bębnowe
Ci
Lepiej się ogol.
Lepiej dorośnij, lepiej pracuj.
Mam już dość picia piwa.
Dam ci gitarę w łeb.
Ci
Lepiej się ogol.
Lepiej dorośnij, lepiej pracuj.
Mam dość bycia Twoim źródłem pieniędzy.
Założę tę kapeluszową gitarę.