MADNASS — Mi lugar tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Mi lugar", wykonawca: MADNASS.
Tekst piosenki
Ya, Valdés
Alicante, La Huella Team
Madnass, ¿Dónde está nuestro lugar?
El Valle de los Sueños
Alicante manda
Cookin' Soul
Despierto dispuesto a ver morir otro día en el calendario
El tiempo es un sicario que no entiende de amnistías
Tengo una teoría, ¿cuál? la vida no es para mí
Bueno al menos no para mi ideología
Construyo utopías así es como ellos lo llaman
Yo lo llamo conquistar el mundo
En folios tumbado en la cama
Ahí fuera ninguno trama planes que me satisfagan
Odio esos sitios a los que para entrar otros pagan
Las modas suelen ser plagas a las que sobrevivo
Enciendo la tele y suelo perder los estribos
Esquivo por norma, sus costumbres y sus protocolos
Evito sus formas, y sus cumbres prefiero estar solo
Veo más bandos que en Colors y muchos divididos
Y yo pensando en mis bolos, escucho mis latidos
Sé que ya no lo controlo, soy un caso perdido
Lo que los divierte yo lo, veo aburrido
Disfruto el sonido, entre estas ondas está mi lugar
En otro plano mental b-boy sin bozal
Paso de tu reality, de tu serie
Hay muchos vivos que están muertos, sus sueños réquiem
Yo no soy quien para dar consejo a nadie
El secreto está en saber jugar tus naipes
Trabajo duro y voy en serio de uno a otro hemisferio
Si sientes mis frases tú tienes un buen criterio
¡Valdés! apariciones estelares
Y si no llego yo mi voz si llega a otras ciudades
Rimas a pares para que no pares, porque este par es
La referencia que hace que ya no compares
¡Ya ves! porque vivo en mi universo paralelo créelo
Mi mundo se mueve al ritmo que lo hago yo
Busca tu sitio en la sociedad del consumo
Tan solo opino que te están vendiendo humo
Suelo caminar, todos los días por las calles
Buscando entre las personas mi lugar
Quiero despertar de este el mal sueño
El tiempo pasa tan veloz como una estrella fugaz
Harto de buscar mi sitio en este infierno
Me dedico a lo único que se que es rapear
Pienso en escapar y queda solo en eso… un pensamiento
Mi lugar es ese folio en blanco donde no hay límites
Kilómetros por explorar que se cuentan por miles
Lejos del caos de un mundo globalizado
Movido por el mercado y el poder centralizado
Pero la vida sigue y he aprendido a pasar pagina
Me ayudó la música y su propiedad balsámica
En la dinámica del día a día
Cuando las fuerzas me flaquean y no tengo ni energía
Cuando me puede la apatía, la anarquía
Si la avería es seria y la sangre se me enfría
Yo solo tengo mi fraseología, mi melancolía
Mi melomanía estoy en minoría
¡Yeah! pero no espero favores de nadie
Y si el papel es una cárcel, pero yo soy el alcalde
Por más que vais de lo que no sois
Mi aval es la valía desde el ochenta hasta hoy
Convencido estoy ahí fuera todo me es indiferentes
No comparto tradiciones absurdas e incoherentes
Vivo pendiente de si la inspiración llama a la puerta
De mi mente y no de un reloj como esa gente
Si mienten no convencen ausente nunca vencen
Ni sus religiones, ni sus guerras deprimentes
Solo veo escollos donde otros ven alicientes
En mi examen de conciencia aspiro a mas que a un suficiente
Soy consciente de que posiblemente yo soy el problema
Nado en dirección opuesta a donde los demás reman
En mis esquemas no entran ni sus emblemas ni sus lemas
Es mi hoguera y poco escapa de la quema
¿Para qué más? si soy feliz con bolis y libretas
Con los míos, con mis petas; chico tengo la receta
Tantas vidas incompletas intentando alcanzar metas
¿Almas libres? ¡Bah! solo veo marionetas…
Suelo caminar, todos los días por las calles
Buscando entre las personas mi lugar
Quiero despertar de este el mal sueño
El tiempo pasa tan veloz como una estrella fugaz
Harto de buscar mi sitio en este infierno
Me dedico a lo único que se que es rapear
Pienso en escapar y queda solo en eso… un pensamiento
Suelo caminar, todos los días por las calles
Buscando entre las personas mi lugar
Tłumaczenie tekstu piosenki
Tak, Valdez.
Alicante, Ślad Zespołu
Madnass, gdzie jest nasze miejsce?
Dolina marzeń
Alicante Manda
Przygotuj Duszę.
Budzę się, chcąc zobaczyć, jak umiera kolejny dzień w kalendarzu,
Czas jest najemnikiem, który nie rozumie amnestii
Mam teorię, która? życie nie jest dla mnie.
