Lucio Dalla — Le Stelle Nel Sacco tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Le Stelle Nel Sacco", wykonawca: Lucio Dalla.
Tekst piosenki
Hai appena mosso un braccio
Sei sveglia o stai dormendo
E' più di un ora che ti sento respirare
A un centimetro da me
Non è questione di coraggio
Ma di scegliere il momento
E' da quando sono sveglio
Che non so pensare ad altro
Perciò mi do da fare
Per svegliare anche te
Adesso apro la finestra
E volo fino al cielo
Metto le sue stelle
Dentro a un sacco
E le spargo tutte intorno a te
Tu che ti volti e mi chiedi perché
Sì, sì, sì, tu che ti raggomitoli
Contro di me
Di più… Di più… Di più…
Allora mi vuoi bene anche tu
Si aprono le porte del cielo
Che esplode e cade a pezzi
Come fosse di vetro
E sento un brivido
Mi sento libero
Il primo e l’ultimo
Ed è bellissimo…
Ringrazio Dio che ti ha creato
Guardo i tuoi occhi anche se è buio
E metto in banca questo bacio
L’ultimo bacio che mi hai dato
Io ti porto nel posto più lontano
Atterriamo su uno scoglio
Mentre ti dico in un orecchio
Tutto il bene, tutto il bene
Che ti voglio
Lo so che un giorno moriremo
Ma spero ci sia un letto
Anche nel cielo
Tra le nuvole e le stelle
Per questo amore vero
No, questo amore non morirà mai… mai… mai…
Arriverà alle porte del cielo
E anche più in là
Arriverà ai confini del cielo
E anche più in là
E se non ci sarà posto in cielo
Va bene anche l’inferno
Perché quando l’amore è vero
L’amore è eterno
E' come il lampo, non torna più indietro
E' il razzo, il fulmine che illumina il cielo
Mi sento libero
Dentro a quel brivido
Un corpo unico
Nel golfo mistico
Ancora un attimo
Ancora un brivido
L’ultimo attimo
Ed è bellissimo
Tłumaczenie tekstu piosenki
Właśnie machnąłeś ręką.
Obudziłaś się albo śpisz.
To ponad godzinę, że słyszę, jak oddychasz
Cal ode mnie
Tu nie chodzi o odwagę.
Ale wybrać czas
To od kiedy się obudziłem.
Że nie mogę myśleć o niczym innym
Jestem zajęty.
Żeby cię obudzić.
Teraz otwieram okno
I lot do nieba
Stawiam jego Gwiazdy
Wewnątrz dużo
I rozprowadzam je wokół ciebie.
Odwracasz się i pytasz dlaczego.
Tak, tak, tak.
Przeciw mnie
Większy... większy... większy…
Więc ty też mnie kochasz.
Otwierają się Bramy nieba
Wybucha i rozpada się
Jak szkło
I czuję dreszcze.
Czuję się wolny.
Pierwszy i ostatni
I to jest piękne…
Dziękuję Bogu, który cię stworzył
Patrzę na twoje oczy, nawet jeśli jest ciemno.
I wkładam ten pocałunek do banku.
Ostatni pocałunek, jaki mi dałeś.
Zabiorę cię w najdalsze miejsce.
Lądujemy na klifie
A ja mówię ci w ucho.
Wszystko dobre, wszystko dobre
Że cię pragnę.
Wiem, że kiedyś umrzemy.
Ale mam nadzieję, że jest łóżko
Nawet na niebie
W chmurach i gwiazdach
Za tę prawdziwą miłość
Nie, ta miłość nigdy nie umrze ... nigdy ... nigdy…
Przyjdzie do niebiańskich wrót.
I jeszcze dalej
Dotrze na skraj nieba
I jeszcze dalej
A jeśli nie będzie miejsca na niebie
Piekło też jest dobre
Bo kiedy miłość jest prawdziwa
Miłość jest wieczna
To jak błyskawica, już nie wraca.
To rakieta, błyskawica, która rozświetla niebo
Czuję się wolny.
Wewnątrz tego drżenia
Unikalne ciało
W mistycznej zatoce
Jeszcze chwila.
Znowu drżenie
Ostatnia chwila
I to jest piękne