Макс Корж — Армия tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Армия", wykonawca: Макс Корж.
Tekst piosenki
Ведь это армия, армия
Армия, армия-я
Спи спокойно, родина моя, родина моя
Стоят пацаны в бушлатах, ветер холодный глотают горлом сухим
Чё ты тянешь там, прапор, хотя куда нам спешить, чё терять молодым
Комбат — злая собака, е-е, пена у рта
Понедельник — не лучший день для солдата,
Не лучший момент — понедельник с утра
Ночная казарма, в которой родился и жизнь протопчу до конца
В строю не подшитый, не бритый в задней шеренге прячу лица
Смирно!
Рука у виска, очередной день сурка объявлен открытым
Гражданочка так далека, разгоняемся, чтоб не проснуться от суки убитым
Ритм сердца, с ударом сапог, укрепляет мыщцы ног — физический труд
Что это за долг, о котором поют?
Мама, что я делаю тут?
В чём служба моя?
Быть рогатым скотом и лосем ломиться в столовку?
Можешь вспороть мне живот, но оттуда фонтаном посыпет перловка
Я обычный солдат, всегда хочу жрать, спать, ищу где проебаться
Есть та, что обещала ждать, верной быть и никогда не сдаваться
Научите меня воевать, не стоять в ожидании построения
Вместо этого: там покопать, подмести, подгрести,
Да на кухню, во день, блять!
Родина — мать, целую землю твою, толкая её по утрам
Вечером достаю её из-под ногтей, стреляю сиги, не успевши в чифан
Ночью у долбана в каликах, у окна, глядя на небо как звездочёт
Ночью дембель стал на день короче — пацаны спят, служба идёт
Шагом, день как день,
Пацан, держись, знай ему видней
Взво-од, прямо!
На мне пара стоптанных кирзачей
В огне, ведь это армия, армия
Где опасность там и я (где опасность там и я)
Армия, армия-я
Спи спокойно, родина моя, родина моя
Что ты как не мужик, братишка, пойми, всё может быть гладким (?)
Тут узнаёшь о себе, о других
Кто волк, кто собака и кто на что падкий
Кто жизнью готов; кто на ветер кидает слов,
Я наблюдаю, попивая чаёк, на кухне с костра угольком
Сидим с Игорьком и делим последний сала кусок
Кто спасается бухлом, у меня от скуки качалочка с турничком
Кто-то пялится в телефон или в гражданочке ныкает за забор
Кому от власти сносит крышу, всё норовит воспитать
Пацанчика сняли с петли — пацанчик не дышит, летели погоны, дедов — на дизбат
Будни военные — одни и те же хари, армейские будни
Мы знали кем были и знаем кто есть мы Но, увы, не знаем кем можем быть
Родина — мать, нет красивей тебя, ресцветающей в солнечном мае
Ветром заносит запах женских духов,
Воют коты, как я их понимаю!
Я обычный солдат — вещь-мешок, автомат, бесплатная живая рабочая сила
Отстрелялся за вас, пацаны, я сполна
С кем выли ночами гитарой под пиво красиво
Да, было красиво, увидеть бы лица
Вы спросите «как там?»
Отвечу: «ебалово, лучше учиться»
Кто ты, лысый парниша? Откуда ты? с области, города, с какого края?
Ещё вчера не знаком был, сейчас, сдаётся, всю жизнь тебя знаю
Друзья познаются в беде, если это она, тогда это мой друг
Армия научила терпеть, растворять свою слабость по венам мазолистых рук
Я буду просто служить, выполнять все приказы,
И время пройдёт незаметно, не знаю, есть ли в ней смысл, какая в ней суть
Мне похуй, братан, если честно пока
В каликах у окна, глядя на небо как звездочёт рядовой Корж
Дембель стал на день короче — пацаны спят, служба идёт
Шагом, день как день,
Пацан, держись, знай ему видней
Взво-од, прямо!
На мне пара стоптанных кирзачей
В огне, ведь это армия, армия
Где опасность там и я (где опасность там и я)
Армия, армия-я
Спи спокойно, родина моя, родина моя
Tłumaczenie tekstu piosenki
W końcu to armia, armia
Armia
Śpij spokojnie, ojczyzna moja, ojczyzna moja
Chłopcy stoją w buszlatach, zimny wiatr połyka suche gardło
Co ty tam ciągniesz, szeregowy, gdzie mamy się spieszyć, co tracić młodo
Kombat-zły pies, E-E, pianka w ustach
Poniedziałek nie jest najlepszym dniem dla żołnierza,
Nie najlepszy moment-poniedziałek rano
Koszary nocne, w których urodził się i życie protopcza do końca
W szyku nie podszyty, nie ogolony w tylnym rzędzie ukrywam twarze
Baczność!
