Marc Anthony — Flor Pálida tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Flor Pálida", wykonawca: Marc Anthony.
Tekst piosenki
Halle una flor, un día en el camino
Que apareció marchita y deshojada
Ya casi pálida, ahogada en un suspiro
Me la llevé a mi jardín para cuidarla.
Aquella flor de pétalos dormidos
A la que cuido hoy con todo el alma
Recuperó el color que había perdido
Porque encontró un cuidador que la regara.
Le fuí poniendo un poquito de amor,
La fuí abrigando en mi alma
Y en el invierno le daba calor
Para que no se dañara.
De aquella flor hoy el dueño soy yo Y he prometido cuidarla
Para que nadie le robe el color,
Para que nunca se vaya!
De aquella flor surgieron tantas cosas,
Nació el amor que un dia se había perdido
Y con la luz del sol se fue la sombra,
Y con la sombra la distancia y el olvido.
Le fuí poniendo un poquito de amor,
La fuí abrigando en mi alma
Y en el invierno le daba calor
Para que no se dañara.
De aquella flor hoy el dueño soy yo Y he prometido cuidarla
Para que siempre este cerca de mí,
Para que nunca se vaya!
Para que nunca se vaya!
Para que nunca se vaya!
Para que nunca se vaya!
Para que nunca se vaya!
Le fuí poniendo un poquito de amor
(Para que nunca se vaya!)
Y en el invierno mi jardin decoro!
(Para que nunca se vaya!)
Ay, cuando la vi, me enamore y me la lleve, me la lleve!
Ay, Puerto Rico!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Znajdź kwiat, dzień w drodze.
Który pojawił się zwiędły i wyczerpany.
Już prawie blada, zadławiła się westchnieniem.
Zabrałem ją do mojego ogrodu, żeby się nią zaopiekowała.
Ten kwiat ze śpiących płatków
O którą dziś dbam z całego serca.
Przywrócił kolor, który stracił.
Bo znalazła dozorcę, który ją podlewał.
Włożyłem w to trochę miłości.,
Ukryłem ją w mojej duszy.
A zimą było mu ciepło.
Żeby nic mu się nie stało.
Ten kwiat jest dziś właścicielem, a ja obiecałem, że się nim zaopiekuję.
Żeby nikt nie ukradł jego koloru.,
Żeby nigdy nie odszedł!
Tak wiele rzeczy wyłoniło się z tego kwiatu,
Narodziła się miłość, która kiedyś została utracona.
A światło słoneczne zniknęło z cienia.,
A z cieniem odległość i zapomnienie.
Włożyłem w to trochę miłości.,
Ukryłem ją w mojej duszy.
A zimą było mu ciepło.
Żeby nic mu się nie stało.
Ten kwiat jest dziś właścicielem, a ja obiecałem, że się nim zaopiekuję.
Żeby zawsze był przy mnie.,
Żeby nigdy nie odszedł!
Żeby nigdy nie odszedł!
Żeby nigdy nie odszedł!
Żeby nigdy nie odszedł!
Żeby nigdy nie odszedł!
Włożyłem w to trochę miłości.
(Żeby nigdy nie odszedł!)
A zimą mój ogród!
(Żeby nigdy nie odszedł!)
Niestety, kiedy ją zobaczyłem, zakochałem się i zabrałem ją, zabrałem ją!
Puerto Rico!