Los Cuates de Sinaloa — La Siembra en el Cerro tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La Siembra en el Cerro", wykonawca: Los Cuates de Sinaloa.
Tekst piosenki
Que las mulas no pisen en falso
Por que vamos haciendo vereda
Pues llevamos semilla y proviciones
Tambien varios rollos de manguera
Vamos a sembrar bastante mota
En el mero filo de la sierra
El terreno que tengo apartado
Tiene buenos aguajes serquita
Pero vamos a hacer campamento
En las cuevas de mas arribita
Pues estan estrategicamente
Para controlar toda la vista
Por si acaso nos sale el chamuco
Traemos cuernos y un morral de parque
Armas cortas de gruso calibre
Y tambien rifles de largo alcance
Por que aqui hay que cuidarse de todo
Pa sacar el negocio adelante
A los ardos no les tengo miedo
Pero siempre hay que estar prevenidos
Especialmente cuando ya empieza
Apollar bien bonito el plantio
Pues hay muchos que son bajadores
Y que quieren pasarse de vivos
En el cerro que tengo la siembra
El voludo no alcanza a mirarnos
Por un lado nos tapan los pinos
Y por otro los alcantilados
Esta el gacho, el caguamo y el diablo
Y el caballo que la estan cuidando
Ya tumbamos, son 6 toneladas
Que en las cuevas estamos secando
Y ya toda la tengo tratada
El señor me la viene comprando
Venga primo a brindar con buchanan’s
Y otra siembra ya vamos planeando
Tłumaczenie tekstu piosenki
Niech muły nie nadepną na kłamstwo.
Dlaczego robimy Vereda
Ponieważ nosimy nasiona i zapasy.
Również kilka rolek węża
Niech siać dość miejscu
Na samej krawędzi piły
Ziemia, którą trzymam na uboczu,
Ma dobre wody serquita
Ale rozbijemy obóz.
W jaskiniach mas arribita
Cóż, są strategicznie
Aby kontrolować cały widok
Na wypadek, gdybyśmy opuścili chamuco.
Przynosimy rogi i plecak do parku
Krótkie pistolety grooso kalibru
A także karabiny dalekiego zasięgu
Ponieważ tutaj musisz dbać o wszystko
Pa przynieść biznes do przodu
Nie boję się Ardy.
Ale zawsze powinieneś być ostrzeżony
Zwłaszcza, gdy już się zaczyna
Apollar no Bonito El Plantio
Cóż, istnieje wiele, które są rynny
I że chcą odejść żywi.
Na wzgórzu mam siew
Voludo nie może na nas patrzeć.
Z jednej strony osłaniają nas sosny.
A z drugiej-kanalizacja
To Gacho, kaguamo i diabeł.
I konia, którym się opiekują.
Już leżymy, to 6 ton.
Że w jaskiniach wysychamy,
I już wszystko mi się leczy.
Bóg kupuje ją ode mnie.
Chodź, kuzynie, napijmy się z buchananem.
I jeszcze jeden siew, który już planujemy