Ręka przy skroni, kolejny Dzień świstaka ogłoszony otwarty
Cywil jest tak daleko, rozpędzamy się, aby nie obudzić się z suki zabitej
Rytm serca, z uderzeniem butów, wzmacnia mięśnie nóg — praca fizyczna
Co to za obowiązek, o którym śpiewają?
Mamo, co ja tu robię?
Jaka jest moja Służba?
Być bydło i łoś włamać się do stołówki?
Możesz rozerwać mi brzuch, ale jęczmień posypie fontannę
Jestem zwykłym żołnierzem, zawsze chcę jeść, spać, Szukam pierdolonego miejsca.
Jest taka, która obiecała czekać, Wierna być i nigdy się nie poddawać
Naucz mnie walczyć, nie stać w oczekiwaniu na budowę
Zamiast tego: tam kopać, zamiatać, podgrzewać,
Do kuchni, w dzień, kurwa!
Ojczyzna-Matka, cała twoja ziemia, popychając ją rano
Wieczorem wyciągam ją spod paznokci, strzelam do Sigi, która nie zdążyła na chifan
Nocą u skurwiela w furgonetce, przy oknie, patrząc w niebo jak gwiazda
W nocy Dembel stał się o dzień krótszy-chłopcy śpią, usługa nadchodzi
/ Align = "left" / ,
Chłopcze, trzymaj się.
Prosto!
Mam na sobie parę stępionych kirzaków.
W ogniu, bo to armia, armia
Gdzie niebezpieczeństwo jest tam i ja (gdzie niebezpieczeństwo jest tam i ja)
Armia
Śpij spokojnie, ojczyzna moja, ojczyzna moja
Że nie jesteś mężczyzną, bracie, zrozum, wszystko może być gładkie (?)
Tutaj dowiesz się o sobie, o innych
Kto jest wilkiem, kto jest psem, a kto na co jest chciwy
Kto jest gotowy na życie; kto rzuca słowa na wiatr,
Obserwuję, pijąc mewy, w kuchni z ogniskiem węglowym
Siedzimy z Igorem i dzielimy ostatni kawałek tłuszczu
Kto jest zapisywany przez alkohol, mam nudę na biegunach z turniczkiem
Ktoś gapi się na telefon albo w cywilu narzeka na płot
Kto od władzy rozbija dach, wszystko stara się wychować
Dzieciak został zdjęty z pętli-dzieciak nie oddycha, leciały pagony, dziadkowie - na disbat
Dni powszednie Wojskowe - te same hari, dni powszednie Wojskowe
Wiedzieliśmy, kim jesteśmy i wiemy, kim jesteśmy, ale niestety nie wiemy, kim możemy być.
Ojczyzna-Matka, nie ma piękniejszego od Ciebie, kwitnącego w Słonecznym maju
Wiatr przynosi zapach kobiecych perfum,
Koty wyją, jak rozumiem!
Jestem zwykłym żołnierzem-rzecz-torba, automat, bezpłatna żywa siła robocza
Strzelałem za Was, chłopaki.
Z kim wyliłeś noce gitarą pod piwo pięknie
Tak, to było piękne, zobaczyć twarze
Pytasz "jak tam?»
Odpowiem: "kurwa, lepiej się uczyć»
Kim jesteś, łysy chłopcze? Skąd jesteś? z regionu, miasta, z którego krańca?
Jeszcze wczoraj nie byłem zaznajomiony, teraz wydaje się, że znam cię całe życie
Przyjaciele znają się na kłopotach, jeśli to ona, to mój przyjaciel
Armia nauczyła się tolerować, rozpuszczać swoją słabość w żyłach masolich rąk
Będę tylko służyć, wykonywać rozkazy.,
A czas minie niezauważony, Nie wiem, czy ma sens, jaki jest sens
Mam to w dupie.
W furgonetce przy oknie, patrząc w niebo jak gwiazda szeregowy Korzh
Dembel stał się o jeden dzień krótszy-chłopcy śpią, usługa nadchodzi
/ Align = "left" / ,
Chłopcze, trzymaj się.
Prosto!
Mam na sobie parę stępionych kirzaków.
W ogniu, bo to armia, armia
Gdzie niebezpieczeństwo jest tam i ja (gdzie niebezpieczeństwo jest tam i ja)
Armia
Śpij spokojnie, ojczyzna moja, ojczyzna moja