Марія Бурмака — Арешт tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Арешт", wykonawca: Марія Бурмака.
Tekst piosenki
Ти уяви собі - падає Боінг
Людей кидає сила ваги
Як погані бі-бої вони падають вниз
Найпоганіша криза із усіх криз
Я у салоні і саме в цей час
Хтось на небі надав мені шанс
Я зустріла його врешті-решт
Але все це змінив мій арешт
Я бачу сни, я бачу сни
Ти до мене не ходи, не дзвони
Коли я бачу сни, коли я бачу сни
Я бачу сни, я бачу сни
Ти до мене не ходи, не дзвони
Коли я бачу сни, коли я бачу сни
II Поки наш літак падав униз
Я пригадала, що читала десь колись
Що у кожній тварі має буть хтось
В собаки — собака, в Юнони — Авось
У моря — річка, у дома — тин,
У Петра — Марічка, все з двох половин
Ми — два береги, Буда та Пешт
Все було б добре, якби не арешт
III
Що було потім, розповім в двох словах
Вирішив він зупинити цей жах
Мене взяв на руки, крила розкрив
І покинув літак і на землю злетів
Сяяло сонце, він сів на траву
В мої очі він зазирнув
Я зрозуміла, що нема в світі меж
Але це все зіпсував мій арешт
IV Ось любов, так любов, він долоні простер
Але поруч з’явився гелікоптер
Суворі люди, пси, автомати
Сказали, що право я маю мовчати
Оце так ламбада, засада така
Але я була винна, я пілот літака
Я не встигла сказати «І я тебе теж», —
Ось так відбувся мій арешт
P. S.
Вийде сонце, виведе з омани
Але ранок не лікує рани
Спи не спи, журися не журися
Не зустрілися, то хоча б наснися
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wyobraź sobie-spada Boeing
Ludzie rzucają siłę wagi
Jak złe BI-walki spadają
Najgłębszy kryzys ze wszystkich kryzysów
Jestem w salonie i właśnie w tym czasie
Ktoś w niebie dał mi szansę.
W końcu go poznałam.
Ale to wszystko zmieniło moje aresztowanie
Widzę sny, widzę sny
Nie idź do mnie, nie dzwoń.
Kiedy widzę sny, kiedy widzę sny
Widzę sny, widzę sny
Nie idź do mnie, nie dzwoń.
Kiedy widzę sny, kiedy widzę sny
II podczas gdy nasz samolot spadał w dół
Pamiętam, że kiedyś czytałam.
Że w każdym stworzeniu musi być ktoś
Pies-pies, Juno-może
Nad morzem-rzeka, w pobliżu domu-wiklina,
Piotr-Mariczka, wszystkie z dwóch połówek
Jesteśmy dwoma brzegami, Budą i Pesztem
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie aresztowanie
III
Co było potem, powiem ci w pigułce
Postanowił powstrzymać ten horror
Wziął mnie w ramiona, otworzył skrzydła
Opuścił samolot i poleciał na ziemię.
Słońce świeciło, usiadł na trawie
Spojrzał mi w oczy.
Zdałam sobie sprawę, że nie ma granic na świecie
Ale to wszystko zepsuło moje aresztowanie.
IV oto miłość, więc miłość, on wyciągnął dłonie
Ale w pobliżu pojawił się helikopter
Twardzi ludzie, psy, automaty
Powiedzieli, że mam prawo milczeć.
To jest Lambada, zasadzka jest taka
Ale to moja wina, że jestem pilotem samolotu.
Nie zdążyłam powiedzieć " ja ciebie też.», —
W ten sposób doszło do mojego aresztowania.
P. S.
Słońce wyjdzie, wyprowadzi z błądzenia
Ale poranek nie leczy ran
Śpij, nie śpij, nie smuć się
Nie spotkaliśmy się, to przynajmniej śnij