Marco Masini — Il buffone del momento tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Il buffone del momento", wykonawca: Marco Masini.

Tekst piosenki

Erano i tuoi occhi il sole di quei giorni quando due più due per noi
faceva ancora tre.
quella legerezza di sentirci eterni come bolle di sapone
esplose nella fretta di crescere
e quando al buio le mie mani sfioravano imbranate i seni tuoi
ancora mia
ti lasciai come si lascia il cuore fra i giocattoli di un’altra età.
E ti cerco in quell’angolo azzurro
di ogni donna che passa di qui nel silenzio della luna e il suo cielo d’amianto.
Sono il buffone del momento
devo far ridere il mio re e non ho tempo per amare pensare e tornare da te oggi no. non piango.
Ma anche dagli errori non s’impara niente
avrei voluto un figlio già un migliaio di anni fa
(qualcuno da difendere dalla solitudine)
quante volte infatti tra la notte e il giorno cado e mi ricordo quando mi dicevi
Marco non smettere ancora.
e quanto ti volevo bene io e quanto mi volevi bene tu comunque sia lasciami ingoiare il sale attraversare il mare e non salvarmi mai.
E ti cerco in quell’angolo azzuro
dove amore d’amore morì
fra le braccia di una vita sognata soltanto.
Sono il buffone del momento
devo far ridere il mio re e non ho tempo per amare e pensare e tornare da te lascerò che ti rimanga dentro il lampo di un sorriso che non è più mio.
E ora vattene via da ogni sogno, il più lontano lontano da qui
ma rimani nella stessa carezza di ieri
e perdonami se ho tradito quel nostro sentimento
e il tuo dolore non ho pianto
ma sei tu che hai vinto.
Sono il buffone del momento
devo far ridere il mio re e non ho tempo per amare pensare tornare da te oggi no. non piango
io rimango qui.
(Grazie a Edoardo per questo testo e a Christian, Rafal K. kraf79 per le correzioni)

Tłumaczenie tekstu piosenki

Były twoje oczy słońce tych dni, kiedy dwa plus dwa dla nas
nadal robił trzy.
ta łatwość czuć wieczne jak bańki mydlane
eksplodował w pośpiechu rosnąć
i kiedy w ciemności moje ręce dotknęły twoich piersi
znowu moja
zostawiłem Cię, jak zostawiasz serce wśród zabawek w innym wieku.
I szukam cię w tym Lazurowym zakątku.
o każdej kobiecie przechodzącej stąd w ciszy Księżyca i jej azbestowego nieba.
Jestem błaznem chwili
muszę rozśmieszyć mojego króla i nie mam czasu, by kochać myśleć i wracać do Ciebie dzisiaj. nie płaczę.
Ale nawet z błędów nie dowiesz się nic
chciałbym mieć dziecko tysiąc lat temu.
(ktoś, kto chroni przed samotnością)
ile razy między nocą a dniem spadam i pamiętam, jak mi powiedziałeś
Marco się nie zatrzymał.
i jak bardzo cię kochałem i jak bardzo mnie kochałeś, bez względu na to, jak bardzo jesteś, pozwól mi połknąć sól, przekroczyć morze i nigdy mnie nie ocalić.
I szukam cię w tym Lazurowym zakątku.
gdzie umarła miłość miłości
w ramionach tylko marzycielskiego życia.
Jestem błaznem chwili
muszę rozśmieszyć mojego króla i nie mam czasu kochać i myśleć, a wrócę do ciebie, pozwolę ci pozostać w błysku uśmiechu, który już nie jest mój.
/ Align = "left" /
ale pozostań w tym samym pieszczocie, co wczoraj
i przepraszam, jeśli zdradziłem to uczucie.
i twój smutek nie płakałem
ale wygrałeś.
Jestem błaznem chwili
muszę rozśmieszyć mojego króla i nie mam czasu myśleć o powrocie do Ciebie dzisiaj. nie płaczę.
zostanę tutaj.
(Dzięki Edwardowi za ten tekst i Christianowi, Rafałowi K. kraf79 za poprawki)