Los Visconti — Mis Harapos tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Mis Harapos", wykonawca: Los Visconti.

Tekst piosenki

Caballero del ensueño
Tengo pluma por espada
Mi palabra es el alcázar
De mi reina la ilusión
Mi romántica melena
Así lacia y mal peinada
Es más bella que las trenzas
Enruladas de linón
Tengo un primo el es rico
Poderoso y bien querido
Yo soy pobre soy enfermo
Pienso escribo y sé soñar
Y una noche de esas noches
Tan amargas que he sufrido
Mis harapos con su esmoquin
Se rozaron al pasar
Me miró como al descuido
No dejó su blanca mano
Se estrechara con la mía
Contagiándole calor
Y el su esmoquin lo vestía
Mi elegante primo hermano
Y alejose avergonzado
De su primo el soñador
El helado cierzo a ratos
Arreciaba incompasivo
Yo sentía frío adentro
Frío afuera y todo así
Y arrimándome a una puerta
Rompí en llanto compulsivo
Y llorando como un niño
Como un hombre maldecí
Voy rozando las hilachas
De mis trágicos harapos
Una mueca de ironía
Mi miseria le arrancó
También ríen en los charcos
Los inmundos renacuajos
Cuando rozan el plumaje
De algún cóndor que cayó
Arquetipo inconfundible
De tartufos que disfrazan
Con el corte irreprochable
De algún esmoquin o frag
Tú eres primo el arquetipo
Mis orgullos te rechazan
Déjame con mis harapos
Son más nobles que tu frag

Tłumaczenie tekstu piosenki

Rycerz marzeń
Mam pióro do miecza.,
Moje Słowo to Alcazar.
Od mojej królowej iluzji
Moja romantyczna grzywa
Tak gładkie i źle rozczesane.
Jest ładniejsza niż warkocze.
Loki linonowe
Mam kuzyna, który jest bogaty.
Potężny i ukochany
Jestem biedny, jestem chory.
Myślę, że piszę i potrafię marzyć.
I jedna noc tych nocy
Tak gorzko, że cierpiałem.
Moje szmaty w jego smokingu
Poruszyli się, gdy przechodzili obok.
Spojrzał na mnie jak na zaniedbanie.
Nie zostawił swojej białej ręki.
Zawęża się do mojego.
Zarażając go ciepłem,
I miał na sobie smoking.
Mój elegancki kuzyn
I odsuń się zdezorientowany.
Od swojego kuzyna marzyciela
Lody zamyka się czasami
- Zawołał nieporównywalnie głośniej.
Czułem zimno w środku.
Zimno Na zewnątrz i w ogóle.
I popycha mnie do drzwi.
Złamałem się w obsesyjnym płaczu,
I płacze jak dziecko.
Jako człowiek przeklinałem,
Pocieram pasma.
Z moich tragicznych łachmanów.
Grymas ironii
Moje cierpienie go rozerwało.
Śmieją się też w kałużach
Brudne kijanki
Kiedy ścinają upierzenie
Od jakiegoś Kondora, który spadł.
Niewątpliwy archetyp
Z tartufów, które maskują
Z nieskazitelnym dekoltem
Z jakiegoś smokingu lub fragu.
Jesteś kuzynem archetypu.
Moja duma Cię odrzuca.
Zostaw mnie z moimi łachmanami.
Są bardziej szlachetni niż twój frag.