Ok, przynajmniej nie dla mojej ideologii
Buduję utopię, tak to nazywają.
Nazywam to podbojem świata.
W Folio, leżąc na łóżku,
Nie ma planów, które mnie zadowolą.
Nienawidzę miejsc, w których inni płacą za wejście.
Dziwactwa są zwykle szkodnikami, których doświadczam
Włączam telewizor i zwykle tracę panowanie nad sobą.
Nieuchwytny w normie, jej zwyczajach i protokołach
Unikam ich kształtów, a ich wierzchołki wolę być sam.
Widzę więcej boków niż w Colors, a wiele jest podzielonych
I myślę o moich kręgielniach, słyszę bicie serca.
Wiem, że już tego nie kontroluję, jestem przegranym przypadkiem.
Co ich bawi, widzę nudę.
Lubię dźwięk, wśród tych fal jest moje miejsce.
W innej płaszczyźnie mentalnej b-boy bez pyska
Krok z Twojej rzeczywistości, z twojej serii.
Istnieje wiele żywych, którzy nie żyją, ich marzenia Requiem.
Nie jestem Tym, który udziela komukolwiek Rady
Sekret polega na tym, jak grać w karty do gry
Ciężko pracuję i poważnie chodzę od jednego do drugiego.
Jeśli czujesz moje zwroty, masz dobre kryterium
Valdez! występy gwiazd
A jeśli nie dostanę głosu, jeśli dotrze do innych miast,
Rymujesz pary, więc nie zatrzymujesz się, ponieważ Ta para
Link, który sprawia, że już nie porównujesz
Widzisz? ponieważ żyję w moim równoległym wszechświecie.
Mój świat porusza się tak, jak ja.
Znajdź swoją stronę w społeczeństwie konsumpcyjnym
Myślę, że sprzedają ci dym.
Zwykle chodzę po ulicach każdego dnia.
W poszukiwaniu mojego miejsca wśród ludzi.
Chcę obudzić się z tego złego snu,
Czas mija tak szybko, jak spadająca gwiazda.
Mam dość szukania mojego miejsca w tym piekle.
Robię tylko to, co wiem, że to RAP.
Myślę o ucieczce i pozostaje tylko jedna myśl ...
Moje miejsce to puste Folio, w którym nie ma granic.
Kilometry do zbadania, które liczą się w tysiącach
Z dala od chaosu zglobalizowanego świata
Przeniesiony przez rynek i scentralizowaną władzę
Ale życie toczy się dalej i nauczyłem się iść dalej.
Pomogła mi Muzyka i jej właściwości balsamiczne.
W dynamice z dnia na dzień
Kiedy siły słabną, a ja nie mam energii.
Kiedy mogę apatia, anarchia
Jeśli pęknięcie jest poważne, a krew ostygnie.
Mam tylko moją frazeologię, moją melancholię.
Moja muzyka, jestem w mniejszości.
Tak! ale nie oczekuję od nikogo przysług.
Jeśli papier to więzienie, to jestem burmistrzem.
Bez względu na to, co robisz, czym jesteś.
Moja aprobata trwa od osiemdziesięciu do dziś
Jestem przekonany, że mnie tam nie obchodzi.
Nie podzielam absurdalnych i niespójnych tradycji
Żyję w oczekiwaniu, jeśli Inspiracja puka do drzwi,
Z mojego umysłu, nie z zegarka takiego jak ci ludzie.
Jeśli kłamią, nie przekonują, nigdy nie wygrywają.
Ani ich religie, ani ich przygnębiające wojny.
Widzę tylko pułapki tam, gdzie inni widzą bodźce
W moim umyśle dążę do czegoś więcej niż wystarczającego
Wiem, że może jestem problemem.
Pływam w przeciwnym kierunku, gdzie inni wiosłują
Moje Schematy nie zawierają ani ich emblematów, ani ich haseł.
To moje ognisko i niewiele ucieka z płonącego ognia.
Po co jeszcze? jeśli jestem zadowolony z długopisów i notatników,
Z moimi, z moimi petasami; chłopcze, mam przepis,
Tak wiele niepełnych żyć, próbując osiągnąć cele
Wolne dusze? Bang! widzę tylko lalki.…
Zwykle chodzę po ulicach każdego dnia.
W poszukiwaniu mojego miejsca wśród ludzi.
Chcę obudzić się z tego złego snu,
Czas mija tak szybko, jak spadająca gwiazda.
Mam dość szukania mojego miejsca w tym piekle.
Robię tylko to, co wiem, że to RAP.
Myślę o ucieczce i pozostaje tylko jedna myśl ...
Zwykle chodzę po ulicach każdego dnia.
W poszukiwaniu mojego miejsca wśród ludzi.